Lekarz ogłosił alarm w związku ze stanem zdrowia Donalda Trumpa, w miarę jak narastają spekulacje na temat dobrego samopoczucia prezydenta.
W ostatnich miesiącach 79-letniego Trumpa wielokrotnie fotografowano z posiniaczoną ręką.
Przyznał się także, że przeszedł szereg testów poznawczych, a także tomografię komputerową, których wyniki były w normie – ogłosił Biały Dom.
Biały Dom stwierdził również, że posiniaczona dłoń Trumpa powstała w wyniku uścisku dłoni wielu osób.
Jednak profesor Bruce Davidson z Elson S. Floyd College of Medicine na Uniwersytecie Stanu Waszyngton stwierdził, że Trump mógł doznać udaru. Nie ma dowodów sugerujących, że Trump miał poważny problem zdrowotny.
W rozmowie z Daily Beast profesor Davidson powiedział: „Na początku tego roku w internecie pojawiło się nagranie, na którym się porusza, i pomyślałem, że to dziwne.
„Potem zobaczyłem, jak trzymał prawą rękę w lewej… kilka miesięcy temu zniekształcał słowa znacznie częściej niż teraz.
„Niedawno pojawiło się wideo, na którym schodzi po schodach z Air Force One, trzymając poręcz lewą ręką, mimo że jest praworęczny”.
Profesor Davidson stwierdził, że leczenie Trumpa aspiryną to kolejna potencjalna oznaka poważniejszego problemu zdrowotnego.
Jednak w zeszłym miesiącu prezydent powiedział, że przez ostatnie 25 lat zażywał aspirynę w większych niż zalecane dawkach.
W rozmowie z „Wall Street Journal” powiedział: „Mówią, że aspiryna dobrze rozrzedza krew, a ja nie chcę, żeby przez moje serce przepływała gęsta krew”.


















