Od ponad dekady Dylan Alverson jest właścicielem kawiarni przy cichej ulicy w Minneapolis. Jednak fala federalnych agentów imigracyjnych zburzyła ten spokój, powodując agresywne aresztowania, protesty i śmierć pół mili dalej.

„Chwileczkę” – mówi pan Alverson, a podczas rozmowy telefonicznej głos mu się zacina, gdy stoi na zewnątrz, w pobliżu swojej restauracji Modern Times. „W tej chwili uderza mnie podmuch gazu łzawiącego”. Mówi, że właśnie był świadkiem, jak agenci federalni wyciągali kobietę z samochodu.

Mówi, że kilka dni wcześniej dwóch jego pracowników, obaj będący obywatelami USA, zostało zatrzymanych przez federalne organy ścigania, a następnie zwolnionych. Podstawy tych aresztowań są niejasne.

Dlaczego to napisaliśmy

Niektóre firmy w Minneapolis i innych miastach odmawiają wjazdu federalnym urzędnikom imigracyjnym, co odzwierciedla lokalne niezadowolenie z kampanii deportacyjnej prowadzonej przez administrację Trumpa w obliczu ciągłej eskalacji napięcia.

W ostatnich tygodniach pan Alverson zdecydował się zająć stanowisko. Zawiesił na drzwiach swojej restauracji informację, że organy imigracyjne i celne oraz służby celne i ochrony granic nie mogą wejść – przynajmniej nie bez nakazu podpisanego przez sędziego.

„Własność prywatna. Zakaz dostępu do ICE i CBP” – głosi górna część czerwono-żółtego znaku. Inne lokalne firmy mają podobne tabliczki wyrażające wsparcie dla społeczności imigrantów.

Prawnicy twierdzą, że znaki te mogą mieć ograniczoną wagę prawną. Ale przynajmniej symbolicznie, opór ten wydaje się dorównywać rosnącemu poparciu dla imigrantów w kraju, a także niezadowoleniu z represji administracji Trumpa, gdy pokazany w ankiety.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj