Andrew zasadniczo posiada obecnie tytuł zwykłego obywatela po tym, jak jego brat, król Karol, pozbawił go tytułów i zaszczytów w zeszłym roku w związku z coraz liczniejszymi doniesieniami na temat jego kontrowersyjnych powiązań ze skazanym pedofilem Jeffreyem Epsteinem. Zhańbiony członek rodziny królewskiej został zabrany do Norfolk w ciemności nocy na początku tego miesiąca, po tym jak Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych udostępnił najnowszą część akt Epsteina, z których wiele wspominało o nim. Obecnie brat króla mieszka w Wood Farmjego tymczasowy dom do czasu zakończenia remontu na farmie Marsh.
Teraz dziennikarz wybrał się do Norfolk, aby zobaczyć, jak wygląda nowe otoczenie Andrzeja, a jego werdykt nie pozostawiał zbyt wielu nadziei dla zhańbionego byłego księcia.
The LustroJulia Banim stwierdziła, że obszar prowadzący do posiadłości Sandringham w Wolferton jest „niewątpliwie niesamowity”.
Wyjaśniła: „To nie jest miejsce, w którym znajdziesz rzędy urokliwych pubów i urokliwych niezależnych sklepów. Nawet dworzec kolejowy w Wolferton, otwarty w 1862 r. po zakupie przez królową Wiktorię terenu Sandringham House, stoi cicho i nieruchomo. Żaden pociąg tu nie przejeżdżał od lat 60. XX wieku, kiedy Andrzej był oczkiem w głowie jego matki”.
Dziennikarz pisał o tym, jak nowy „tragiczny” domek Andrzeja na Wood Farm ma za sobą historię po tym, jak w 1919 roku zmarł w nim książę Jan, tzw. „Zaginiony Książę”, który mieszkał z dala od rodzeństwa ze względu na epilepsję i rzekomy autyzm.
Następnie pani Banim odwiedziła rzeczywisty przyszły dom Andrew, Marsh Farm, co rzekomo ją zaskoczyło.
Upewnij się, że nasze najnowsze nagłówki Royal zawsze pojawiają się na górze Twojej wyszukiwarki Google, ustawiając nas jako Preferowane źródło. Kliknij tutaj, aby aktywować lub po prostu dodaj nas jako Preferowane źródło w ustawieniach wyszukiwania Google.
Powiedziała: „Wygląda jak przyjemny dom z czerwonej cegły zamożnego biznesmena z klasy średniej, a nie ulubionego syna najdłużej sprawującego urząd monarchy Wielkiej Brytanii”.
Dziennikarka napisała jednak, że prywatności jest „mało” i zauważyła, że zaskoczył ją pewien zapach, mówiąc: „W ogrodzie panuje zaniedbana senność, a zapach mokrego błota mnie zdumiewa”.
Dodała, że istnieją oznaki, że miejsce jest wzmacniane za pomocą nowych systemów bezpieczeństwa na wypadek przybycia zhańbionego księcia i zapewnienia mu bezpieczeństwa.
Doszła do wniosku: „Według wszystkich relacji ta ponura nowa rezydencja z pewnością przedstawia ponury obraz nowego życia Andrzeja na względnym wygnaniu”.


















