Różne skrzydła świata Trumpa przedstawiają różne pomysły na wprowadzenie ceł po objęciu urzędu przez prezydenta-elekta, wysyłając na rynki sprzeczne sygnały.
Najnowszy raport pojawił się w poniedziałek z Bloomberga zespołu Trumpa badającego pomysł stopniowego wprowadzania ceł.
Inne pomysły, które niedawno wypłynęły na światło dzienne, obejmują spojrzenie doradców Trumpa, aby nałożyć ograniczenia na jego ogólne obietnice taryfowe (Poczta Waszyngtona) i proste ogłoszenie stanu nadzwyczajnego w gospodarce narodowej (CNN).
Zróżnicowane plany niekoniecznie są ze sobą bezpośrednio sprzeczne, ale wyraźnie wysłały różne sygnały co do tego, czy Trump 2.0 użyje ceł jak młotka i poradzi sobie ze skutkami gospodarczymi, czy może przejdzie do podejścia, które mogłoby złagodzić wynikającą z tego zmienność rynku.
Problem wydaje się polegać na tym, że podział między tymi dwoma impulsami może być nie do pogodzenia i każdy plan – dla Trumpa, dla rynków, a może i dla obu – będzie miał istotne wady.
W nowej notatce we wtorek rano przedstawiono wyzwanie dla najnowszego pomysłu stopniowego wdrażania ceł.
Takie podejście, napisał Andrew Bishop z Signum Global, może być dla Trumpa niezadowalające, ponieważ brakuje mu „wybuchu”, jaki prezydent elekt wielokrotnie powtarzał, że chce widzieć na podstawie swoich początkowych działań, a jednocześnie nie zapewnia zbytniego uspokojenia rynków, biorąc pod uwagę, że nadal może podnieść ceny, tylko w dłuższej perspektywie.
„Rynki (i obywatele) działają wybiegając w przyszłość” – napisał Bishop. „Czy perspektywa, że jutro inflacja będzie prawie na pewno wyższa niż dzisiaj, naprawdę byłaby dla któregokolwiek z nich aż tak pocieszająca?”
We wtorek inni uczestnicy rynku również szybko zadali pytania dotyczące tego najnowszego pomysłu, w tym Arend Kapteyn z UBS AG podobno odpowiada w wywiadzie telewizyjnym, że stopniowe cła byłyby „problematyczne” dla Rezerwy Federalnej walczącej z inflacją na ostatnim etapie.
Dolar amerykański rzeczywiście zareagował w poniedziałkowe popołudnie, kiedy opublikowano tegotygodniowy raport Bloomberga, po czym indeks nieznacznie spadł.
Wyraźnie uwidoczniły się także wady innych pomysłów, które pojawiły się w ostatnich dniach.
Pomysł natychmiastowego ogłoszenia stanu nadzwyczajnego w kraju – prawdopodobnie przy użyciu ustawy z 1977 r. zwanej Międzynarodową ustawą o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA) – a następnie szybkiego działania, jest postrzegany jako być może najskuteczniejsza i najszybsza droga do nowych ceł dla Trumpa, ale która może być najbardziej destabilizujące i również najbardziej otwarci na wyzwania prawne.
A co do nieco konkurencyjnego pomysłu na ograniczoną ogólną stawkę celną, która miałaby zastosowanie tylko do niektórych „krytycznych” towarów, mogłaby ona ograniczyć jej wpływ gospodarczy, ale prawdopodobnie zostałaby postrzegana jako odwrócenie jednej z podpisanych obietnic wyborczych Trumpa.


















