Pomocnik Manchesteru City Rodri wezwał sędziów, aby „zachowali neutralność” w wściekłej tyradzie po tym, jak ich oferta o tytuł Premier League poniosła kolejną porażkę po remisie 2:2 z Tottenhamem.
W niedzielę City prowadziło w północnym Londynie 2:0, ale sytuacja zmieniła się na korzyść Spurs po tym, jak gol Dominica Solanke został utrzymany, mimo że napastnik najwyraźniej faulował Marca Guehiego przed kontaktem z piłką.
Reklama
Następnie Solanke wykonał oszałamiające kopnięcie skorpiona, aby wyrównać i pozostawić City sześć punktów straty do prowadzącego Arsenalu.
„Wiem, że wygraliśmy za dużo i ludzie nie chcą, żebyśmy wygrali, ale sędzia musi być neutralny i szczerze mówiąc, dla mnie to niesprawiedliwe” – Rodri powiedział australijskiemu nadawcy Stan Sport.
„Na koniec, kiedy wszystko jest już gotowe, jesteśmy sfrustrowani, ponieważ faul był tak oczywisty. Kopnął w nogę i oczywiście wraz z atakiem na piłkę piłka wpada do siatki.
„Musimy zwracać uwagę na te małe rzeczy, inaczej będzie to trudne dla wszystkich, ponieważ taka jest ta liga – liczą się drobne szczegóły i wszystko się liczy, więc myślę, że dzisiejszy dzień jest dla nas bardzo trudny pod tym względem”.
Reklama
Kontrowersyjne wezwanie było ostatnią decyzją, którą City wydało przeciwko nim w ostatnich tygodniach.
Pep Guardiola stwierdził w zeszłym tygodniu, że sukcesy klubu w jego złotej erze nastąpiły „pomimo” decyzji, które konsekwentnie działały na jego niekorzyść.
„To jeden mecz, drugi mecz i nie jest to możliwe” – dodał Rodri.
„Przewidywał nogę Marca i jest to ewidentny faul, ale nie dzisiaj. To dwa lub trzy mecze z rzędu i szczerze mówiąc, nie wiem dlaczego”.
kca/mw


















