Andrew Mountbatten-Windsor

Andrew sprowadził na swoją rodzinę wstyd i wstyd. (Zdjęcie: Getty)

Niewielu będzie zaskoczonych, że zhańbiony Andrew Mountbatten-Windsor podobno krzyczał: „Nie wiesz, kim jestem?” kiedy wyrzucono go z domu.

Powściągliwy głupek, który przez 20 lat wiódł życie w luksusie w złoconych ścianach Royal Lodge, zanim król Karol pokazał mu drzwi, zawodził: „Jestem drugim synem królowej, nie możesz mi tego zrobić”, gdy został eksmitowany z powodu przyjaźni ze swoim kumplem, przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem, jak sugerują raporty.

Upadły były książę Yorku został zmuszony do opuszczenia 30-pokojowej rezydencji w Windsorze, gdzie na początku tego miesiąca zapłacił „czynsz za ziarno pieprzu”.

Jednak mężczyzna będący być może najbardziej uderzającym przykładem nieuzasadnionych uprawnień, arogancji i chciwości, którego rzucające się w oczy przywileje wynikają po prostu z urodzenia, wciąż nie mógł powstrzymać się od używania nazwiska swojej zmarłej matki.

Mówi wszystko, co powinniście wiedzieć o kimś, kto nadal uważa, że ​​jest nietykalny po prostu ze względu na swoje dziedzictwo.

Andrew nie chciał opuszczać posiadłości – dawnego domu swojej ukochanej babci, Królowej Matki, znajdującego się na liście zabytków II stopnia – ale został zmuszony do wygnania na farmę Wood Farm w posiadłości Sandringham w Norfolk, gdzie został skutecznie odwołany i wykończony.

Został aresztowany w czwartek, w dniu swoich 66. urodzin, i spędził 11 godzin w areszcie policyjnym, gdzie był przesłuchiwany w związku z podejrzeniem o niewłaściwe zachowanie na stanowisku publicznym.

Zawsze mówiono, że Andrzej był ulubionym synem zmarłej królowej Elżbiety.

A kiedy nakazano mu opuścić Royal Lodge, źródło podało: „Odmówił opuszczenia obiektu ani wzięcia na siebie jakiejkolwiek odpowiedzialności.

„Kiedy kazano mu wyjść, był tak arogancki i oszukany, że wielokrotnie krzyczał: „Ale ja jestem drugim synem królowej, nie możesz mi tego zrobić”.

„To niezwykłe, że zdecydował się użyć w swojej obronie imienia królowej. Nikt nie jest do końca pewien, czy realia jego tragicznej sytuacji w ogóle dotarły do ​​świadomości.”

Nieżyjąca już królowa Elżbieta II i Andrew Mountbatten-Windsor w Royal Ascot w 2017 r

Andrew sprowadził na swoją rodzinę wstyd i wstyd. (Zdjęcie: Getty)

W marcu 2022 roku – zaledwie kilka tygodni po rozstrzygnięciu sprawy cywilnej o molestowanie seksualne z oskarżycielką Epsteina, Virginią Giuffre, której wartość szacuje się na około 12 milionów funtów – ośmielony Andrew zadziwił świat, eskortując królową na nabożeństwie poświęconym jej mężowi, księciu Filipowi, w Opactwie Westminsterskim.

Rola-niespodzianka wzbudziła ogromne kontrowersje i zobaczyła, jak jego matka, poruszając się w stałym, ale wolnym tempie, przylgnęła do łokcia Andrew, zanim zajęła miejsce.

W następnym roku uniósł brwi, spacerując ramię w ramię ze swoją byłą żoną Sarą Ferguson w ramach tradycyjnego spaceru rodziny królewskiej do kościoła w Sandringham.

Zaledwie kilka dni później po raz pierwszy wspomniano o nim w nowo ujawnionych dokumentach sądowych dotyczących Epsteina.

Przed aresztowaniem i eksmisją Andrew całymi dniami włóczył się po posiadłości na koniu, często chichocząc i uśmiechając się.

Andrew stanowczo i konsekwentnie zaprzeczał jakimkolwiek sugestiom dotyczącym niewłaściwego postępowania lub niewłaściwych zachowań w związku z jego związkiem z płodnym pedofilem Epsteinem.

Mimo to nadal ukrywa się za ścianą milczenia.

W listopadzie został formalnie poproszony przez demokratycznych członków Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów o złożenie zeznań na temat jego „powiązań” z Epsteinem.

Chociaż nie miał prawnego obowiązku się do tego zastosować, nie odpowiedział, zasadniczo ignorując żądanie, tak jak to zrobił, gdy Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych poprosił go o rozmowę w 2020 r.

Upokorzenie, jakie ten człowiek wyrządził swoim dwóm córkom i czwórce wnuków, jest przerażające.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj