INGLEWOOD, Kalifornia — Nadeszła połowa meczu Cotton Bowl rozgrywanego pomiędzy Miami a stanem Ohio. Christopher Lanier, pilot z San Luis Obispo, siedzi na swoim miejscu w Cosm, wciągającym miejscu rozrywki sportowej w Inglewood, i obserwuje szeroki na 25 metrów ekran przypominający planetarium, na którym wyświetlana jest reklama Cosm. Reklamując wydarzenia sportowe dostępne w serwisie, pokazuje szeroką gamę klipów, w tym jeden z wielkiego szlema Freddiego Freemana w pierwszym meczu World Series 2024. Lanier obserwuje kąt zza bazy domowej.
„Gdzie indziej będziesz miał taki widok?” Lanier – pyta retorycznie. – Poza stadionem, na siedzeniach za tysiąc dolarów.
Reklama
Trudno w pełni zrozumieć zakres Cosm i sposób, w jaki pozornie przenosi widza w akcję, bez odwiedzenia jednej z ich lokalizacji — obecnie mają dwie, jedną w Inglewood niedaleko stadionu SoFi i drugą na przedmieściach Dallas. To wszechstronne doświadczenie mieli na myśli założyciel Steve Winn oraz prezes i dyrektor generalny Jeb Terry, zakładając firmę w 2020 roku.
„Pracowałem ze Stevem przed zbudowaniem tego biznesu, a jako partner myślowy i lider organizacji miał wiele fantastycznych pomysłów i zawsze wiedział też o planetariach” – powiedział Terry. „A potem to, co robiłem w sporcie i co myślałem o przyszłości sportu, to połączenie tego, a potem oczywiście budowanie zespołu i poszerzanie wizji”.
Aby w ciągu pierwszych kilku lat swojej działalności zbudować podstawy technologiczne, Cosm przejął kilka firm z branży grafiki komputerowej i rzeczywistości wirtualnej, w tym Evans and Sutherland, LiveLikeVR i C360. W lipcu 2024 r. — mniej więcej w tym samym czasie, gdy otwarto dwie pierwsze lokalizacje firmy — w ramach rundy finansowania dla startupów zebrano ponad 250 milionów dolarów.
Cosm współpracuje ze wszystkimi czterema głównymi ligami sportowymi w Ameryce Północnej, NCAA, UFC, Premier League i większością głównych stacji telewizyjnych pokazujących sport. Wszystkie te sieci posiadają mnóstwo kamer, lecz ze względu na unikalność prezentacji Cosmu udostępniają własną technologię.
Reklama
Używają specjalnie zaprojektowanych kamer z wypukłymi obiektywami, które przekazują obraz do obszaru produkcyjnego znajdującego się poza stadionem. Następnie sygnał trafia do siedziby Cosm w Playa Vista, skąd jest przesyłany na ekrany wyświetlające go na kopule składającej się z tysięcy pojedynczych świateł LED.
„Dlatego kopuła wygląda tak dobrze” – powiedział Terry. „Dbałość o szczegóły i dbałość o tył.”
Dbałość o szczegóły widać w każdej części prezentacji. Według menadżerki ds. operacji filmowych Ariel Harris materiał z gry pojawia się z 40-sekundowym opóźnieniem, aby jej zespół mógł przygotować grafikę i dźwięk na potrzeby kluczowych wydarzeń, takich jak przyłożenia.
Na potrzeby meczów piłki nożnej firma Cosm ma kamerę pod każdym słupkiem bramki, kamerę boczną o dużym kącie i kamerę boczną o niskim kącie, sterowaną przez wózek na kółkach, potocznie nazywany Chapmanem od nazwy firmy Chapman/Leonard, która to produkuje. Według Sama Jimeneza, który jeździ tymi wózkami dla Cosmu, mają ich w swoim arsenale 42.
Reklama
Technologia to kapryśna rzecz, ale starszy dyrektor ds. operacji produkcyjnych Frank LaSpina jest przekonany, że może zapobiegawczo uniknąć problemów, angażując się w pracę z wyprzedzeniem.
„Naprawdę ciężko pracujemy, aby złagodzić problemy, zanim one wystąpią” – powiedział. „Zatem w produkcji występuje kilka różnych warstw redundancji. Niezależnie od tego, czy chodzi o zapasowe pasma światłowodu, na wypadek, gdyby coś uległo uszkodzeniu lub zdeptaniu, czasami chodzi o łączność, zasilanie, pogodę, ludzie zawsze mogliby dotknąć kamer lub innych rzeczy. Dlatego naprawdę staramy się przewidywać problemy i upewniamy się, że umieszczamy nadmiarowości we właściwym miejscu, aby zaradzić im, zanim one wystąpią. „
Z tej szczególnej okazji LaSpina nadzoruje przygotowania na stadionie Rose Bowl dzień przed meczem pomiędzy Alabamą a Indianą. Pada deszcz, a on stara się temu sprostać, wyposażając aparaty w specjalnie zaprojektowane osłony, co jest najnowszą innowacją, którą firma wskazuje jako przykład chęci ciągłego rozwoju.
„Jesteśmy w tym biznesie, aby zwyciężać, a nasze nastawienie jest konkurencyjne. Zawsze staramy się nadal budować, rozwijać, wprowadzać innowacje i przenosić Cosm na wyższy poziom” – powiedział Terry.
