TESERO, Włochy — Sędzia wyścigu właśnie wykrzyknął swoje pięciominutowe ostrzeżenie, ale Jessie Diggins wydaje się zagubiony.
Te chwile i przygotowania mają swój rytuał, dzięki któremu podczas swojego ostatniego występu na igrzyskach olimpijskich najbardziej utytułowana amerykańska narciarka przełajowa wszechczasów nie będzie się spieszyć. Jej wszechświat definiują szczegóły.
Reklama
Nadal ma na żebrach gruby plaster, siniejący medal za wypadek, do którego doszło zaledwie dwa kilometry przed jej igrzyskami olimpijskimi w sobotę otwarcia. „Szczerze mówiąc, zaskoczyło mnie to, jak bardzo boli teraz jazda na nartach” – napisała w poście na Instagramie.
Zaledwie pięć dni później Diggins zdobył brązjej czwarty w sumie medal olimpijski na 10 km stylem dowolnym.
Ma już na głowie czerwoną opaskę, na której jak zawsze widnieje logo The Emily Program — organizacji charytatywnej zajmującej się zaburzeniami odżywiania, która pomogła jej przetrwać najtrudniejsze momenty w jej karierze i którą teraz nosi dla przypomnienia nie dla siebie, ale dla innych.
Zgodnie z przepisami olimpijskimi będzie musiała zdjąć opaskę przed rozpoczęciem wyścigu. Nie istnieją takie przepisy dotyczące brokatu nałożonego na jej policzki i farby bojowej naśladowanej przez setki osób na trybunie naprzeciwko niej.
Reklama
Teraz i tylko teraz zakłada wyścigową kamizelkę. Liczba to jeden. Mająca 34 lata Diggins jest liderem klasyfikacji Pucharu Świata w swoim ostatnim sezonie. Być może w przyszłym miesiącu zdobędzie Kryształową Kulę w Lake Placid, co będzie jej ostatnim spotkaniem przed przejściem na emeryturę.
Ten numer daje jej przywilej. Przesuwa się na początek kolejki zawodników, co jest rzadkim podaniem, na który nie musiała pracować. Zapada cisza, na tyle namacalna, że można ją naszkicować węglem drzewnym. Potem pistolet.
I tak zaczyna, po raz ostatni, wpychając się w sport coraz bardziej kształtujący się na jej obraz.
W niedzielę zadebiutował bieg na 50 km kobiet na igrzyskach olimpijskich. Diggins od dawna opowiadał się za jego włączeniem, oburzony nierównością w zawodach dla mężczyzn i insynuacją, że kobiety są w stanie przebiec tylko 30 km.
Reklama
„Kiedy dotarłam na Puchar Świata, nie rozumiałam dlaczego” – powiedziała na przedolimpijskiej konferencji prasowej. „Dlaczego nie możemy wziąć udziału w tych wielkich, epickich wyścigach, które są dość kultowe i legendarne w naszym sporcie?”
Musiała to zrobić w swoim ostatnim wyścigu olimpijskim. Poprzedniej nocy, wycofanie się zdecydowanego faworytaSzwedka Frida Karlsson, zadała oczywiste pytanie: czy Diggins mógłby podpisać się pod medalem olimpijskim?
Jedną z przeszkód był format. Bieg na 50 km odbył się w stylu klasycznym, a Diggins była znacznie silniejsza w technice freestyle „skate”, w której odniosła zdecydowaną większość swoich zwycięstw w Pucharze Świata. Oczekiwano jednak, że długość będzie faworyzować Digginsa – sportowca o nadprzyrodzonej zdolności kopania głębiej, niż pozwala na to ludzkie cierpienie.
Dlatego kontaktuje się z tak wieloma osobami. Obserwuj ją osiem lat temu wygrała sztafetę drużynową w Pjongczangu obok Kikkana Randalla, pierwszego w historii amerykańskiego złota olimpijskiego w przełajach. Widać, że nic z tego nie przychodzi łatwo, gdy wysuwa się do przodu, dysząc jak wypatroszona ryba.
Reklama
Obserwuj ją na mecie, a grozi jej upadek wyczerpana świadomością, że tego dnia wykorzystała każdą uncję swoich możliwości. „Umrę” – hiperwentylowała po zdobyciu brązu na 10 km.
Ale to tylko część relacji Digginsa z bólem. Otwarcie opowiadała o swoich zaburzeniach odżywiania: po raz pierwszy cierpiała na bulimię jako nastolatka, radziła sobie z nią, została mistrzynią olimpijską i nawróciła w 2023 r.
