Ekspert od mowy ciała stwierdził, że najnowszy film taneczny księcia Harry’ego i Meghan Markle ujawnia znacznie więcej, niż na pierwszy rzut oka widać. Czarno-biały klip, udostępniony w weekend przez 44-letnią byłą aktorkę w mediach społecznościowych, przedstawia parę tańczącą boso na nienagannie wypielęgnowanym trawniku ich domu. wielomilionowa posiadłość Montecito.
Jak podaje Sky News Australia, w pewnym momencie filmu, który według Meghan został nakręcony przez ich czteroletnią córkę, księżniczkę Lilibet, Harry kładzie rękę na talii żony, po czym żartobliwie chwyta ją za tył. „Kiedy rok 2026 będzie taki sam jak 2016….trzeba było tam być. Kredyt: nasza córka” księżna Sussex napisał w podpisie.
Po dokładnej analizie materiału Traci Brown stwierdziła w raporcie, że 41-letni książę „nie jest tak podekscytowany ani zaangażowany” jak jego żona. „Zacznij od tego, że są na naprawdę różnych stronach. On (Harry’ego) odwraca wzrok, gdy ona podchodzi do niego, bardzo podekscytowany, z rękami w górze” – Brown powiedział RadarOnline.
Dodała: „Możesz poznać, jak ktoś jest podekscytowany, po tym, jak wysoko ma ręce. I to jest tak podekscytowane, jak tylko możesz”.
Harry rozgrzewa się, a taniec trwa
Choć Brown stwierdził, że Harry w końcu sięgnie po Meghan, nie jest tak podekscytowany, a jego stopy pozostają nieruchome. Według Browna Harry w końcu zaczyna się rozgrzewać, gdy taniec trwa – para podobno wykonała ten taniec na weselu w 2018 roku.
Wciągając Meghan w „bez światła dziennego” Brown stwierdził, że było jasne, że „są blisko”.
Ekspertka ds. mowy ciała zauważyła jednak również w klipie coś, co określiła jako „wyraźne przeskoki”, sugerując, że film mógł zostać poddany edycji. „Na nagraniu jest przerwa, więc coś poszło nie tak, czego nie chcą, żebyśmy oglądali” – powiedział Brown.
Analityk zakwestionował także twierdzenie Meghan, że materiał nakręciła ich czteroletnia córka, zwracając uwagę, jak perfekcyjnie wykadrowany i stabilny jest film. Zasugerowała, że jedynym sposobem, w jaki Lilibet mogła uchwycić klip, było umieszczenie jej „za kamerą na gimbalu, który miał za nimi podążać”.
Tak czy inaczej, Brown powiedział, że Lilibet z pewnością „nie rządziła”.
Użytkownicy mediów społecznościowych podzieleni co do autentyczności
Ten sceptycyzm odbił się echem w Internecie, a wielu użytkowników mediów społecznościowych wątpi w tę tezę. „Lol, mój syn, który moim zdaniem jest w podobnym wieku co Lilibet, prawdopodobnie nagrywałby tylko trawę. Nie ma mowy, żeby trzymał tak nieruchomo aparat” – jeden Reddit użytkownik napisał.
„Imponująca praca dla 4-latka, bardzo urocza” – dodała kolejna.
Trzeci komentator sarkastycznie kwestionuje autentyczność tej chwili. „Wygląda niezwykle organicznie i wcale nie planowo… Gdyby to było autentyczne, patrzylibyśmy z dziwnej perspektywy, a dzieciak w połowie upuściłby telefon i zaczął gonić motyla” – powiedzieli.
„Nie ma problemu z tym, że umieściła post, to po prostu kłamstwo na temat jego źródła, które jest dziwne”.
Inni jednak stanęli w obronie Meghan: „To tylko do wiadomości, moje małe dzieci mogą nagrywać takie filmy, ponieważ aparaty są łatwe w obsłudze” – napisał jeden z użytkowników.
Inny dodał: „Dzisiaj dzieci są inaczej zbudowane”.


















