W piątek trener Ole Miss Lane Kiffin powiedział, że w sobotę podejmie decyzję dotyczącą swojej przyszłości. Od piątkowego wieczoru Kiffin był kompletuje sztab trenerski w LSU.
W sobotę nie ogłoszono żadnej decyzji, ponieważ według doniesień Kiffin próbował dopasować Bayou Bengal przez ucho igielne, co pozwoliło mu trenować Mississippi przez College Football Playoff przed oficjalnym wyjazdem do LSU.
Reklama
Teraz ESPN.com to donosi „Oczekuje się”, że LSU zatrudni Kiffina w niedzielę. Z raportu wynika, że do późnego sobotniego wieczoru umowa nie została podpisana. ESPN.com dodaje jednak, że „byłby szok”, gdyby Kiffin nie złożył swojego podpisu na dokumencie.
Oczekuje się, że będzie to siedmioletnia umowa, która przyniesie Kiffinowi 12 milionów dolarów rocznie z możliwością premii. (Biorąc pod uwagę niedawne doświadczenia byłego trenera LSU, Briana Kelly’ego, rozsądnie byłoby, gdyby agenci i prawnicy Kiffina przedstawili jasny i jednoznaczny język dotyczący procesu rozwiązania umowy „bez przyczyny”).
ESPN.com podaje również, że o godzinie 10:00 Kiffin przeprowadzi spotkanie ze swoimi zawodnikami. Wkrótce pojawi się ogłoszenie dotyczące jego przyszłości.
Sobotnie opóźnienie prawdopodobnie wiąże się z możliwością zakwalifikowania się Ole Miss do mistrzostw SEC, podczas gdy Kiffin pozostanie w drużynie jeszcze przez tydzień. Gdyby Auburn zdołał zdenerwować Alabamę w sobotni wieczór, stałoby się to.
Reklama
Pomysł, że Kiffin pozostanie w drużynie podczas zbliżającej się rundy play-off w Mississippi, nigdy nie miał sensu. Będzie miał nową pracę do wykonania, a LSU będzie chciało, żeby zaczął pracować jak najszybciej.
Z perspektywy Mississippi ESPN.com zauważa, że Rebelianci nie chcą, aby Kiffin miał dalszy dostęp do zawodników programu, biorąc pod uwagę, że kolejny portal transferowy zostanie otwarty 2 stycznia. Ponadto każdy sukces Mississippi w play-offach może stać się (jak to ujął ESPN.com) „reklamą” LSU i Kiffina.
Z tych powodów konieczne jest, aby obecne władze zdławiły zdolność programów do zatrudniania trenerów w ramach innych programów przed zakończeniem ich sezonów. Te bardzo realne, uzasadnione względy biznesowe sprawiają, że jeszcze bardziej niepraktycznym w przypadku programu jest trzymanie trenera przez około sekundę po podpisaniu przez niego kontraktu na ewentualne przeskoczenie do innej szkoły.
Kiedy trener zamierza skoczyć, jedyną opcją jego obecnej drużyny jest pchnięcie go oburącz i powiedzenie: „Wysiadać.”


















