Pod freskami na suficie Michała Anioła, po raz pierwszy od 500 lat król i papież modlili się razem publicznie. Był to niezwykle znaczący moment, symbolizujący jedność i pojednanie między Kościołem anglikańskim a Kościołem rzymskokatolickim.
Karol, miłośnik sztuki, był zachwycony, gdy spacerował po Pałacu Apostolskim, podziwiając wspaniałe wnętrza i imponujące dzieła sztuki. Gdy wszedł do Kaplicy Sykstyńskiej, jego wzrok natychmiast powędrował w stronę sufitu, aby podziwiać jedno z najbardziej znanych dzieł sztuki na świecie.
Najbardziej znaczący moment miał miejsce podczas wspólnej modlitwy króla i papieża. Symboliczny moment, który po latach wrogości zjednoczył oba kościoły.
Charles przez cały czas wyglądał ponuro, jako człowiek głęboko religijny doskonale świadomy historycznego znaczenia tego wydarzenia.
Podczas drugiego nabożeństwa, tym razem w kościele św. Pawła za Murami, król został nadany tytułem Konfratera Królewskiego, co było kolejnym symbolicznym gestem łączącym oba kościoły. Jego wizytę uświetnił także podarunek w postaci nowego, specjalnego krzesła, które pozostanie w Bazylice jako znak ich trwałej przyjaźni.
Ale za wizytę przesiąkniętą pojednaniem, skandal, jaki ogarnął księcia Andrzeja, pozostawał w centrum uwagi wszystkich.
Nawet lokalne media i pracownicy ambasady z niecierpliwością czekali na informacje, czy Pałac podejmie dalsze działania przeciwko zhańbionemu księciu.
Doradcy mieli nadzieję, że podjęta w zeszłym tygodniu decyzja Andrzeja o zrzeczeniu się tytułu księstwa wystarczy, aby sprawa ta nie przyćmiła wizyty w Watykanie.
Jednak fala kolejnych doniesień na temat jego związku ze skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem w dalszym ciągu pojawia się w chwili, gdy opublikowano wspomnienia Andrew Giuffre, oskarżycielki seksualnej Andrew.
W środę premier dolał oliwy do ognia, popierając dochodzenie ws Książę Andrzejwarunki życia w Royal Lodge.
Do tego czasu rząd zlecał tę kwestię rodzinie królewskiej, nie dając się wciągnąć w skandal.
Chociaż burzliwa podróż była niewątpliwie znacząca, nie ma wątpliwości, że jego brat zepsuł to wydarzenie.
Pałac Kensington będzie uważnie śledził relację z wizyty państwowej, nie chcąc, aby nadchodząca wizyta księcia Walii w Watykanie została przyćmiona skandalem.


















