Prezydent USA Donald Trump dramatycznie i publicznie wycofał zaproszenie Kanady do członkostwa swoją nową Radę Pokoju w poście Truth Social z jego konta adresowanego do przywódcy Kanady, Marka Carneya.

W tym, co może być przyszłym posunięciem przeciwko brytyjskiemu premierowi Keira Starmeraktóry jak dotąd lekceważył Radę Pokoju, ostatnia deklaracja, obok prezydenta Francji Emmanuela Macrona, sugeruje zaostrzenie stanowiska Trumpa wobec tych, którzy oparli się jego zaproszeniu do przyłączenia się do grupy, która – jak sugeruje się – może stanowić rywala dla Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Jak dotąd przyjmując nieco sprzeczne stanowisko, Trump groził Macronowi ponad 200% cłami na francuskie wino, jeśli naród nie przystąpi, ale wyraził zrozumienie, że włoska Meloni musi przejść proces legislacyjny, zanim jej kraj będzie mógł się zarejestrować. W najnowszym poście Trumpa w Truth Social napisano:

„Szanowny Premierze Carney:

„Proszę, aby ten list oznaczał, że Rada Pokoju wycofuje w dowolnym momencie swoje zaproszenie skierowane do Ciebie w sprawie przyłączenia się Kanady do najbardziej prestiżowej Rady Liderów, jaką kiedykolwiek zebrano.

„Dziękuję za zainteresowanie tą sprawą!”

Tony Blair wywiera dodatkową presję na Starmera

W środę były premier Partii Pracy Sir Tony Blair dramatycznie zlekceważył obecnego przywódcę Keira Starmera, uczestnicząc w efektownej inauguracji programu Donalda Trumpanowej, kontrowersyjnej Rady Pokoju na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.

Były premier został osobiście powitany przez prezydenta USA, który oświadczył: „Dziękuję, Tony, że tu jesteś”.

Posunięciem, które prawdopodobnie rozwścieczy sir Keira, który bojkotował nowe ciało, sir Tony zgodził się nawet zasiąść w jego zarządzie.

Prezydent Trump odważnie stwierdził, że Rada „ma szansę stać się jednym z najbardziej znaczących organów, jakie kiedykolwiek stworzono” – mimo że krytycy nazywają to jego próbą stworzenia alternatywy dla Organizacji Narodów Zjednoczonych pod jego przewodnictwem.

Komisja Pokoju Pracy ma zastrzeżenia

Rada Pokoju została pierwotnie utworzona w celu zarządzania Gazą po zawieszeniu broni pomiędzy Izrael i Hamas, ale obecnie wydaje się, że odgrywa szeroko zakrojoną rolę w promowaniu pokoju na całym świecie.

Jednak choć do projektu przystąpiło około 35 krajów, Wielka Brytania odmawia udziału w obawie o potencjalne zaangażowanie Rosji w plan.

Minister spraw zagranicznych Yvette Cooper ostro skrytykowała: „Nie będziemy dziś jednym z sygnatariuszy, ponieważ dotyczy to traktatu prawnego, który porusza znacznie szersze kwestie.

„Mamy także obawy, czy prezydent Putin będzie częścią czegoś, co mówi o pokoju, podczas gdy wciąż nie widzieliśmy od Putina żadnych oznak zaangażowania na rzecz pokoju w Ukraina.”

Source link