
Szefowa straży pożarnej Sabrina Cohen-Hatton to była bezdomna osoba, która odmieniła swoje życie (Zdjęcie: Sabrina Cohen-Hatton)
Dzięki swojej ciągłej karierze profesora na Uniwersytecie w Cardiff, doktoratowi i nienagannej higienie osobistej, 41-letnia dr Sabrina Cohen-Hatton jest daleka od tradycyjnego wizerunku strażaka. Jako dyrektor straży pożarnej w West Sussex Fire & Rescue Service – najwyższy stopień, jaki może osiągnąć strażak w Wielkiej Brytanii – jest jedną z najwyższych rangą kobiet w brytyjskiej służbie.
Ona również radzi Książę William w swojej kampanii na rzecz położenia kresu bezdomności Sabrina jest niezwykłym starszym członkiem straży pożarnej z innego, dość niezwykłego powodu.
Jako nastolatka przez dwa lata była bezdomną śpiącą na ulicach południowej Walii. Swoje przetrwanie w tym burzliwym okresie zawdzięcza swojemu związkowi z niezwykłym bezdomnym psem, którego czule nazwała Menace, który zaprzyjaźnił się z nią po śmierci ojca, gdy miała dziewięć lat.
„Moja matka strasznie zmagała się z problemami psychicznymi, a po śmierci ojca naprawdę ciężko jej było sobie z tym poradzić” – mówi. „W rezultacie przez kilka lat żyliśmy w skrajnej biedzie, a gdy miałem 15 lat, sytuacja była już naprawdę niestabilna.
„Moja mama bardzo mnie kochała, ale nie była w stanie odpowiednio się mną opiekować. Bałam się pójścia do placówki opiekuńczej, więc ukrywałam przed szkołą to, co się działo, i zaczęłam spać spokojnie”.
Jej doświadczenia pochodzą sprzed ustawy Children Act z 2004 r., która nakłada na organy publiczne obowiązek dzielenia się informacjami na temat dzieci z grup ryzyka. „Opuściłam szkołę w następnym roku w wieku 16 lat, bez żadnych kwalifikacji” – kontynuuje Sabrina. „Byłam całkowicie odizolowana emocjonalnie i nie było nikogo, kto mógłby mi pomóc.
„Nie jestem w stanie zliczyć, ile razy ludzie wrzucali cię do śpiwora lub podpalali ich śpiwory. Posiadanie Menace na pewno uratowało mi życie; naprawdę był systemem wczesnego ostrzegania”.

Sabrina pomagała księciu Williamowi w jego krucjacie mającej na celu położenie kresu bezdomności (Zdjęcie: Getty)
Uśmiecha się na myśl o małym krzyżówku, który jest czarny z białą klatką piersiową. „Nie był typem psa, który odpierałby napastnika, ale wystawiał głowę i zaczynał szczekać”.
Pewnego dnia Menace podbiegł do Sabriny, gdy ta siedziała na schodach.
„Machając ogonem, podskoczył i polizał mnie po twarzy, a ja powiedziałem: «Ach, jesteś zagrożeniem». Miał słodkie, trójkątne uszy” – wspomina. Od tego momentu byli nierozłączni.
„Groźba odegrała kluczową rolę w moim wyjściu z bezdomności” – mówi. „Ubóstwo nie jest czymś, co można zmyć ze skóry; to jest wewnętrzne. Ale posiadanie go oznaczało, że naprawdę nawiązałem kontakt w czasie, gdy trudno było mi ufać ludziom.
Sabrina podczas Big Give rozmawia o podniesieniu świadomości na temat StreetVet, organizacji charytatywnej, której jest ambasadorką.
Świąteczne wyzwanie Big Give stało się jednym z największych apeli o zbiórkę pieniędzy w Wielkiej Brytanii, pod względem skali rywalizującym z Comic Relief i Children in Need. W tym roku bierze w nim udział 1250 organizacji charytatywnych, a wszystkie datki publiczne zostaną przekazane w następnym tygodniu za pośrednictwem biggive.org zostanie podwojona przez „mistrzów” finansowania dopasowującego – filantropów, firmy i fundacje. W zeszłym roku w ramach świątecznego wyzwania Big Give w ciągu zaledwie jednego tygodnia zebrano ponad 33 miliony funtów, a w tym roku celem jest pobicie tego rekordu.
„StreetVet została założona przez Jade Statt, weterynarz, która rozmawiała z niespokojnym śpiącym psem i zauważyła chorobę skóry psa, którą można łatwo wyleczyć za pomocą odpowiedniego kremu” – wyjaśnia.
To był moment założenia organizacji charytatywnej. Mówi: „StreetVet ma niesamowitą sieć weterynarzy, którzy poświęcają swój czas, zapewniając bezpłatną niezbędną opiekę weterynaryjną zwierzętom osób doświadczających bezdomności. Mają także program pomagający w identyfikacji miejsc, w których bezdomni mogą chodzić ze swoimi psami; przełom, który pomaga zachować korzyści płynące z więzi człowiek-zwierzę.
„Kiedy byłam młodą dziewczyną, śpiącą pod gołym niebem, ludzie wykorzystywali moje słabości, ale Menace zapewniał mi bezpieczeństwo, ponieważ szczekaniem ostrzegał mnie o tym, co się dzieje.
„Odegrał kluczową rolę w moim wyjściu z bezdomności, a będąc po drugiej stronie, doceniam, jak praca StreetVet może zmienić życie. Bez opieki weterynaryjnej problemy, które można łatwo rozwiązać, mogą szybko stać się ogromnym źródłem niepokoju”.

Bezpański pies o imieniu Menace, który pomógł Sabrinie przetrwać na ulicach (Zdjęcie: Sabrina Cohen-Hatton)
Obecność jej ukochanego pieska rzeczywiście utrudniała jej dostęp do innych usług wsparcia, ale Sabrina upiera się: „Jeśli jest to wybór między łóżkiem na noc a psem, nie ma wyboru; pies wygrywa za każdym razem.”
Była w trakcie egzaminów GCSE, kiedy podjęła decyzję o opuszczeniu domu.
Sabrina po nauce na ulicy chowała podręczniki do pudełka w opuszczonym budynku w obawie, że prośba o szafkę szkolną „zaalarmuje opiekę społeczną” i pogrąży jej rodzinę w jeszcze większym kryzysie.
Jednak jej książki zostały ostatecznie podarte przez neonazistowskiego skinheada, który zobaczył na okładce jej żydowskie nazwisko – Cohen – i zaatakował ją.
„Zgasił papierosa na moim ramieniu. Naprawdę pojechał na mnie w miasto. To było okropne przeżycie” – wspomina Sabrina, która pewnego razu obudziła się i zauważyła, że ktoś oddał na nią mocz. Aby zarobić na życie, zaczęła sprzedawać magazyn Big Issue.
„Kupujesz po kosztach i sprzedajesz swoje akcje z zyskiem” – wyjaśnia. „Po ataku trzymałam podręczniki szkolne w pudełku w biurze Big Issue. A ja dalej się uczyłem. Postrzegałem kwalifikacje jako przepustkę do wyjścia.”
Wkrótce zarobiła wystarczająco dużo, aby zapewnić sobie bezpieczne mieszkanie do wynajęcia. Groźba poszła z nią. „Nie miałam nic, ale miałam psa, który reprezentował strukturę w czasach, gdy łatwo było czuć się zagubionym”.
Sabrina mówi, że po zapewnieniu bezpiecznego miejsca zaczęła się zastanawiać, co jeszcze mogłoby stać się rzeczywistością.
„Uświadomiłam sobie, że chcę móc coś zrobić, aby pomóc innym ludziom, gdy czują się bezbronni, zapewnić im wsparcie, które sama chciałabym otrzymać. I to właśnie przyciągnęło mnie do Straży Pożarnej – ponieważ wiedziałam, co to znaczy mieć najgorszy dzień w życiu”.
W wieku 18 lat została strażakiem na pół etatu, a następnie na pełen etat. „Przeprowadziłbym się gdziekolwiek. Jest coś wyjątkowego w usługach publicznych i wspaniałej możliwości mobilności społecznej. To ogromny przywilej” – mówi.

