Siedemnaście osób zginęło w poniedziałek wczesnym rankiem w wyniku zjechania z górskiej autostrady zatłoczonego autobusu jadącego do stolicy Nepalu, a kolejne 24 zostały ranne. Jak podała policja, w autobusie jadącym z kurortu Pokhara do Katmandu, gdy po północy zjechał z autostrady Prithvi, znajdowało się kilkadziesiąt osób.
Autobus stoczył się ze zbocza góry i wylądował na brzegu rzeki Trishuli w pobliżu Benighat, około 80 kilometrów (50 mil) na zachód od stolicy Katmandu. Policja podała, że ratownicy dotarli na miejsce wypadku wkrótce po wypadku, a ranni zostali wyciągnięci z wraku i przewiezieni do szpitali na leczenie.
Policja bada przyczyny wypadku.
Wypadki autobusowe w Nepalu są częste, głównie z powodu źle utrzymanych dróg i pojazdów. Duża część kraju Himalajów jest pokryta górami i połączona jedynie wąskimi drogami.
Autobus wylądował na brzegach szybko płynącej górskiej rzeki. W 2024 r. dwa autobusy z 65 osobami na pokładzie wpadły do tej samej rzeki i zaginęły, a większość pasażerów zginęła lub nadal zaginęła.
Wrak jednego z autobusów odnaleziono dopiero w tym roku, zakopany głęboko w piasku.
*** Upewnij się, że nagłówki naszych najnowszych wiadomości zawsze pojawiają się na górze wyszukiwarki Google, ustawiając nas jako Preferowane źródło. Kliknij tutaj, aby aktywować lub dodaj nas jako Preferowane źródło w ustawieniach wyszukiwania Google. ***