Reklama
Stadion Cosm może być oddalony od stadionu o wiele kilometrów, a mimo to zapewnia fanom niezapomniane wrażenia. Na przykład na prezentacji Cotton Bowl fani Miami i stanu Ohio tłumnie przybyli do Inglewood i choć obecność Buckeye jest zauważalnie większa, Cosmowi udało się stworzyć atmosferę dla obu drużyn.
„Naprawdę myślę, że (moją) ulubioną częścią są ludzie, którzy są z tobą w kopule, w okolicy wokół ciebie” – powiedział Lawrence Rolle, absolwent Miami, który obecnie pracuje jako lekarz w UCLA Health. Jest w Cosm po raz drugi w ciągu tylu tygodni, biorąc udział w zwycięstwie drużyny nad Texas A&M w pierwszej rundzie College Football Playoff.
„Mieliśmy luksus posiadania kilku fanów Texas A&M, ale także wielu fanów Canes. I naprawdę czułem się, jakbym był na meczu Canes w Miami. „
To zbiorowe doświadczenie stanowi główną część atrakcyjności Cosmu, pozostaje jednak pytanie, czy jest ono rzeczywiście dostępne dla każdego.
Reklama
Bilety Cosma na obejrzenie kolejnego meczu Miami — Fiesta Bowl przeciwko Ole Miss — w kopule kosztowały od 29 do 138 dolarów, ale jakakolwiek opcja zakupu kilku miejsc obok siebie w ramach jednego zakupu kosztowała znacznie ponad 100 dolarów. W niektórych przypadkach bilety były droższe niż cena biletu na stadion w Arizonie. Najtańszy dostępny bilet na kopułę na mecz o mistrzostwo kraju kosztuje 443 dolary, czyli znacznie mniej niż cena za wstęp na stadionie Hard Rock, ale też nie jest to okazja.
„Czy z perspektywy zróżnicowanej publiczności mogliby zrobić coś celowego, aby zaspokoić potrzeby osób, które w przeszłości były wykluczane z rynku pod względem zbiorowego oglądania wydarzeń sportowych?” zastanawia się Kellie McElhaney, profesor w Haas School of Business na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. „To interesujące doświadczenie dla fanów oddolnych, o którym myślę, że może być dla nich fajne do przemyślenia”.
Jako mieszkaniec San Francisco Bay Area McElhaney przytacza różnicę w liczbie fanów uczęszczających na mecze Warriors i Valkyries. Obydwa występują na tej samej arenie, ale ten drugi jest tańszy i bardziej ukierunkowany na rodziny. Uważa, że Cosm mogłaby się czegoś od tego nauczyć w zakresie marketingu kierowanego do kobiet i pokazywania kobiecych sportów.
„Jedną rzecz, którą zaobserwowałam, przeglądając ich materiały, i pomyślałam, że to ogromnie stracona szansa, jest to, że wszystko wydaje się skupiać na męskim sporcie” – powiedziała. „Kobiety (są przedstawiane) na swoich zdjęciach jako pijące wino i tak dalej. To był bardzo męski model biznesowy i kiedy spojrzałem na ich materiały, (ich marka) wydała mi się bardzo klasycznie zorientowana na mężczyzn. Nie zdziwiłoby mnie, gdyby kierownictwo firmy składało się głównie z mężczyzn. I wcale nie mam tego na myśli negatywnie, ale biorąc pod uwagę ducha czasu tego szczególnego momentu w kobiecym sporcie, myślę, że naprawdę mogliby zdobyć przewagę konkurencyjną, skupiając się konkretnie i wspólnie na kobiecych sportach sport.”
Reklama
Cosm ma ambitne plany na przyszłość – jeszcze w tym roku zostaną otwarte lokalizacje w Atlancie i Detroit, a kolejne w Cleveland w 2027 r. Terry uważa, że nic nie jest wykluczone w przypadku przyszłej ekspansji.
„Tak naprawdę wkraczamy w fazę hiperrozwoju naszej działalności i teraz, gdy mamy już uruchomione pierwsze dwa obiekty, w przygotowaniu są trzy kolejne” – powiedział. „Teraz chodzi o skalę. Jak przejść do tej globalnej wizji, której realizacji pragniemy (urzeczywistnić) i jak tego dokonać, utrzymując nasze standardy jakości?
„To, co budujemy, obiecuje, że zawsze będziemy najlepszym miejscem do oglądania, jeśli nie będziesz mógł dotrzeć na stadion”.
Ale czasami może nie jest to najlepsze miejsce dla każdego.
Reklama
Lanier zabrał ze sobą rodzinę, w tym swojego syna Michaela w wieku studenckim i dziewczynę Michaela, Kaden Keech. Keech ma zawroty głowy, a niski kąt ich siedzeń wywołuje u niej mdłości. W przerwie meczu para znalazła puste, wyższe miejsca, ale doświadczenie podpowiada im, że rozważają pewne wady.
„Jeśli jestem na dole i bliżej ekranu, jest o wiele trudniej” – powiedział Keech.
Jednak gdy już zadomowią się w nowych siedzibach, problemy te znikną. Keech reaguje na godną uwagi akcję w drugiej połowie, po czym odwraca się do swojego chłopaka.
„Na sekundę” – mówi mu. „Zapomniałem, że oglądamy ekran”.


