Sabrina przygotowuje się do skoku ze spadochronem na rzecz StreetVet na początku tego roku (Zdjęcie: Sabrina Cohen-Hatton)
W zamian twierdzi, że jej współpracownicy, głównie płci męskiej, okazali współczucie i, jak mówi, „przyjęli mnie na podstawie tego, kim według nich mogę być”.
Doświadczenie bezdomności dało jej arsenał umiejętności, z których może skorzystać. „Niewłaściwy sen zwiększa czujność” – wyjaśnia. „Często byłem niespokojny i mogłem dostrzec drobne szczegóły. Nauczyłem się dostrzegać ryzyko i kalibrować swoje reakcje.
„Istnieje życie po bezdomności i jestem tego żywym dowodem. Szkolenie w zakresie straży pożarnej i ratownictwa jest bardzo dobre, ale wypadki mogą naprawdę na ciebie wpłynąć”.
Sabrina wciąż pamięta, jak została wezwana na miejsce wypadku drogowego, gdzie odkryła młode małżeństwo wracające z miesiąca miodowego. „Niestety mąż zmarł. To właśnie te chwile dają najwięcej do myślenia.”
To kolejny krytyczny incydent, w którym inny strażak zginął w wyniku zwarcia elektrycznego, zmotywował ją do podjęcia w wolnym czasie studiów na Uniwersytecie Otwartym.
„To wydarzenie zmieniło wszystko” – mówi. „Niezwykle trudno było mi się z tym pogodzić, ponieważ myślałam, że mój partner to zmarły strażak i miałam ogromne poczucie winy, że nie chciałam, żeby to był on. I wtedy zacząłem zastanawiać się, co możemy zrobić, aby ograniczyć liczbę błędów ludzkich”.
Sabrina uzyskała dyplom na Uniwersytecie Otwartym, a następnie obroniła doktorat z neurologii behawioralnej na Uniwersytecie w Cardiff, gdzie obecnie jest honorowym członkiem nadzorującym kilku doktorantów z neurologii.
Przed objęciem najważniejszego stanowiska w nadmorskim hrabstwie West Sussex w 2019 r., w wieku 36 lat, Sabrina, mężatka i jedna córka, kierowała działaniami straży pożarnej podczas poważnych incydentów, w tym ataków terrorystycznych na Westminster Bridge i Finsbury Park, oraz następstwa katastrofy w Grenfell Tower.
W czerwcu została odznaczona Królewskim Medalem Straży Pożarnej za wybitną służbę i waleczność w wyniku wielokrotnie nagradzanych badań na temat dowodzenia zdarzeniami w służbach ratowniczych, które wywarły wpływ na politykę na całym świecie. W 2023 roku została ambasadorką księcia Walii w ramach jego projektu Homewards.
„Jedną z rzeczy, na których księciu bardzo zależy, jest upewnienie się, że słucha osób, które doświadczyły bezdomności, abyśmy mogli spróbować robić rzeczy, które są naprawdę praktyczne”.
Z Sabriną – także krajowym kierownikiem ds. psów pracujących w Straży Pożarnej – u boku wydaje się, że te ambicje są spełnione.

Na początku tego roku Sabrina została wyróżniona Medalem Królewskiej Straży Pożarnej podczas uroczystości urodzinowych (Zdjęcie: Ian Smithers / Nagroda Księcia Edynburga)
„Dla mnie bardzo ważne jest, aby ludzie zrozumieli, jak potężna może być więź między człowiekiem a zwierzęciem, gdy nie ma się w życiu nic innego” – mówi.
Jeśli chodzi o Menace, pozostał z nią, kiedy kupiła swój pierwszy dom, wyszła za mąż i urodziła córkę.
„Umarł w moich ramionach, bardzo stary i bardzo kochany pies w wieku 14 lat” – mówi. „Nigdy go nie zapomnę”.
Big Give’s Christmas Challenge to siedmiodniowa internetowa kampania polegająca na finansowaniu meczów, współpracująca z organizacjami charytatywnymi zajmującymi się obsługą naszych społeczności. Aby podwoić swoją darowiznę, przejdź do biggive.org i wyszukaj StreetVet lub wybraną organizację charytatywną przed południem w niedzielę


















