Mack Brown wcale nie zamierza rezygnować ze swojej pracy i jest „zawiedziony” samą swoją propozycją.

Brown, w ślad za Oszałamiająca porażka Karoliny Północnej z James Madison na własnym boisku 70-50 w sobotę powiedział, że powiedział swoim graczom, że odejdzie, jeśli nie będą uważać, że wykonuje wystarczająco dobrą pracę, prowadząc program. Wielu graczy opuściło szatnię, myśląc, że 73-letni wieloletni trener zamierza zrezygnować.

Jak powiedział w poniedziałek, nie jest to prawdą.

„Nie powinnam była wywierać na nich takiej presji, więc jestem rozczarowana sobą” – powiedziała Brown. „Uwielbiam swoją pracę, kocham te dzieciaki i kocham to miejsce. Dlatego tak bardzo nienawidzę przegrywać”.

Karolina Północna przystąpiła do sobotniego meczu na stadionie Kenan jako ogromny faworyt z przewagą 12,5 punktu nad Dukes. Jednak James Madison całkowicie rozwalił Tar Heels. Rozgrywający Dukes, Alonza Barnett III, rzucił na 388 jardów i miał łącznie pięć przyłożeń, z czego dwa sam wbiegł. Zablokowali punt na przyłożenie i odzyskali kopnięcie onside w pierwszej kwarcie, a do przerwy zdobyli niesamowite 53 punkty. To najwięcej, ile kiedykolwiek straciła Karolina Północna w połowie.

Brown, członek Galerii Sław Futbolu Amerykańskiego, który powrócił do Karoliny Północnej w 2019 r. po 16 latach gry w Teksasie, wyjątkowo mocno przeżył tę porażkę. Po złożeniu rezygnacji swojej drużynie Brown powiedział, że „w przeważającej mierze” popierali jego pozostanie. Powiedział, że wysłał im wszystkim wiadomość w ciągu godziny po powrocie do domu w sobotni wieczór po meczu, przepraszając za swoje komentarze.

„Mam być wzorem do naśladowania dla tych dzieciaków, mam brać negatywy i zamieniać je w pozytywy i mam wyciągać wnioski ze strat” – powiedział Brown. „Nie poradziłem sobie z tym najlepiej w sobotni wieczór. Jestem rozczarowany sobą, wyrosnę z tego i nie zrobię tego ponownie”.

W sobotę w Durham Karolina Północna zmierzy się z drużyną Duke. Będzie to pierwszy mecz sezonu ACC.

Source link