Coraz więcej ofiar przestępstw musi stawić czoła bolesnemu oczekiwaniu na sprawiedliwość, a liczba zaległych spraw w sądach do marca ma wynieść 80 000.

Prawnicy ostrzegli Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Ministerstwo Sprawiedliwości, że tysiące kolejnych spraw zostanie opóźnionych, co negatywnie wpłynie na walkę z przestępczością.

Samorząd Karny ujawnił, że ponad 6523 ofiary czekają na wyrok od ponad dwóch lat.

A ponad jedna na cztery sprawy czeka obecnie na rozpatrzenie dłużej niż 12 miesięcy.

Jednak doniesienia, że ​​liczba zaległych spraw w sądach wzrośnie z 67 000 do 80 000 w ciągu najbliższych miesięcy, zaniepokoją szefów wymiaru sprawiedliwości, którzy już teraz zmagają się z kryzysem przeludnienia więzień i niedoborem detektywów.

Przewodnicząca Stowarzyszenia Prawników Karnych Mary Prior KC powiedziała: „Szacuje się, że do marca 2025 r. zaległości wyniosą prawie 80 000 spraw.

„System wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych będzie mógł funkcjonować prawidłowo tylko wtedy, gdy zaległości zostaną zmniejszone o około 50%.

„Konsekwencją niepowodzenia tych ambicji jest fakt, że liczba osób tymczasowo aresztowanych jest najwyższa od 50 lat. Ponad 17 000 osób przebywa w areszcie i czeka na zakończenie swoich spraw.

„Około 2/3 z nich oczekuje w areszcie na rozprawę sądową”.

Ministerstwo Sprawiedliwości postawiło sobie za cel zredukowanie zaległości do 50 000 do marca przyszłego roku.

Zamiast tego oczekuje się gwałtownego wzrostu.

Pani Prior dodała: „Ponad jedna czwarta spraw karnych, które trafiły do ​​Sądu Koronnego, czeka obecnie na rozpatrzenie przez rok lub dłużej, co wydłuża stres każdego uczestnika każdego procesu.

„Coraz więcej jest przypadków, 6523, w których ludzie czekają na rozprawę ponad dwa lata.

„Choć czekanie na skarżących i oskarżonych wiąże się z traumą, ludzie często zapominają, że osoby będące świadkami przestępstw również odczuwają niepokój i nerwowość, składając zeznania.

„Wspomnienia blakną z czasem. Opóźniona sprawiedliwość może skutkować odmową sprawiedliwości.

„Traumatyczne konsekwencje opóźnień dla osób składających skargi w sprawach gwałtu i przemocy domowej, w połączeniu z faktem, że bardzo niewiele policyjnych raportów prowadzi do wszczęcia postępowania karnego w sprawie gwałtu, są regularnie obecne w wiadomościach, ale opóźnienia dotyczą wielu innych spraw”.

Liczba spraw gwałtownie wzrosła, gdy sądy zamknięto z powodu konieczności zachowania dystansu społecznego, a zaległości pogorszyły się, gdy prawnicy rezygnowali z pracy lub strajkowali w związku z poważnym sporem płacowym.

A prawnicy, którzy wiele ofiar oszustw ponieśli porażkę.

Pani Prior dodała: „Chcemy zwrócić uwagę na bardzo realne trudności, z jakimi borykają się osoby dotknięte oszustwem.

„Mówi się, że jedna na piętnastu osób padła ofiarą oszustwa, a oszustwa wobec osób fizycznych kosztują około 7 miliardów funtów rocznie.

„Obecnie tylko około 0,75% oszustw zgłoszonych policji w ciągu roku kończy się wszczęciem postępowania karnego, mniej więcej jedno na tysiąc. W przypadku spraw, w których wszczęto postępowanie karne, wskaźnik skazań wynosi 84,9%.

„Oszustwa nie są postrzegane jako priorytet śledztwa, a procesy oskarżonych zwolnionych za kaucją są narażone na znaczne opóźnienia”.

Przestępcy, których przedterminowo wypuszczono z więzień – w ramach działań mających na celu zmniejszenie przeludnienia za kratami – nie zostali objęci elektronicznymi lokalizatorami, mimo że monitory te są kluczowym środkiem ochrony ofiar.

Sprawcy przemocy domowej są wśród tych, którzy swobodnie włóczą się po ulicach po tym, jak Sir Keira Starmera wypuszczono na wolność 1750 przestępców.

Rząd podkreślił, że bandyci skazani za napaść lub prześladowanie swoich partnerek będą oznaczani po wyjściu na wolność.

Były więzień ostrzegł, że niektórzy chuligani nie przestrzegają godziny policyjnej, ponieważ nikt ich nie monitoruje. Dodał, że „to katastrofa, która czeka, żeby się wydarzyć”.

Source link