Jako przyszły król Anglii anonimowość często nie jest możliwa.
Ale kiedy Książę William studiował na uniwersytecie, stworzono fałszywy pseudonim, aby pomóc królowi w normalnym spędzaniu czasu podczas studiów.
Podczas pobytu w St Andrews William używał fałszywego nazwiska Szkocja co pomogło mu uniknąć uwagi mediów i doświadczyć życia uniwersyteckiego jako w miarę normalnej osoby.
Według Roberta Jobsona w jego nowej książce Catherine, The Princess of Wales William w towarzystwie przyjaciół posługiwał się imieniem Steve.
Ci przyjaciele stanowili bliski krąg osób, które dobrze znał i na których mógł polegać.
Steve nie był jednak jedynym imieniem, jakiego się używał, ponieważ zapisał się na kurs pod pseudonimem „William Wales”, ale dla jego przyjaciół był po prostu Stevem.
Pozwoliło to Książę Walii poziom normalności w młodości, po podpisaniu umowy medialnej z Pałacem, który zgodził się zapewnić mu prywatność podczas jego pobytu w St Andrews.
Stało się to możliwe po tym, jak William zgodził się na kilka zdjęć i krótką interakcję z mediami podczas swojego pierwszego dnia na uniwersytecie we wrześniu 2001 roku.
Dla Williama ważne było unikanie ludzi, którzy chcieli się z nim przebywać wyłącznie ze względu na jego pochodzenie.
„Wśród przyjaciół zdecydował się używać pseudonimu „Steve” w dziwacznej próbie pozostania w ukryciu” – napisał Jobson.
Wyjaśnił dalej, jak William powiedział: „Ludzie, którzy próbują mnie wykorzystać i zdobyć cząstkę mnie, szybko to zauważam i wkrótce ich odrzucam. Nie jestem głupi.
Steve i William Wales nie byli jedynymi niezwykłymi nazwiskami, jakie przyjął w tamtych czasach.
Jak William i Kate związek rozkwitł, gołąbki wybrały się na kilka wspólnych wycieczek.
„Na weekendy i święta często zabierał Catherine do Highgrove, Sandringham albo do domku w posiadłości Balmoral” – wyjaśnił Jobson.
„Czasami meldowali się w hotelach, używając nazwisk Pan i Pani Smith, co niewątpliwie nikogo nie zmyliło”.
W 2007 roku, kiedy para spędziła kolejny romantyczny wypad na Seszelach, oboje podczas meldowania się w hotelu używali fałszywych nazwisk jako Martin i Rosemary Middleton, napisała dziennikarka Marcia Moody w swojej biografii księżniczki.
Kiedy para wzięła ślub w 2011 roku, według doniesień używali nazwisk Danny Collins i Daphne Clark na listach kontaktów telefonicznych swoich doradców oraz w odniesieniu do ich nowych tytułów Duke i Księżna Cambridgepoinformował Gwiazda Dzienna.


















