Cóż, będę szczery, nie spodziewałem się, że ten nadejdzie.
Podczas gdy większość z nas przygotowywała się do snu we wtorek wieczorem, pojawiły się doniesienia, że stan Kolorado finalizuje transakcję dotyczącą zatrudnienia Jima Mory z drużyny UConn na stanowisko kolejnego głównego trenera szkoły.
Reklama
W ciągu ostatnich czterech sezonów Mora był odpowiedzialny za niezwykłą zmianę programu w Storrs, prowadząc drużynę Husky do trzech meczów w kręgle w ciągu czterech lat swojej pracy w programie, który wcześniej miał 11-letnią passę, w której występowały wyłącznie w kręglach. W tym roku drużyna Husky ma obecnie bilans 9-3 z rekordem 2-1 przeciwko zespołom ACC, a zwycięstwa te nadchodzą z Boston College i Duke. Odkąd Mora przejął władzę, liczba frekwencji i entuzjazm fanów husky eksplodowała. Organizacja UConn podała niedawno, że w 2025 r. w programie średnia frekwencja w domu wyniosła 25 375 osób, co stanowi najwyższy wynik od 2016 r.
Choć zespół CSU nie miał tak dużych problemów z zapełnieniem trybun, jak inne drużyny biorące udział w konferencji, Rams desperacko pragną jakiegoś sukcesu, dołączając do Pac-12 w 2026 r. Rams wystąpili tylko w jednym meczu w kręgle od 2017 r., a od 2013 r. nie wygrali żadnego meczu.
Wielu może rozpoznać nazwisko „Jim Mora” w związku z pewnym słynnym cytatem – a raczej wykrzyknikiem – na temat play-offów. Nie obawiajcie się, bo to był Jim Mora senior, który po prostu miał nadzieję, że jego drużyna Colts wygra mecz. Młodszy Mora, w przeciwieństwie do słynnego fatalnego rekordu swojego ojca w play-offach NFL (0-6 w ciągu 15 lat), wie nieco więcej o sukcesach posezonowych. Wcześniej Mora Jr. był głównym trenerem drużyny UCLA Bruins w latach 2012–2017, ustanawiając rekordy 46–30 i 2–2 w kręglach. Obecnie jego bilans w takich meczach wynosi 3-3, biorąc pod uwagę jego rekord na UConn.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest to zatrudnienie dla Rams na home run i bardzo prawdopodobne, że tak będzie, ponieważ Mora ma udokumentowane doświadczenie w wygrywaniu, gdziekolwiek się pojawi, przynajmniej na krótką metę, a to jest wszystko, czego teraz fani Rams potrzebują. Muszę jednak przestrzec fanów Rams przed jedną szczególną rzeczą, która pojawiła się w przeszłości w odniesieniu do Mory: Washington Huskies.
Reklama
Mora grał w college’u w Seattle i przez większą część swojej kariery trenerskiej marzył o pracy w roli dyrektora macierzystej uczelni. Ten sen już wcześniej wpędził Morę w gorącą wodę. W 2006 roku Mora był wschodzącą gwiazdą drużyny Atlanta Falcons prowadzonej przez Michaela Vicka, która znajdowała się w samym środku wyścigu o play-offy z bilansem 7-6, na trzy tygodnie przed końcem i bardzo realną szansą na play-offy.
W przededniu kluczowego pojedynku z Dallas Cowboys Mora pojawił się w audycji radiowej w Seattle, której współgospodarzem był jeden z jego byłych współlokatorów ze studiów, Hugh Millen. Podczas wywiadu, kiedy pojawił się pomysł, aby Mora trenował drużynę Husky, Mora stwierdził, że gdyby zaproponowano mu tę pracę, byłby tam, nawet gdyby Falcons byli w trakcie fazy play-off. Pomimo wielu outów od gospodarzy, Mora nie poddał się i stwierdził, że mówi śmiertelnie poważnie. Następnie Mora’s Falcons przegrywali trzy ostatnie mecze i opuszczali play-offy, po czym został zwolniony.
Być może była to po prostu niedojrzałość (mimo że miał wówczas 44 lata) i wraz z wiekiem zmieniał się stosunek Mory do macierzystej uczelni. Faktem pozostaje jednak, że Mora zawalił wygodną rozmowę głównego trenera z wschodzącą drużyną NFL, ponieważ nie mógł przestać się zachwycać perspektywą podjęcia pracy w college’u, która nawet nie była dostępna. Tak intensywne pragnienie jest bardzo trudne do zaspokojenia bez osiągnięcia upragnionego celu.
W międzyczasie Mora prawie na pewno będzie głównym trenerem drużyny Rams w ich pierwszym sezonie zawodów Pac-12 w przyszłym roku, co jest niewątpliwie ekscytującą perspektywą. Po sezonie całkowitego chaosu, katastrofy i chaosu w Fort Collins, jest to dokładnie ten rodzaj błyskotliwego zatrudnienia znanej osoby, który był niezbędny, aby ponownie podekscytować fanów. Teraz fani Rams mają poważny powód do nadziei i nie mogą się doczekać następnego sezonu. Osobiście nie mogę się doczekać, żeby zobaczyć, jak to wszystko potoczy się.
Dopóki Jim Mora nie otrzyma żadnych nieoczekiwanych telefonów z numeru kierunkowego 206, wszystko powinno być w porządku.

















