W środę Biały Dom opublikował prowokacyjny rysunek, w którym ostrzega Grenlandczyków przed odrzuceniem ofertę administracji Trumpa przejęcie strategicznie ważnej wyspy mogłoby narazić je na wpływy rosyjskie i chińskie.
Ilustracja przedstawiała dwa psie zaprzęgi poruszające się rozbieżnymi trasami: jeden zmierzał w stronę amerykańskiej flagi, ustawionej w jasnym, przyjaznym otoczeniu, podczas gdy drugi jechał w stronę złowrogiego, zacienionego regionu oznaczone flagami rosyjskimi i chińskimi przedstawiony w groźnym stylu.
– W którą stronę, Grenlandczyku? – pytał podpis mema, pozornie przedstawiając Stany Zjednoczone jako oczywisty wybór w kwestii przeznaczenia Grenlandii.
Grafika pojawia się, gdy administracja Trumpa intensyfikuje wysiłki na rzecz zabezpieczenia Grenlandii, argumentując, że jest to niezbędne dla celów bezpieczeństwa narodowego i uniemożliwiłoby Pekinowi i Moskwie zdobycie tam przyczółka.
Po doniesieniach o wysłaniu przez Danię personelu wojskowego na Grenlandię w środę prezydent Trump wykorzystał swoją platformę Truth Social do wzmocnienia swojej pozycji na tym terytorium, wydając jednocześnie ostrzeżenie dla NATO.
„Stany Zjednoczone potrzebują Grenlandii ze względów bezpieczeństwa narodowego” – napisał Trump w środę rano. „Jest to niezbędne dla Złotej Kopuły, którą budujemy. NATO powinno wyznaczać nam drogę do jej zdobycia. Jeśli tego nie zrobimy, zrobi to Rosja lub Chiny, a to się nie stanie!
„NATO staje się znacznie potężniejsze i skuteczniejsze, gdy Grenlandia jest w rękach STANÓW ZJEDNOCZONYCH” – dodał Trump.
„Cokolwiek poniżej tego jest nie do przyjęcia”.
W podobnym duchu podczas wywiadu dla „New York Timesa” opublikowanego w zeszłym tygodniu prezydent upierał się, że musi posiadać pełną własność tego terytorium, a nie po prostu polegać na istniejącym traktacie, który przyznaje Stanom Zjednoczonym szerokie prawa do zakładania obiektów wojskowych na Grenlandii.
„Myślę, że posiadanie daje ci coś, z czym nie możesz zrobić, mówisz o dzierżawie lub umowie” – powiedział Trump w wywiadzie. „Własność daje ci rzeczy i elementy, których nie możesz uzyskać od samego podpisania dokumentu”.
We wcześniejszych uwagach Trump formułował także zawoalowane groźby pod adresem narodu, stwierdzając: „Jeśli nie zrobimy tego w łatwy sposób, zrobimy to w trudniejszy sposób”, odmawiając jednocześnie szczegółowego omówienia, na czym mogłoby polegać takie działanie.
Niemniej jednak zarówno urzędnicy duńscy, jak i grenlandzcy stanowczo oświadczyli, że wyspa nie jest wystawiona na sprzedaż.
Przemawiając we wtorek na wspólnej konferencji prasowej z premier Danii Mette Frederiksen, premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen jasno dał do zrozumienia, że jego kraj będzie traktować NATO i UE priorytetowo Unia Europejska przed USA.
„Jeśli mamy wybierać między Stanami Zjednoczonymi a Danią, wybieramy Danię” – powiedział Nielsen. „Wybieramy NATO, wybieramy Królestwo Danii, wybieramy UE”.
Podkreślił, że Grenlandia, gdy pojawi się taka możliwość, kategorycznie opowie się za pozostaniem autonomicznym terytorium w ramach Królestwa Danii. „Jedna rzecz musi być jasna dla wszystkich: Grenlandia nie chce być własnością Stanów Zjednoczonych” – powiedział premier Grenlandii.
„Grenlandia nie chce być rządzona przez USA, Grenlandia nie chce być częścią USA
„Wybieramy Grenlandię, którą znamy dzisiaj, która jest częścią Królestwa Danii”.
Wiceprezydent JD Vance i sekretarz stanu Marco Rubio mają w środę spotkać się w Białym Domu z ministrami spraw zagranicznych Danii i Grenlandii. Oczekuje się, że dyskusje będą koncentrować się na deeskalacji napięć i określeniu rezolucji, która rozwieje obawy administracji Trumpa.


















