Przerażające „drzwi do piekła” powstały ponad 50 lat temu i od tego czasu płoną. Oficjalnie nazwany Lśnieniem Karakum, początek pożaru, który znajduje się w pobliżu Darvazy w Turkmenistanie, są nieco niejasne. Najbardziej powszechnie akceptowana teoria głosi, że pożar powstał w 1971 r., gdy radzieccy geolodzy przeprowadzili wiercenia w tym miejscu i przebili jaskinię gazu ziemnego. Jednak niektóre akta są tajne, a wielu lokalnych geologów twierdzi, że pożar zaczął się palić dopiero w latach 80. XX wieku.

Powszechnie uważa się jednak, że pożar wybuchł w 1971 r. Turkmenistan nie ma oficjalnych danych na temat tego, jak doszło do wybuchu pożaru, dlatego pozostaje wiele teorii. Pomimo pożaru, który płonął przez pół wieku, rząd kraju ogłosił podjęcie działań mających na celu m.in w końcu go ugasić. Na początku tego roku prezydent Gurbanguly Berdimuhamedow powiedział, że pożar znacznie się rozprzestrzenił i że zostaną podjęte środki, ponieważ ma on niekorzystny wpływ na zdrowie mieszkańców.

Pomimo obaw związanych z pożarem, jest on jednym z Najpopularniejsze atrakcje Turkmenistanu. Jest fascynacja ogniemi nadano mu przydomki takie jak „Wrota Piekła” czy „Wrota Piekieł”.

Krater znajduje się na szczycie Basenu Amu-Darya, który jest wysoce produktywną prowincją ropy i gazu ziemnego, rozciągającą się przez Turkmenistan i sąsiedni Uzbekistan.

Pożar z pewnością przyciąga turystów odwiedzających Turkmenistan. Ludzie opisują dziwny zapach wydobywający się z ognia, a miejscowi twierdzą, że światło przyciąga pająki i rzucają się w płomienie.

Irina Luryeva, dyrektor państwowego przedsiębiorstwa energetycznego Turkmenistanu Turkmengaz, powiedziała na konferencji na początku tego roku: „Redukcja (pożarów) jest prawie trzykrotna”.

Do obiektu można dojechać drogą, co umożliwia odwiedzającym obejrzenie go osobiście. W pobliżu znajdują się także jurty, w których można nocować.

Kanadyjski odkrywca George Kourounis jako pierwsza osoba postawiła stopę w kraterze w 2013 roku, podczas zbierania próbek gleby na potrzeby projektu Extreme Microbiome.

Opisując to, co zobaczył, powiedział w wywiadzie dla National Geographic: „Opisuję to jako koloseum ognia — gdziekolwiek spojrzysz, są tysiące małych pożarów. Dźwięk przypominał dźwięk silnika odrzutowego, ten ryk, dźwięk spalania gazu pod wysokim ciśnieniem. I nie było dymu. Pali się bardzo czysto, więc nic nie zasłania widoku. Możesz po prostu zobaczyć każde najmniejsze liźnięcie płomienia”.

Source link