Puchar Mistrzów Europy
Szkarłaty (10) 16
Próbować: Daviesa Kon: Kosztelowa Długopisy: Kosztelowa 3
Niedźwiedzie Bristolskie (12) 17
Próby: Mata 2, Rees-Zammit Kon: Gorsleya
Próba Louisa Reesa-Zammita pokazała różnicę, gdy Bristol Bears pokonali Scarlets jednym punktem w pierwszym meczu Pucharu Mistrzów.
Viliame Mata był w centrum akcji w pierwszej połowie w Llanelli, po dwóch próbach dośrodkowania, zanim strzał Garetha Daviesa utrzymał kontakt z gospodarzami.
Reklama
Sam Costelow kopnął Scarlets na prowadzenie po przerwie, po czym Rees-Zammit dośrodkował z rzutu rożnego – była to mało prawdopodobna próba, która miała na celu przypomnienie najważniejszych momentów Walii, ale zapewniła jego drużynie zwycięstwo.
Scarlets zdobyły dodatkowy punkt po powrocie do najważniejszych rozgrywek w Europie, ale będzie musiał żałować straconych szans w walce z obrońcą tytułu Bordeaux Begles, ich następnymi przeciwnikami.
Idealny początek Bristolu
Bristol szybko objął prowadzenie po ataku z pola treningowego z 10 m z linii autu.
Piłka poleciała prosto w plecy, a szarżujący Benhard Janse van Rensburg przyciągnął obrońców, co otworzyło Matie przewagę.
Reklama
Wyglądało na to, że Scarlets odpowiedziała, gdy Tom Rogers wykonał w powietrzu kopnięcie z pola Costelow, ale uderzenie zostało uznane za dośrodkowanie.
Goście w dalszym ciągu wyglądali groźnie w 22. minucie, a znakomite uderzenie Kalavetiego Ravouvou zapewniło Matie drugą bramkę.
Jednak Fidżijczyk numer osiem zamienił się w bohatera do zera, kiedy został wygwizdany poza boiskiem po tym, jak pokazał mu żółtą kartkę za wślizg na Ryana Eliasa.
Mając przewagę mężczyzn, Scarlets dodała próbę do wcześniejszego rzutu karnego Costelowa, a Davies wykonał typowy bekas z połowy młyna po dobrym nacisku napastników.
Wydawało się, że Jac Davies minął ten sam rzut rożny na krótko przed przerwą, co mogło być kosztowną karą, ale kolejne podanie w przód zapewniło Bristolowi utrzymanie dwupunktowego przewagi w tunelu.
Reklama
Ellis Mee, który czasami przyćmił innego skrzydłowego z Walii, Reesa-Zammita, prawie doprowadził Scarlets do wymarzonego wznowienia gry, ale obrona spisała się dobrze.
Bristol myślał, że także strzelił gola, gdy Ravouvou zakończył zgrabne posunięcie, ale gra została wznowiona po podaniu w przód po kolejnej interwencji TMO.
Costelow dodał dwa rzuty karne, gdy Scarlets chciała odskoczyć, ale dynamika wróciła do gości, a Rees-Zammit przewrócił się w rzucie rożnym.
W miarę upływu czasu gra stawała się coraz bardziej nerwowa i choć Scarlets rzuciło wszystko na swoich anglo-walijskich rywali, to Bristol był najsilniejszy.
Reklama
„Uwielbiam tę walkę” – reakcja
Główny trener Scarlets Dwayne Peel powiedział Premier Sports:
„Koniec końców mecz był gorzko rozczarowujący.
„Zagraliśmy dobrze w kilku dobrych momentach i naprawdę wywarliśmy na nich presję kilkoma niedozwolonymi próbami na początku.
„Jestem dumny z wysiłku, naprawdę dobrze się przygotowaliśmy, a poziom występów był dobry, po prostu musimy poprawić kluczowe momenty.
„Chłopcy będą zdruzgotani po tej porażce, ale ważne jest, abyśmy dobrze zregenerowali się i upewnili się, że jesteśmy gotowi na kilka następnych tygodni”.
Dyrektor rugby w Bristolu, Pat Lam, powiedział Premier Sports:
„To było dokładnie to, czego się spodziewaliśmy. Powiedziałem chłopakom, że technicznie i taktycznie wiemy, co zrobimy, ale kiedy pojedziesz do Walii, nie dostaniesz nic za darmo, będziemy musieli walczyć i na wszystko zapracować.
Reklama
„Boisko było dość ciężkie i gra fair dla Scarlets. Widzieliśmy, co zrobili w zeszłym tygodniu (pokonując Glasgow). Mają kilku wartościowych zawodników i wiedzieliśmy, że będziemy musieli naprawdę ciężko pracować.
„Uwielbiam tę walkę, musieliśmy się tam utrzymać. Odnieśliśmy to zwycięstwo i teraz w przyszłym tygodniu będziemy ostro walczyć z Pau”.
Co dalej?
Scarlets muszą szybko polizać rany, gdyż w przyszłą sobotę czeka ich zniechęcająca podróż na południe Francji, aby zmierzyć się z aktualnym mistrzem Bordeaux Begles (17:30 GMT). Francuska drużyna podniosła się na duchu dzięki zwycięstwu 46-33 nad Bulls.
W niedzielę o 17:30 GMT Bristol podejmie francuskiego napastnika z czołowej czternastki najlepszych zawodników, a Pau rozpocznie sezon u siebie z Northampton Saints.
Reklama
Jak się ustawili
Szkarłaty: J. Daviesa; Rogers, James, J. Williams, Mee; Costelow, G. Davies; Mathias, Elias, Holz, Lousi, Ball, Douglas, Macleod (kapitan), Anderson.
Części zamienne: Van der Merwe, S. O’Connor, H. Thomas, Taylor, Davis, Blacker, Hawkins, J. Roberts.
Bristol: Jordania; Rees-Zammit, Van Rensburg, J. Williams, Ravouvou; Sam Worsley, Marmion; Ellis Genge, Oghre, Lahiff, Rubiolo, Batley, Grondona, Harding (kapitan), Mata.
Części zamienne: Thacker, Woolmore, Chawatama, Owen, Grondona, Wolstenholme, Boshoff, Carrington.
Sędzia: Gianluca Gnecchi (Włochy)
Asystenci: Filippo Russo i Franco Rosella (Włochy)
Reklama
TMO: Stefano Roscini (Włochy)
Kosz na grzech: Williama Matta

















