W sobotę rosyjscy urzędnicy zagrozili Zachodowi niekontrolowaną eskalacją wojny, a Ukrainie zniszczeniem Kijowa. Przywódcy zachodni dyskutowano nad tym, czy zezwolić Ukrainie na użycie broni do ataków głęboko na terytorium Rosji.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w piątek wieczorem, że jego plan osiągnięcia zwycięstwa zależy od decyzji Waszyngtonu, co wyraźnie nawiązuje do zgody na ataki dalekiego zasięgu, o którą Kijów od dawna zabiegał u sojuszników z NATO.
Andrij Jermak, szef biura Zełenskiego, powiedział w sobotę na aplikacji do przesyłania wiadomości Telegram: „Potrzebne są zdecydowane decyzje. Terror można powstrzymać, niszcząc obiekty wojskowe, w których się pojawia”.
Kijów oświadczył, że takie ataki są niezbędne do ograniczenia możliwości Moskwy atakowania Ukrainy, ale sojusznicy dotychczas byli niechętni aby na nie zezwolić, powołując się na obawy, że Moskwa potraktuje je jako eskalację, a także wątpiąc w ich skuteczność.
Chociaż do tej pory nie ogłoszono żadnej oficjalnej decyzji w tej sprawie, wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow stwierdził, że decyzja została już podjęta i przekazana Kijowowi, a Moskwa będzie musiała odpowiedzieć własnymi działaniami.
„Decyzja została podjęta, carte blanche i wszelkie odpusty zostały przyznane (Kijowowi), więc jesteśmy gotowi na wszystko” – cytuje agencja RIA Riabkova. „I zareagujemy w sposób, który nie będzie przyjemny”.
’STOPIONA PUNKTACJA’
Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, który obecnie pełni funkcję wiceprzewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Rosji, stwierdził, że Zachód wystawia cierpliwość Rosji na próbę, ale nie jest ona nieograniczona.
Miedwiediew powiedział, że wkroczenie Ukrainy na rosyjski Kursk, które Zełenski opisał jako udaną operację spowalniającą postępy Rosji, dało Rosji formalne podstawy do użycia arsenału nuklearnego.
Więcej:Rosja wydala sześciu brytyjskich dyplomatów w związku ze wzrostem napięć wokół rakiet na Ukrainę
Stwierdził, że Moskwa może ostatecznie uciec się do broni jądrowej lub zastosować którąś ze swoich niejądrowych, ale wciąż śmiercionośnych, nowatorskich broni, do przeprowadzenia ataku na szeroką skalę.
„I to by było na tyle. Olbrzymia, szara, stopiona plama zamiast „matki rosyjskich miast”” – napisał na aplikacji do przesyłania wiadomości Telegram, odnosząc się do Kijowa.
Z kolei Ukraiński Jermak powiedział o prezydencie Rosji Władimirze Putinie: „Głośne groźby reżimu Putina świadczą jedynie o jego obawach, że terror może się skończyć”.

















