Kobieta przechodzi przez Broomway podczas spaceru z przewodnikiem

Członek społeczeństwa przechodzi przez Broomway podczas spaceru z przewodnikiem (Zdjęcie: Getty Images)

Jakiś Amazonka dostawczy był odnaleziono porzuconego na „najbardziej śmiercionośnej ścieżce” w kraju w ostatni weekend – wywołując lawinę żartów w mediach społecznościowych.

„Amazon zakończył dostawę” był jednym z najpopularniejszych żartów po zdjęciach pojazdu utkniętego na błotnistych równinach wzdłuż rzeki Essex wybrzeże stało się wirusowe. Inny zażartował, że „Kevin Foka” musiał złożyć zamówienie.

Nieszczęsny kierowca był zmuszony porzucić furgonetkę na The Broomway w Great Wakering po tym, jak utknął na równinach błotnistych wzdłuż grobli pływowej.

Próbując dotrzeć do Foulness Island wieczorem 14 lutego, korzystali ze swojego GPS. Po incydencie rzecznik HM Coastguard Southend potwierdził: „Kierowca dostawy wysiadł z furgonetki i zgłosił incydent Amazonowi.

„Główną troską HM Coastguard było bezpieczeństwo pasażerów i wszelkie możliwe zanieczyszczenia”.

Samochód dostawczy Amazona

Straż przybrzeżna HM Southend została wezwana po zgłoszeniu, że furgonetka dostawcza Amazon wjechała przez Wakering Stairs na The Broomway (Zdjęcie: Neal Threadgold/Straż przybrzeżna HM Southend)

Jednak pomimo kpin w mediach społecznościowych, 600-letnia ścieżka, która rozciąga się na sześć mil do ujścia Tamizy, jest uważana za najbardziej zdradliwą w Wielkiej Brytanii i nie bez powodu.

Zaleca się, aby przemierzać ją wyłącznie (nie zaleca się prowadzenia samochodu) w towarzystwie przewodnika.

Nieprzewidywalne przypływy czynią go niebezpiecznym i uważa się, że zginęło na nim ponad 100 osób.

Pisarz Robert Macfarlane odniósł się do niej w swojej książce The Old Ways, w której opisał ją jako „najdziwniejszą ścieżkę, jaką kiedykolwiek szedłem”.

Piechur opuszcza kontynent przez Broomway

Piechur opuszcza kontynent przez Broomway (Zdjęcie: Getty Images)

Odnosząc się do liczby ofiar śmiertelnych w The Broomway, która przekroczyła 100, kontynuował: „Wydaje się prawdopodobne, że były inne ofiary, których losy nie zostały odnotowane. Sześćdziesiąt sześć zmarłych pochowano na małym cmentarzu kościelnym Foulness; pozostałych ciał nie odnaleziono”.

Zauważył, że publikacje edwardiańskie ostatecznie nazwały go raczej Drogą Zagłady niż Broomway.

Opisując swój kontrastowy charakter, napisał: „Broomway przecina rozległe równiny piaskowe i błotniste, które rozciągają się na wiele kilometrów prawie bez nachylenia. Kiedy przypływ odchodzi w Foulness, wypływa na dużą odległość, odsłaniając pasma piasku ubitego na tyle mocno, że może utrzymać ciężar piechura.

„Kiedy jednak przypływ powraca, następuje szybko – galopując po piaskach szybciej, niż człowiek jest w stanie biec.

Pozostałości starego stoiska ze zbiornikami oleju w The Broomway

Pozostałości starego stoiska ze zbiornikami na olej na końcu spaceru The Broomway (Zdjęcie: Getty Images)

„Dezorientacja jest równie niebezpieczna, jak powódź: we mgle, deszczu lub mgle łatwo jest stracić kierunek na tak podobnym terenie, z błyszczącym piaskiem rozciągającym się we wszystkich kierunkach”.

Ostrzegł również, że niektóre nawierzchnie okazują się zawodne dla spacerowiczów, opisując, jak błoto może cię „uwięzić”, podczas gdy ruchome piaski mogą cię „połknąć”.

Niemniej jednak przyznał: „Ale przy dobrej pogodzie, podążając właściwą trasą, nie można czuć nic innego, jak spacer po bardzo dużej plaży”.

Niebezpieczna trasa pływowa, rozciągająca się na poligon wojskowy, pozostaje publicznym prawem przejazdu utrzymywanym przez Essex Highways, podczas gdy Ministerstwo Obrony jest właścicielem tego terenu od 1915 r. Przez dziesięciolecia służył on jako poligon do testowania amunicji.

Błędna ocena przypływu lub dezorientacja przy złej pogodzie przez lata pochłaniały życie, ale według XIX-wiecznego pisarza Philipa Bentona niektórzy wyspiarze rzeczywiście czerpali przyjemność z korzystania ze zdradzieckiej trasy.

W History of the Rochford Hundred napisał: „Próba przedostania się na tę wyspę lub z powrotem bez przewodnika jest niezwykle niebezpieczna dla obcego człowieka, ale niebezpieczeństwa, jakie się z tym wiążą, dla wielu były przyjemnym przeżyciem.

„Niektórzy rolnicy pozostali do końca, a potem ścigali się z przypływem i pływali w potokach”.

Według doniesień ostatnią osobą, która zginęła na Broomway – nazwanej tak od setek mioteł ustawionych niegdyś w odstępach po obu stronach ścieżki – był mężczyzna, który wracał z targu w Rochford przed tragedią w 1919 roku.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj