Rosji Władimir Putin przygotowuje się do wysłania setek tysięcy byłych żołnierzy, aby wywołali chaos w Europie po zawieszeniu broni Ukraina jest podpisany, Estonii – ostrzegał minister spraw zagranicznych. Margus Tsahkna stwierdził, że Kreml planuje wysłanie „byłych więźniów i gwałcicieli” w celu prowadzenia wojny hybrydowej w Unia Europejska.
W odpowiedzi na potencjalne zagrożenie Cahkna zaproponował całkowity zakaz wjazdu rosyjskich żołnierzy biorących udział w walkach Ukraina z Schengen strefy wolnego podróżowania, zapraszając jednocześnie Wielką Brytanię do przyłączenia się do programu mającego na celu zacieśnienie współpracy w celu przygotowania kontynentu na coś, co może stanowić „bardzo, bardzo nagłe zagrożenie bezpieczeństwa dla Europa”po osiągnięciu potencjalnego porozumienia pokojowego.”Rosja i Putin już wykorzystują różnych ludzi do ataków na nasze społeczeństwa, ale kiedy zapanuje pokój, możemy sobie wyobrazić, że do Europy przybędą setki tysięcy byłych bojowników” – powiedział. Telegraf.
Ostrzegł, że te osoby „zdecydowanie nie idą z dobrymi planami zarabiania własnych pensji i płacenia podatków. Mają naprawdę złe plany. Już widzimy, jak rosyjskie agencje specjalne organizują różne ataki w Europie”.
Na początku tego miesiąca Estonia nałożyła zakaz wjazdu na zewnętrzne granice UE 261 byłym kombatantom w związku z obawą, że byli pracownicy służb dopuszczają się przestępstw. „Aż do 180 000 skazanych więźniów werbowano bezpośrednio z rosyjskich kolonii karnych do specjalnych jednostek wojskowych” – podaje w swoim dokumencie estoński wywiad. „Wiele osób powracających popełniło już poważne przestępstwa, których łączna liczba osiągnęła najwyższy poziom od 15 lat Rosja na początku 2025 r., a gwałtowny wzrost będzie prawdopodobnie powiązany z masowymi powrotami byłych kombatantów”.
Wśród estońskich przywódców, w tym premier Kristen Michal i szefowej dyplomacji Kai Kallas, panuje pogląd, że zawieszenie broni lub nawet przerwa w Ukraina nie oznaczałoby odwrotu Rosji. Zamiast tego umożliwiłoby Putinowi odtworzenie swoich sił konwencjonalnych, przy jednoczesnym zwiększeniu taktyki destabilizacji Zachodu.
Po wydarzeniach takich jak uszkodzenie bałtyckich kabli podmorskich i zakłócanie sygnału GPS, istnieje obawa, że przerwa na Ukrainie umożliwi rosyjskim siłom specjalnym i agentom GRU bardziej agresywne atakowanie europejskich sieci energetycznych, rurociągów danych i węzłów logistycznych.
Tymczasem w związku z planowanymi ważnymi wyborami w Europie w 2026 r. przewiduje się, że zrobi to również Kreml używać dezinformacji opartej na sztucznej inteligencji wspieranie frakcji populistycznych lub prorosyjskich w celu rozbicia jedności, która podtrzymywała Ukrainę.
Estonia jest połączona z resztą NATO jedynie poprzez Przepaść Suwalska – 60-kilometrowy pas ziemi pomiędzy Polską a Litwą. Gdyby Rosja przejęła ten korytarz od swojego sojusznika, Białorusi lub swojej eksklawy Kaliningrad, Estonia i inne państwa bałtyckie zostałyby fizycznie odcięte od posiłków lądowych.
Tallin szacuje, że po wstrzymaniu lub zakończeniu bardzo intensywnych walk na Ukrainie Rosja będzie potrzebować zaledwie trzech do pięciu lat na odbudowanie swoich sił do poziomu, który będzie w stanie rzucić wyzwanie NATO wschodnia flanka. Estońska Służba Wywiadu Zagranicznego (EFIS) uważa państwa bałtyckie – Estonię, Łotwę i Litwę – za najbardziej bezbronną część NATO i prawdopodobny cel ponownej rosyjskiej agresji.
Mimo znacznych strat Rosja jest aktywnie rozwija swoją armiędążąc do osiągnięcia w tym roku poziomu 1,5 mln żołnierzy i zreformowania struktury armii, w tym utworzenia nowych dywizji w okręgach wojskowych Leningradu i Moskwy.


