„Jeśli ktoś to ogląda, słucha lub czyta i ma problemy, ty też możesz to zrobić” – powiedziała podczas tych igrzysk olimpijskich. „I wiem to, bo kiedy miałam 18 lat, myślałam, że takie będzie moje życie. Myślałam, że moje życie będzie dość krótkie z powodu moich zaburzeń odżywiania. Byłam w naprawdę trudnym momencie.”
Nadeszła rekonwalescencja i wysiłek, który nazywa najtrudniejszym w swojej karierze. Diggins nauczyła się wykorzystywać swoją wrażliwość i wykorzystywać swoje doświadczenie, aby pomagać innym. W sporcie znanym z niezdrowego związku z wagą jest największą zwolenniczką przełamywania tabu. Amerykańska drużyna przełajowa, propagując szerszy trend w sporcie, sprawiła, że obraz ciała stał się przedmiotem otwartej dyskusji.
Reklama
„W sporcie zawodowym można przetrwać bez zaburzeń odżywiania” – napisała w poście na blogu The Emily Program zaktualizowanym w styczniu. „Co więcej, możesz się rozwijać. Zaburzenie odżywiania, na którym kiedyś polegałam, na krótką metę zaszkodziło mojej karierze. Nie zrujnowało mi życia. „
Przez ostatnie siedem lat kierowała się mantrą: To, że potrafię cierpieć, nie znaczy, że zawsze muszę to odczuwać.
Diggins teraz cierpi. Upuszczona przez liderów pod koniec pierwszego okrążenia, wraca na zjazd. Kolejne okrążenie później i dochodząc do 15 km, spadła na szóstą pozycję i miała problemy z nartami.
„Robiłam wszystko, co mogłam, aby zadziałały” – powiedziała po wyścigu. „Wiedziałem, że muszę je zmienić wcześniej”.
Reklama
Skręca w lewo, zapinając alternatywną parę. Ze stratą 30 sekund jest teraz dziewiąta. Natychmiast podnosi się z powrotem na tory i potyka się dwukrotnie, uderzając kolanami w śnieg. Narty wyginają się, ale nie pękają.
Jej jedyna opcja jest taka sama jak zawsze. Podążaj za kursem, który Cię czeka.
Podczas igrzysk olimpijskich amerykańscy sportowcy mieli także inne potknięcia. Najbardziej znany jest łyżwiarz figurowy Podczas ostatniego finału mężczyzn Ilia Malinin upadł dwukrotniewydzierając złoty medal, który przez ostatnie cztery lata wydawał się mu przeznaczony. To było widoczne i było publiczne.
Kilka dni później Malinin pokazał swoją bezbronność. Mówił otwarcie o presji igrzysk, o swoim zdrowiu psychicznym; wykorzystał swój upadek, aby podnieść innych. Malinin jest samodzielnym człowiekiem, ale takie jest także środowisko, które stworzył Diggins.
Reklama
Ślady jej podejścia widać także w performansie Alysa Liu, złota medalistka w finale kobiet sześć dni później. Historia Liu, która przedłożyła dobre samopoczucie ponad wyniki, zanim uświadomiła sobie, w jaki sposób ta samoświadomość ostatecznie uczyniła ją silniejszą, nosi znamiona powrotu Digginsa do zdrowia.
„(Diggins) jest tak cenna nie tylko ze względu na swój talent, ale także ze względu na to, jak naprawdę jest z nami jako zespołem” – powiedziała po 50 km koleżanka Diggins z drużyny, 23-letnia Kendall Kramer. „Chce po prostu dawać wskazówki, wskazówki i przekazywać flagę następnemu pokoleniu.
„Wyjazd na Puchar Świata dla Stanów Zjednoczonych jest naprawdę trudny, ponieważ nie możemy po prostu wrócić do domu. Łatwo byłoby jej zachować prywatność, ale stworzyła tak dobre środowisko i kulturę, która czyni nasz zespół wyjątkowym. „
Diggins może mieć cztery medale olimpijskie i siedem medali mistrzostw świata. Ale to jest inny podtekst jej dziedzictwa – pokazanie społeczności sportów zimowych, że istnieje inny sposób na doskonałość.
Reklama
Kariera Digginsa jeszcze się nie skończyła, jadąc po błocie pośniegowym Dolomitów. Środkowe okrążenia tego wyścigu były mistrzowską lekcją planowania taktycznego.
Z przodu Szwedka Ebba Andersson i Norweżka Heidi Weng są zbyt daleko przed nami, ale w tej chwili Diggins jest najszybszym zawodnikiem na trasie. Jej narty są teraz świeże i radzą sobie lepiej w trudnych warunkach niż jej zanikający rywale.
Matowy połysk brązu przypomina nisko położone słońce na niebie. Jednak w przypadku Diggins, być może bardziej niż jakiejkolwiek innej zawodniczki biorącej udział w tych igrzyskach, jej występ i wynik nie różnią się od siebie; dla niej występ jest rezultatem. Współpracuje głównie z narciarzami młodszymi o 10 lat.
