(Ilustracja J'Kela Andersona/Yahoo Sports)

(Ilustracja J’Kela Andersona/Yahoo Sports)

Każdy może wymienić najlepszych zawodników NBA, ale koszykówka to w równym stopniu kwestia chemii, co talentu. W każdej z 30 drużyn ligi istnieje hierarchia, a to, jak dobrze każdy z pięciu zawodników na boisku rozumie i wykonuje swoją rolę w tej hierarchii, jest równie ważne, jak jego indywidualne umiejętności.

W idealnym przypadku skład miałby swoją supergwiazdę, pełnego szacunku współgwiazdę, trzecią gwiazdę, która jest właścicielem swojej roli, czwartą opcję i piątego startera, aby to wszystko powiązać – jasne numery 1, 2, 3, 4 i 5. W tym przypadku serii, tworzymy ranking pięciu najlepszych graczy z każdego poziomu, aby uzyskać szerszy obraz całej ligi. Jak blisko jest idealnego składu Twojego zespołu?

Rankingi: Nr 1Nr 2Nr 3Z 4sNr 5Całkowity


Co to jest numer 5? To on spaja wyjściowy skład. Kiedy już zbierzesz czterech najlepszych zawodników, czego brakuje? Obsługa piłki? Rozmiar? Obrona przy piłce? Strzelanie? Wszechstronność pozycyjna? Być może nie będzie w stanie dać ci wszystkiego, ale lepiej uzupełni luki, w przeciwnym razie wkrótce zostanie zastąpiony. Albo w plutonie. Może nie jest lepszy od szóstego zawodnika, ale w kwintecie powinien mieć większy sens.

Bez zbędnych ceregieli, pięć najlepszych numerów 5…


Piękno Bostonu polega na tym, że White i jego kolega z obrony Jrue Holiday są wymiennymi zawodnikami i obaj są świetnymi graczami grającymi dwukierunkowo. White osiągał średnio 15-4-5 w strzelaniach 46/40/90 i w zeszłym sezonie dostał się do drużyny All-Defensive, kiedy otrzymał więcej głosów niż jakikolwiek inny obrońca spoza drużyny All-Star. Był tak dobry podczas walki o tytuł Celtics, że Team USA zwerbował go do pełnienia podobnej roli w walce o złoty medal.

To nie jest normalne. Powinniśmy zadać sobie pytanie: czy White jest jednym z najlepszych piątych zawodników w historii ligi? Być może nie dorównuje piątym zawodnikom drużyny Celtics z lat 60., którzy przewodzili Hall of Famers przez całą rotację, ale Danny Ainge, AC Green i Luc Longley zdobyli wiele tytułów mistrzowskich jako piąti starterzy w erze po fuzji , a White należy do tej samej rozmowy.


Thunder potrzebowali głębi weterana, aby dopełnić rotację, która zaskoczyła nas w zeszłym sezonie, kiedy zdobyli pierwsze miejsce w Konferencji Zachodniej, więc obrali za cel dwóch najlepszych zawodników w lidze — Hartensteina i Alexa Caruso. Ten drugi to broń 3-i-D, która może położyć piłkę na podłodze, podczas gdy ten pierwszy jest nieco bardziej ograniczony, chociaż Hartenstein gra w ramach swoich ograniczeń równie dobrze jak każdy inny.

Hartenstein był w zeszłym sezonie jednym z najlepszych defensorów NBA, bronił obręczy i przetrwał w kosmosie – głównie dlatego, że wiedział, gdzie się znaleźć, zanim zrobił to jego przeciwnik. Jego strzelnica ogranicza się do okazjonalnych skoczków ze środka, ale jego podania dodają wymiar skutecznemu repertuarowi ofensywnemu. Jego statystyki mogą nie odzwierciedlać jego trzyletniego kontraktu wartego 87 milionów dolarów, dopóki nie zorientujesz się, że OKC zdobywa tyle na 36 minut od piątego startera: 11,1 punktu (64,4 FG%), 11,9 zbiórek, 3,6 asyst, 1,7 przechwytów i 1,6 bloków.


Zajmując piąte miejsce, Pelicans stają przed prawdziwą zagadką. Czy są związani z uruchomieniem tradycyjnego centrum? Jeśli tak, ich wybór jest pomiędzy Danielem Theisem, czeladnikiem; Yves Missi, debiutant; lub zawodnik drugiej rundy 2022 Karlo Matković. Każdy z nich byłby prawdopodobnie jednym z najgorszych piątych zawodników w lidze. Może warto zaoszczędzić trochę mil na Zionie Williamsonie, który może być zarówno za niski (180 cm), jak i za kruchy (184 mecze w karierze w ciągu pięciu sezonów), aby zaczynać od środka z małą piłką.

