Po niedzielnej porażce w mistrzostwach NFC z Seahawks, trenerowi Rams Seanowi McVayowi zadano bezpośrednie pytanie na temat swojego rozgrywającego.
„Czy spodziewasz się, że Matthew Stafford powróci w przyszłym sezonie?”
„To znaczy, jeśli nadal chce grać” – powiedział McVay. – Co to, do cholery, za pytanie?
Reklama
Wydawał się bardziej niedowierzający niż zdenerwowany tym pytaniem. Następnie McVay stał się pragmatyczny.
„Musisz go zapytać” – powiedział McVay. „Byliśmy całkowicie obecni. Wiem, że jeśli chce, nadal gra w całkiem niezłym klipie. To znaczy jest MVP ligi, a jeśli nie jest, no wiesz, to znaczy, mam szacunek do wszystkich innych, ale ten facet grał na zupełnie innym poziomie”.
Stafford, który w przyszłym miesiącu skończy 38 lat, został osobno zapytany, czy wróci. Nie powiedział nie. On też nie powiedział „tak”.
„Nie mogę uogólniać sześciu miesięcy mojego życia na dziesięć minut po stracie” – powiedział Stafford.
Reklama
Stafford ma zarobić 40 milionów dolarów w przyszłym roku, ostatnim sezonie swojej obecnej umowy. The Rams i Stafford działają na zasadzie umowy z roku na rok; jeśli obie strony zdecydują się dać mu kolejny rok, z pewnością zasłuży na znaczną podwyżkę.
W zeszłym roku sytuacja stała się niepewna. Stafford otrzymał pozwolenie na zbadanie handlu. Ostatecznie zdecydował się pozostać na miejscu i uzyskać więcej od Rams, ale nie tak dużo, jak mógłby uzyskać gdzie indziej.
Być może w tym roku ponownie zatańczą. Wyzwaniem będzie przekonanie zespołów, że poważnie podchodzi do odejścia i że nie jest to po prostu próba uzyskania najlepszej możliwej oferty od Rams na rok 2026, a być może i później.


















