Według doniesień premier odrzucił wezwania do upublicznienia wszystkich powiązanych dokumentów Nominacja Andrew Mountbatten-Windsora jako przedstawiciel rządu ds. handlu dwie dekady temu.

Według doniesień Downing Street uzasadniało utajnianie niektórych dokumentów twierdzeniem, że ich ujawnienie mogłoby utrudnić pracę detektywów zarzuty karne wobec byłego księcia.

„The Express” rozumie, że Partia Pracy zamierza opublikować znaczne transze materiałów, ale ukryje poufne pliki, które zdaniem urzędników mogą zagrozić przyszłym sprawom sądowym.

Gabinet podtrzymuje weto cenzury

Posłowie spodziewają się dostarczenia w przyszłym tygodniu pierwszej partii dokumentów związanych zarówno z wyborem Lorda Mandelsona na stanowisko ambasady w Waszyngtonie, jak i jego późniejszym pełnieniem funkcji głównego brytyjskiego dyplomaty USA.

Ministrowie obiecali, że Komisja Wywiadu i Bezpieczeństwa (ISC) – organ nadzorujący parlamentarną agencję szpiegowską – dokona niezależnej oceny, które sekcje wymagają zaciemnienia przed publikacją.

Jeśli jednak ISC i Gabinet Rady Ministrów będą się spierać co do tego, co ukryć, ministrowie będą mieli przewagę w decydowaniu o tym, co społeczeństwo będzie czytać.

Były urzędnik wyższego szczebla, który blisko współpracował z komisją, odrzucił ten proces jako fikcję, mówiąc reporterom, że nie można go uważać za „w jakimkolwiek znaczącym sensie niezależny proces”.

Polityczni przeciwnicy Partii Pracy przytoczą to ujawnienie jako dowód, że rząd radzi sobie ze skutkami ubocznymi, kontrolując dostęp do dziesiątek tysięcy wewnętrznych dokumentów Whitehall na przestrzeni ćwierć wieku.

Zakończono poszukiwania nieruchomości

W zeszłym tygodniu detektywi z Thames Valley aresztowali byłego księcia w związku z zarzutami o niewłaściwe zachowanie w służbie publicznej, a następnie zwolnili go po przesłuchaniu.

Policja potwierdziła we wtorek, że zakończyła przeszukanie Royal Lodge, posiadłości w Berkshire, którą wcześniej zajmował. Śledczy zakończyli już przeszukiwanie Wood Farm – jego obecnego adresu w Norfolk – kilka godzin po zatrzymaniu.

Zastępca komendanta policji Oliver Wright oświadczył: „Funkcjonariusze opuścili już lokalizację, której przeszukiwaliśmy w Berkshire. Na tym kończą się poszukiwania, które rozpoczęły się po aresztowaniu w czwartek sześćdziesięcioletniego mężczyzny z Norfolk”.

W poniedziałek lord Mandelson został zatrzymany w związku z identycznymi zarzutami, a jego zwolnienie nastąpiło we wtorek przed świtem.

Wniosek parlamentu wymusza częściowe zwolnienie

Tego samego dnia Liberalni Demokraci stanęli na czele mechanizmu parlamentarnego, w którym wygłosili „skromne przemówienie”, wzywając do nieograniczonego dostępu do wszystkich dokumentów dokumentujących staż pracy Mountbattena-Windsora jako wysłannika ds. handlu.

Zarówno parlamentarzyści torysów, jak i parlamentarzyści reformujący brytyjską organizację poparli tę inicjatywę, której Partia Pracy nie chciała się sprzeciwić.

Sir Chris Bryant, minister handlu, zasygnalizował jednak, że chociaż znaczna część dokumentacji stanie się publicznie dostępna, wybrane materiały wymagają zachowania tajemnicy, aby chronić „uczciwość” dochodzeniowej.

Śledczy analizują wyłaniające się ze skrytki dokumentów Epsteina twierdzenia, że ​​Mountbatten-Windsor przekazywał przestępcy seksualnemu poufną korespondencję rządową w trakcie swojej dziesięcioletniej pracy jako wysłannika handlowego, która rozpoczęła się w 2001 roku.

Bryant powiedział parlamentarzystom: „Teraz to postępowanie jest w toku, błędem byłoby z mojej strony powiedzieć cokolwiek, co mogłoby ich skrzywdzić. Rząd nie będzie też mógł udostępnić opinii publicznej niczego, co jest wymagane przez policję do prowadzenia dochodzenia, dopóki policja nie będzie usatysfakcjonowana”.

Minister przyznał, że zgromadzenie wszystkich istotnych dokumentów okazałoby się czasochłonne, biorąc pod uwagę 25-letni staż pracy na tym stanowisku, a wiele akt prawdopodobnie istnieje wyłącznie w formie papierowej.

Marka ministra „niegrzeczny, arogancki naciągacz”.

