Były główny trener Las Vegas Raiders, Jon Gruden, pokonał wszelkie szanse w czwartek, kiedy Sąd Najwyższy stanu Nevada uwzględnił jego wniosek o ponowne rozpatrzenie en banc jego sprawy, w której zarzuca komisarzowi NFL Rogerowi Goodellowi lub inną osobę występującą w imieniu komisarza o niedozwoloną ingerencję w jego kontrakt z Raiders.

Orzeczenie zostało ujęte w krótkim oświadczeniu, bez żadnego uzasadnienia ani wyjaśnienia poza wskazaniem, że co najmniej dwóch z siedmiu sędziów Trybunału głosowało za wymuszeniem ponownego rozpatrzenia sprawy. Ponowne rozpatrzenie sprawy oznacza, że ​​siedmiu sędziów dokona przeglądu argumentów Grudena i NFL dotyczących pojedynków w sprawie tego, czy w 2022 r. sędzia Sądu Rejonowego hrabstwa Clark (Nev.) Nancy Allf prawidłowo zaprzeczony wniosek NFL o oddalenie sprawy do arbitrażu.

Więcej na Sportico.com

W maju panel trzech sędziów (sędzia naczelna Elissa Cadish, sędzia Kristina Pickering i sędzia Linda Marie Bell) jednostronny dwa do jednego z NFL, w którym Allf popełnił błąd.

W rzeczywistości sprawa dotyczy wycieku rasistowskich, mizoginistycznych i homofobicznych e-maili, które Gruden napisał dziesięć lat temu, gdy był pracownikiem ESPN. Kopie e-maili zostały opublikowane w Dziennik Wall Street I New York Timesa i wywołał burzę medialną. Gruden zrezygnował w niełasce, tracąc około 60 milionów dolarów swojego kontraktu, tracąc umowy sponsorskie i widząc, że jego reputacja jako trenera, który kiedyś zwyciężył w Super Bowl, została poważnie nadszarpnięta. Obecnie 61-letni Gruden wypada z NFL. Jest doradcą Seamen Milano z Europejskiej Ligi Piłki Nożnej.

Chociaż sprawa trafiła na pierwsze strony gazet, ponieważ dotyczyła Grudena, Goodella, ESPN i bigoteryjnych e-maili, kontrowersje prawne dotyczą obecnie bardziej technicznego i mniej sensacyjnego tematu: wykonalności języka arbitrażowego, który Gruden zaakceptował w umowie o pracę. Jeśli język zostanie narzucony, sprawa Grudena zostanie przekazana poufnemu procesowi arbitrażowemu nadzorowanemu przez Goodella i najprawdopodobniej nigdy więcej o nim nie usłyszymy; jeżeli język nie będzie egzekwowany, sprawa posuwa się do przodu, choć w późniejszym terminie może nadal nie zostać rozpatrzona.

Jak poprzednio wyjaśnionewnioski o ponowne rozpatrzenie en banc są zwykle odrzucane przez Trybunał i uznawane za niekorzystne. Podstawowa zasada jest taka, że ​​składający petycję (tutaj Gruden) miał już szansę przed Trybunałem i przegrał. Jeśli jednak co najmniej dwóch sędziów zagłosuje za ponownym rozpatrzeniem sprawy, zostaje ono przyjęte.

Adam Hosmer-Henner i inni prawnicy reprezentujący Grudena przedstawili kilka argumentów wzywających do ponownego rozpatrzenia sprawy. Upierali się, że lidze brakuje dowodów potwierdzających, że Goodell – zgodnie z wymaganiami języka arbitrażu – faktycznie uznał te e-maile za szkodliwe zachowanie. Zauważyli również, że Gruden miał kontrakt z Raiders, a nie z NFL, co oznacza, że ​​na każdy język arbitrażowy będący przedmiotem umowy o pracę powinni powoływać się Raiders, a nie NFL. Opisali także egzekwowanie języka arbitrażowego zawartego w dokumentach ligowych, którego Gruden oczywiście nigdy nie negocjował, jako rodzaj proceduralnego braku sumienia, który powinien niepokoić wszystkich Amerykanów. Możliwość pełnienia przez Goodella roli arbitra w sprawie, w której jest pozwanym, również została przedstawiona jako nielogiczna.

Jednak Maximilien D. Fetaz i inni prawnicy NFL upierali się, że Gruden miał już swoją szansę i zmarnowali ją. Podkreślili, że sprawa nie uzasadnia kolejnego ugryzienia jabłka, ponieważ dotyczy stosowania prawa innego stanu (Kalifornii) i nie ma wątpliwości, że Gruden dobrowolnie podpisał umowę o pracę i zgodził się na arbitraż. Argumentowali również, że sprawa nie ma związku z zwykłymi Amerykanami, którzy nie podpisują umów o pracę o wartości 100 milionów dolarów i nie mają agentów negocjujących dla nich. Do tego momentu prawnicy NFL podkreślali „wyjątkowy kontekst profesjonalnej ligi sportowej” w przypadku Grudena oraz to, że skupia się ona na wpływowym i zamożnym trenerze piłki nożnej, któremu pomaga „elitarny agent sportowy”.

Biorąc pod uwagę, że dwóch z siedmiu sędziów orzekło przeciwko Grudenowi, a jeden orzekł w jego imieniu, wydaje się, że rozpoczyna on proces ponownego rozpatrzenia sprawy w stosunku dwa do jednego. Ale co najmniej dwóch sędziów głosowało za rozpatrzeniem jego petycji, więc być może jego szanse są większe. Tak czy inaczej, wygra ta strona, która przekona czterech lub więcej sędziów.

Najlepsze na Sportico.com

Zarejestruj się Biuletyn Sportico. Aby uzyskać najświeższe informacje, śledź nas dalej Facebooku, ŚwiergotI Instagrama.

Source link