Może to również wywrzeć nacisk na Murphy’ego, wspaniałego gracza i niedoszłego piątego startera w elicie. Murphy to strzelec wyborowy o wzroście 6 stóp i 8 cali. On nie potrzebować stać na znacznie więcej – poza obroną na wysokim poziomie – ale w 24-latku drzemie niewykorzystany potencjał. Murphy ma zdolność do ataku po odbiciu od słabszej strony, ale konstrukcja składu nie zawsze mu na to pozwala. A częściej powinno.

Kolekcja Dejounte Murray, Herba Jonesa, Murphy’ego, Brandona Ingrama i Williamsona to intrygujący (choć niewymiarowy) skład. Jest o wiele bardziej utalentowany niż ten, w którym występuje którykolwiek z tradycyjnych środkowych zawodników, a jeśli wiemy, że jakikolwiek skład z Theisem, Missi czy Matkoviciem będzie rozczarowujący, dlaczego nie zaatakować drużyn małą piłką? (Przynajmniej do czasu, aż Pelicans znajdą lądowisko dla Ingrama.) Umieszczenie tutaj Murphy’ego jest protestem przeciwko nieoryginalności, ponieważ żadna drużyna o tak wielkim talencie nie powinna nigdy rozpoczynać meczu z jednym z najgorszych piątych starterów w lidze.


W lutym 2023 roku Timberwolves potrzebowali rozgrywającego innego niż D’Angelo Russell, który wyobraża sobie siebie nie gorszego niż trzecia opcja w jakimkolwiek zespole, w tym w Los Angeles Lakers. Minnesota potrzebowała kogoś, kto sprawi, że w skądinąd utalentowanym zespole będzie dobrze działać – kogoś, kto ponad wszystko przedłoży rozgrywanie dla innych. Kogoś, kto zgodziłby się na Anthony’ego Edwardsa i założył Rudy’ego Goberta.

W ten sposób zdobyli Conleya, niegdyś numer 2 w Memphis Grizzlies i trzeci All-Star w Utah Jazz. Teraz, u progu swoich 37. urodzin, prosi się go tylko o to, w czym jest najlepszy, czyli o podanie i obronę w sposób łączący atak i obronę. Jego 5,9 asyst na mecz zapewnił drużynie 56 zwycięstw w zeszłym sezonie, a jego instynkt defensywny pozostał, nawet jeśli Conley nie jest tak szybki jak kiedyś.


To, czy Daniel Gafford rozpocznie sezon na środku drużyny Dallas, nie ma znaczenia. Lively powinien otrzymać posadę podstawową przed końcem sezonu. Rozpiętość skrzydeł 20-latka, wynosząca 2 metry i 7 metrów, sieje spustoszenie na obręczy, oddając 15,5 strzałów na mecz z jednej strony i kończąc dwie asysty Luki Dončića z drugiej. W finale pokazał nawet strzelnicę i obiecał poprawę pod tym względem w ciągu lata.

Mavericks mieli Dončicia i Kyriego Irvinga i strzelali. Brakowało im partnera do pick-and-rolla dla Dončicia, a tak bardzo ich pragnęli, że poświęcili cały sezon kariery swojej supergwiazdy w fazie play-off, aby go zdobyć. Zapłacili za to grzywnę w wysokości 750 000 dolarów, a Lively jest warte każdego grosza – a nawet trochę.


6. Chrisa PaulaSan Antonio Spurs

7. Wendell Carter Jr.Orlando Magic

8. Maks StrusCleveland Cavaliers

9. Dillona BrooksaHouston Rakiety


10. Marka WilliamsaCharlotte Hornets; 11. Brandin PodziemskiWojownicy Złotego Stanu; 12. Deandre AytonPortland Trail Blazers; 13. Terance’a MannaLos Angeles Clippers; 14. Dorian Finney-SmithBrooklyn Nets; 15. Jusuf NurkićSłońca Feniksa; 16. Kevina HuerteraSacramento Królowie; 17. Nikola JovićMiami Heat; 18. Ausara ThompsonaDetroit Tłoki; 19. Zacha EdeyaMemphis Grizzlies; 20. Rui HachimuraLos Angeles Lakers; 21. Kelly Oubre Jr.Filadelfia 76ers; 22. Mitchella RobinsonaNew York Knicks; 23. Taureański KsiążęMilwaukee Bucks; 24. Christiana BraunaDenver Nuggets; 25. Aarona NesmithaIndiana Pacers; 26. Clinta CapeliAtlanty Hawks; 27. Patricka WilliamsaChicago Bulls; 28. Taylora HendricksaUtah Jazz; 29. Gradey DickToronto Raptors; 30. Aleksa SarraCzarodzieje z Waszyngtonu.

Source link