Sir Chris Bryant rozpętał niszczycielski atak słowny na byłego członka rodziny królewskiej, oskarżając go o „ciągłe uprawianie samochwalstwa i wzbogacania się” i opisując go jako „niegrzecznego, aroganckiego i uprawnionego człowieka, który nie potrafi odróżnić interesu publicznego, któremu, jak twierdził, służył, od własnego interesu prywatnego”.

Przywódcy Liberalnych Demokratów zobowiązali się sprzeciwiać próbom ukrywania krytycznej dokumentacji, a Sir Ed Davey obiecał sprzeciwiać się wszelkim „niepotrzebnym opóźnieniom” w udostępnianiu dokumentów publicznie.

Sir Ed otworzył obrady parlamentu, odnotowując, że „przerażające zbrodnie Jeffreya Epsteina i jego współpracowników słusznie wstrząsnęły całym światem”, nalegając, aby prawodawcy domagali się „przejrzystości, prawdy i odpowiedzialności” dla osób, które ucierpiały z powodu przemocy.

Pochwalił decyzję marszałka zezwalającą parlamentarzystom na otwartą krytykę byłego księcia, co stanowi złamanie konwencji konstytucyjnych, które tradycyjnie chronią członków rodziny królewskiej przed atakami w Izbie Gmin. Sir Ed utrzymywał, że te zabezpieczenia utrudniały legalne badanie pracy rządowej pana Mountbatten-Windsora.

Sir Ed wyjaśnił: „Zbyt długo posłom do parlamentu nie wolno było nawet wyrażać krytyki pod jego adresem, nie mówiąc już o właściwym przeanalizowaniu jego roli jako wysłannika ds. handlu, ze względu na przestarzałą tradycję, zgodnie z którą wszelkie wzmianki o jakimkolwiek członku rodziny królewskiej w tej Izbie muszą, według słów poprzedniego mówcy, być „bardzo rzadkie, bardzo oszczędne i pełne szacunku”.

Potencjalne pięcioletnie ukrywanie dokumentów

Urzędnicy przyznali we wtorek, że wybrane zapisy dotyczące nominacji Mandelsona mogą zostać upublicznione dopiero długo po tym, jak obecny premier odejdzie ze władzy, donosi The Telegraph.

Jak wynika z raportu, Downing Street wskazało, że w marcu nastąpi częściowe ujawnienie dokumentów – starannie zaplanowane tak, aby nastąpiło po czwartkowych kluczowych wyborach uzupełniających w Gorton i Denton – chociaż niektóre komunikaty elektroniczne mogą pozostać niedostępne na czas dochodzenia policyjnego lub postępowania karnego, potencjalnie utrzymując je w ukryciu do 2029 r. i później.

Lord Beamish z ISC publicznie zobowiązał się do zapewnienia „maksymalnej przejrzystości” podczas nadzorowania ujawniania akt Mandelsona.

Według raportu, gdy komisja nadzorcza i administratorzy Whitehall dojdą do impasu co do tego, jakie informacje należy zredagować, ISC ma tylko jedną drogę działania: przekazanie kontrowersji odrębnej komisji parlamentarnej w nadziei, że zmusi to rząd do działania.

Watchdog atakuje kontrolę Urzędu Rady Ministrów

Komisja parlamentarna, której zadaniem jest monitorowanie brytyjskich agencji szpiegowskich, wywołała ciągłe protesty w związku z jej wymuszoną zależnością od rządu w zakresie porad prawnych i zasobów sekretariatu, argumentując, że według raportu zagraża to jej niezależności.

Członkowie komisji wyrazili formalny sprzeciw w korespondencji ministerialnej w 2025 r., w której w raporcie podkreślono: „kontrola sprawowana przez Biuro Rady Ministrów nad personelem komisji i zasobami”, podkreślając jednocześnie, że takie ustalenia „w sposób oczywisty nie powinny mieć miejsca”.

W skardze podkreślono: „Organ nadzorczy nie powinien wchodzić w skład organizacji, którą nadzoruje, i być wobec niej zobowiązany”.

Emerytowany wyższy urzędnik służby cywilnej, który odrzucił ustalenia dotyczące redakcji jako fasady, powiedział The Telegraph: „Rząd zdecyduje, co zostanie zredagowane, a ISC, która od lat skarżyła się na ingerencję Urzędu Rady Ministrów w jego pracę, będzie w praktyce zdana na oddelegowanych urzędników służby cywilnej, którzy ostatecznie odpowiadają przed Sekretarzem Gabinetu.

„Jeśli duże fragmenty zostaną zredagowane lub poddane ścisłej kontroli, krytycy będą argumentować, że system sam się obronił. Bez widocznej przejrzystości istnieje ryzyko, że zostanie to odebrane jako dobrze zarządzane ćwiczenie w zakresie instytucjonalnego i politycznego samozachowawstwa”.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj