Rząd Partii Pracy odmówił odpowiedzi na kluczowe pytanie dotyczące sposobu wspierania osób starszych z przewlekłymi chorobami, które nie będą już kwalifikować się do zasiłku. Dodatek na opał zimowy.
Konserwatywny poseł okręgu Farnham i Bordon Gregory Stafford złożył wczoraj pisemne pytanie parlamentarne do Liz Kendall, sekretarz stanu ds. pracy i emerytur.
Zapytał: „Jakie kroki planuje podjąć, aby wesprzeć emerytów cierpiących na przewlekłe choroby, którzy nie kwalifikują się do zasiłku emerytalnego w zimie”.
Tylko ci, którzy spełniają określone kryteria świadczenia państwowew tym punkty emerytalne, będą nadal otrzymywać dodatek.
W imieniu pani Kendall odpowiedziała Emma Reynolds, parlamentarna posłanka Partii Pracy, pełniąca funkcję sekretarza skarbu.
Powiedziała: „Departament Pracy i Emerytur wskazał, że nie będzie możliwe udzielenie odpowiedzi na to pytanie w zwykłym terminie. Odpowiedź jest przygotowywana i zostanie udzielona, gdy tylko będzie dostępna”.
Odmowa nastąpiła zaledwie dzień przed dzisiejszym kluczowym głosowaniem w parlamencie w sprawie pozbawienia świadczeń emerytalnych osobom, które nie otrzymują świadczeń państwowych. Głosowanie to wywołało ostrą krytykę i twierdzenia, że niektóre osoby mogą zachorować lub umrzeć.
Sekretarz ds. pracy i emerytur w gabinecie cieni Mel Stride zainaugurował popołudniową debatę w Izbie Gmin.
Debata potrwa około półtorej godziny, co oznacza, że głosowanie powinno się odbyć około godziny 15:00.
Powiedział Izbie Gmin: „Kandydaci Partii Pracy w całym kraju z radością wskazywali na to, że w ich manifeście nie ma żadnej wzmianki o podjęciu jakichkolwiek działań w tej konkretnej sprawie.
„Ale spójrz w ciągu kilku krótkich tygodni, co się stało? Co się stało z uczciwością? Co się stało z przejrzystością? Wszystko wyleciało przez okno.
„Już złamane obietnice, ta specjalna umowa, którą chcieli zawrzeć z narodem brytyjskim, oparta na uczciwości i przyzwoitości, roztrzaskała się na milion kawałków”.
Konserwatywny poseł Mark Francois w dzisiejszej debacie wyraził obawy dotyczące możliwości zachorowania i przyjęcia do szpitala osób starszych, które nie są w stanie ogrzać swoich domów.
Powiedział: „Więc tą metodą byłaby to fałszywa oszczędność. Gra nie jest warta świeczki”.


