„Dosłownie każdy mięsień w moim ciele zaczął się kurczyć na trzy okrążenia przed metą” – wspomina po wyścigu.
Reklama
Inni zmieniają narty i zaczynają wracać do zdrowia. Diggins zaczyna cofać się na podjazdach – sekunda straty, z powrotem do grupy, dwie sekundy straty, z powrotem z grupą – ale pozostaje ponura w stosunku do swojego kwintetu. Ból na jej twarzy postępuje jak erozja; zaczyna się od strużki potu, na jej czole pojawiają się pęknięcia, a następnie, tam, gdzie powinny znajdować się jej usta, ziewająca przepaść.
Pięć minut przed metą Andersson rzuca Wenga i wygrywa wyścig. Ma własną historię odkupienia – trzy upadki w sztafecie kobiet 4×7,5 km, które skazały jej drużynę na srebro. Był to jedyny wyścig kobiet, w którym Szwecji nie udało się zdobyć złota, ale radość Anderssona była tutaj nieokiełznana.
Następnie, po uścisku na mecie, obaj wciąż dysząc ciężko, Andersson i Weng zasłonili oczy, aby spojrzeć z powrotem na wzgórze.
Grupa przerzedza się w walce o brąz, po odejściu austriackich i fińskich pretendentów. Diggins ma wewnętrzną drogę na ostatnią skocznię, ale Szwajcarka Nadja Kaelin jest jedyną zawodniczką, która wciąż wydaje się posiadać umiejętność szybowania pod górę.
Reklama
Zaokrąglając grzbiet, znikają z pola widzenia. Kiedy ponownie się wyłonią, Kaelin dwukrotnie wspięła się na trzecie miejsce, a za nią Czwarta była Norweżka Kristin Austgulen Fosnæs. Zaledwie pięć metrów za nią Diggins wspina się na piąte miejsce.
Jej ostatni wysiłek to wszystko, co jej pozostało. Kiedy przekracza linię, chwiejąc się na nartach, a jej ciało skręca nieco w prawo, upada na linii wyścigu, jakby została przecięta za kolanami. Jedynym ruchem jest unoszenie się i opadanie klatki piersiowej. To koniec.
Andersson podchodzi prosto i delikatnie dotyka ramienia Digginsa. Trzydzieści sekund później Kaelin doszła do siebie na tyle, że odpięła narty, które teraz niezdarnie wiszą na nogach jej rywalki. Diggins jest zbyt wyczerpana, aby nawet wypiąć kijki z rąk; jedyne, co może zrobić, to delikatnie poklepać Kaelina po łydce w podziękowaniu. W świecie stworzonym przez Digginsa tak wygląda wyjście na tarczę.
Minęło jakieś pięć minut, zanim będzie mogła chodzić, ale kiedy wraca do życia, dostrzega ojca za linami. „Jestem taka szczęśliwa” – mówi mu. Potem iskra i śmiech. „ZERO KICK” – intonuje.
Reklama
„Gdybyście choćby rok temu powiedzieli mi, że będę walczyć o brązowy medal na 50 km stylem klasycznym, nie uwierzyłabym wam” – wyjaśnia wkrótce potem reporterom. „Mogę śmiało powiedzieć, że nie mogłem się bardziej postarać ani wyciągnąć więcej z organizmu. Fakt, że udało mi się wrócić i ukończyć ten wyścig po kontuzji zaledwie dwa kilometry przed igrzyskami olimpijskimi? Jestem po prostu wdzięczny personelowi za kulisami.
„Muszę to zakończyć w piękny dzień i w miejscu, które tak bardzo kocham. Jestem po prostu naprawdę dumny z tych ostatnich igrzysk olimpijskich, naprawdę wdzięczny i naprawdę szczęśliwy. Wyjeżdżam stąd pełen radości… i prawdopodobnie potrzebując nowego ciała. „
Diggins może nie zakończyła się medalem, ale była to kariera olimpijska, która zakończyła się na jej warunkach: nie bała się zadawać sobie pytań, podróżowała głębiej niż ktokolwiek inny w celu znalezienia odpowiedzi w wyścigu, który sama zbudowała.
I z pewnością zawsze wiedziała i prawdopodobnie miała nadzieję, że tak się to skończy; płuca i mięśnie opróżnione, oddech powoli unosił się w powietrzu, leżąc rozpostarty na śniegu.
Artykuł ten pierwotnie ukazał się w Sportowiec.
Igrzyska Olimpijskie, Sporty Światowe, Igrzyska Olimpijskie Kobiet
2026 Firma zajmująca się mediami sportowymi