
Tesco naraża pracowników na ryzyko zwolnień (Zdjęcie: Getty)
Jak potwierdził sprzedawca w środę po południu, gigant supermarketów Tesco planuje zwolnić 380 pracowników w sklepach w całej Wielkiej Brytanii. Sprzedawca powiedział „Express”, że proponuje „usunięcie” 380 stanowisk w szeregu sklepów. Tesco twierdzi, że „upraszcza” swoją działalność, w tym likwiduje „scentralizowaną” piekarnię i zamiast tego instaluje piekarnie w 100 sklepach Express.
Choć nie mówi się, że problem dotyczy wszystkich sklepów Tesco, dziś rano według notatek udostępnionych w mediach społecznościowych pracownicy sklepów, w których może wystąpić ryzyko zwolnień, zostali o tym poinformowani. Tesco stwierdziło, że musi wprowadzić zmiany ze względu na „wysoce konkurencyjny rynek”, ale podkreśliło również, że ma 1500 wakatów i będzie starało się „wspierać zainteresowanych kolegów”.
CZYTAJ WIĘCEJ: Kupujący w supermarketach w Anglii namawiali, aby kupowali mleko przed piątkiem
CZYTAJ WIĘCEJ: W związku z potwierdzeniem zamknięć William Hill naraża 200 sklepów w Wielkiej Brytanii na ryzyko
Tesco stwierdziło w oświadczeniu: „Aby w dalszym ciągu zaspokajać potrzeby naszych klientów i pozostać w czołówce na nadal wysoce konkurencyjnym rynku, musimy w dalszym ciągu upraszczać nasze operacje. W ostatnich latach ta wydajność umożliwiła nam dalsze inwestowanie w to, co dla naszych klientów najważniejsze – wartość, jakość i obsługę.
„W ramach tego rozmawialiśmy z niewielką liczbą współpracowników na temat niektórych proponowanych zmian w naszej działalności, w tym aktualizacji niektórych harmonogramów uzupełniania zapasów, usunięcia scentralizowanej działalności piekarniczej w związku z instalacją nowych piekarni sklepowych w około 100 sklepach Express oraz dodatkowych inwestycji dla naszych działów odzieży F&F w wielu sklepach, aby jeszcze bardziej poprawić jakość obsługi klienta.
„W sumie proponowane przez nas zmiany oznaczają, że około 380 stanowisk zostanie usuniętych. Obecnie w naszej firmie mamy 1500 wakatów i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby wesprzeć zainteresowanych kolegów”.
Ashwin Prasad, dyrektor generalny Tesco UK, powiedział: „Każda decyzja, która ma wpływ na naszych współpracowników, jest trudna do podjęcia. Jednakże zmiany te są konieczne, abyśmy mogli w dalszym ciągu wygrywać z klientami i oferować im niezrównaną wartość, jakość i usługi, których od nas oczekują.
„Naszym priorytetem jest zawsze wspieranie współpracowników, których to dotyczy, i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby pomóc im znaleźć alternatywne role w naszej firmie. Obecnie mamy około 1500 wakatów w działach sprzedaży detalicznej i dystrybucji.”
Rzecznik Tesco dodał: „W nadchodzących tygodniach oddzielnie rozpoczniemy również konsultacje w sprawie zamknięcia naszego centrum dystrybucyjnego w Hinckley (DC).
„Nastąpiło to po naszym zeszłorocznym ogłoszeniu, w ramach naszych szerszych planów rozwoju, inwestycji w nowy DC w tym regionie. Nowa siedziba, zlokalizowana w pobliżu naszego istniejącego DC w Hinckley, jest większa, bardziej energooszczędna i wyposażona w najnowszą technologię oraz ulepszone udogodnienia dla naszych współpracowników. Cenimy wszystkich naszych współpracowników w naszym Hinckley DC i każdemu z nich zostanie zaproponowane stanowisko w nowym miejscu”.
Tesco, największa brytyjska sieć spożywcza, odnotowała wzrost sprzedaży w okresie świątecznym i cieszyła się ze zwiększenia swojego udziału w całym rynku w ostatnim kwartale do ponad 28% – najwyższego poziomu od ponad dziesięciu lat.
Największa brytyjska sieć spożywcza odnotowała wzrost sprzedaży porównywalnej w Wielkiej Brytanii i Irlandii o 3,3% w ciągu sześciu tygodni kończących się 3 stycznia, przy wzroście o 3,2% w Wielkiej Brytanii i 3,8% w całej Irlandii.
Sprzedaż w trzecim kwartale poprzedzającym okres świąteczny wzrosła o 4% w ciągu 13 tygodni kończących się 22 listopada.
Według danych Worldpanel, grupa zwiększyła swój udział w brytyjskim rynku spożywczym do 28,7% w ciągu trzech miesięcy kończących się 28 grudnia, a w kluczowym miesiącu świątecznym wzrósł do 29,4%.
Dyrektor naczelny Ken Murphy powiedział na początku tego miesiąca, po pozytywnych informacjach o sprzedaży w okresie świątecznym: „Nasze inwestycje w wartość, jakość i obsługę doprowadziły do dalszego wzrostu zadowolenia klientów i silnego wzrostu w segmencie świeżej żywności, przyczyniając się do naszego najwyższego udziału w rynku brytyjskim od ponad dziesięciu lat.
„Konkurencja jest tak duża jak zawsze i wiemy, że wartość pozostaje priorytetem dla klientów”.
Dodał, że aktywność konkurencyjna na rynku jest „niezwykła”.
„To było nieubłagane” – dodał Murphy.
Niedawno grupa ogłosiła, że przywraca swoje logo wartości w niebiesko-białe paski w związku z zaostrzeniem wojny cenowej z niemieckim dyskontem Aldi.


















