
Donalda Trumpa (Zdjęcie: Getty)
Prezydent USA Donald Trump mogłoby natychmiast zezwolić na atak na Irana według źródeł bliskich amerykańskiemu przywódcy armia amerykańska jest potencjalnie gotowa do uderzenia już w ten weekend.
W miarę nasilenia się napięcia między USA a krajem Bliskiego Wschoduźródło w kręgu Trumpa ujawniło CNN, że 47. prezydent USA może zatwierdzić atak do weekendu, Donosi „Zwierciadło”..
Upewnij się, że nasze najnowsze nagłówki polityczne zawsze pojawiają się na górze Twojej wyszukiwarki Google, ustawiając nas jako Preferowane źródło. Kliknij tutaj, aby aktywować lub dodaj nas jako Preferowane źródło w ustawieniach wyszukiwania Google.
Biały Dom został poinformowany, że wojsko może być przygotowane do działań w weekend – podają CNN dodatkowe źródła. Jednak według bliskich mu osób Trump nie spieszy się z podjęciem decyzji.
„Spędza dużo czasu, myśląc o tym” – ujawniło CNN źródło.

Na tym zdjęciu uzyskanym przez Associated Press widać Irańczyków uczestniczących w antyrządowym proteście w Teheranie, Iran, piątek, 9 stycznia 2026 r. (UGC za pośrednictwem AP) (Zdjęcie: AP)
Zasugerowali także, że 47. prezydent USA przyjmuje sprzeczne podejście do tej istotnej decyzji. Według doniesień przesłuchuje urzędników i doradców wojskowych, a w dyskusjach ze swoim zespołem odgrywa rolę adwokata diabła.
Oficjalna data ataku pozostaje jednak niepewna. Nie jest też jasne, kiedy amerykański przywódca podejmie ostateczną decyzję o podjęciu działań militarnych przeciwko Teheranowi.
Wcześniej w środę ujawniono, że prezydent był bliski zatwierdzenia „masowej, tygodniowej” kampanii wojskowej przeciwko Iranowi. Takie posunięcie prawdopodobnie zostałoby odebrane jako wypowiedzenie wojny.
Niezależnie od tego, według źródła, które rozmawiało z The Mirror, armia amerykańska podjęła już działania wykazujące, że jest „gotowa do wojny”. Armia amerykańska zwiększyła swoją gotowość wojenną przeciwko Iranowi, wysyłając na Bliski Wschód sześć dodatkowych samolotów szpiegowskich E-3.
W połączeniu z umieszczonym w regionie dużym okrętem podwodnym zdolnym do wystrzeliwania rakiet manewrujących, Ameryka jest obecnie w pełni uzbrojona i przygotowana na potencjalny konflikt.
Przeczytaj więcej: Zełenski obnaża prawdziwe uczucia w związku z rozmową Białego Domu z Trumpem i Vance’em
Przeczytaj więcej: Trump ostrzega, że Wielka Brytania stoi w obliczu ataku „niebezpiecznego reżimu”, uderzając w Starmera
Uważa się, że rozmowy dyplomatyczne prowadzone przez zięcia Trumpa Jareda Kushnera i wysłannika Steve’a Witkoffa osiągnęły minimalne postępy po tym, jak Teheran odrzucił wtorkowe żądanie Trumpa dotyczące zaprzestania wszelkich prac nuklearnych, potwierdził wiceprezydent USA JD Vance.
Źródła poinformowały Axios, że kampania będzie miała szerszy cel, jakim jest zmiana reżimu, wymierzony w ajatollaha. USA i Izrael dodatkowo przeprowadziłby operację jako wspólne przedsięwzięcie wojskowe.
Jeden z analityków wojskowych powiedział Daily Mirror: „W tych negocjacjach jest bardzo mało ustępstw, a Izrael przedstawił USA swoje żądania dotyczące irańskiej broni nuklearnej i balistycznej. Trump wie i już przyznał, że Izrael może zdecydować się na przeprowadzenie ataków na irańskie rakiety balistyczne, a siły amerykańskie w regionie prawdopodobnie się w to zaangażują.
„Obecnie bardzo prawdopodobne są ataki na Iran, albo przeprowadzone przez USA wraz z Izraelem, albo przez Izrael, a następnie przez USA”.
Kilka dni temu prezydent USA Donalda Trumpa oświadczył, że zmiana reżimu w Iranie jest „najlepszą rzeczą, jaka może się wydarzyć”, nie wyjaśniając, co nastąpi po rządzie ajatollaha Chameneiego. Kontynuował: „Przez 47 lat rozmawiali, rozmawiali i rozmawiali. W międzyczasie straciliśmy wiele istnień ludzkich”.
Trump powstrzymał się od wskazania, kto jego zdaniem powinien rządzić Iranem, wskazał jednak, że „są ludzie” zdolni do przejęcia kontroli.
Tymczasem ciągłe doniesienia z Iranu sugerują, że egzekucje opozycji miały miejsce pomimo ostrzeżeń kierowanych do reżimu przez prezydenta USA Donalda Trumpa.
Organizacje pomocowe oficjalnie szacują, że podczas ostatnich powstań zginęło ponad 7 000 demonstrantów opozycji, a w sprawie kolejnych 17 000 osób toczy się dochodzenie. Pozostają obawy, że liczba ta może osiągnąć 30 000, chociaż reżim utrzymuje, że liczba ofiar śmiertelnych wynosi około 3 000.


















