Szczęście nie jest emocją, do której jestem przyzwyczajony, jako osoba cierpiąca na nieuleczalnego raka jelita grubego w stadium 4, która nie wie, kiedy ostatni raz się obudzę. Zwykle krzyczę, gdy biorę prysznic, aby wyładować całą wewnętrzną wściekłość, którą czuję z powodu wcześniejszego pójścia do grobu. Ale dziś pozwalam sobie na krzyk radości, gdy wydaje się, że Wes Streeting wysłuchał kluczowych przesłań kampanii Cancer Care prowadzonej przez Daily Express. Rak to najcięższa rzecz, przez jaką przechodzi większość ludzi w życiu, a problemy ze zdrowiem psychicznym są głównym skutkiem ubocznym tej wyniszczającej choroby.
Jednak zbyt długo zespoły nowotworowe nie zwracały na to uwagi i zamiast tego wolały walczyć z łatwymi skutkami ubocznymi, takimi jak zmęczenie, biegunka i wysypka spowodowane immunoterapią. Dzięki wsparciu czytelników takich jak Ty, organizacji charytatywnych i działaczy z całego kraju, podkreśliliśmy, jak najtrudniejszą częścią raka jest radzenie sobie z aspektami zdrowia psychicznego.
Wspaniale jest mieć specjalistów od raka, którzy dokładnie wiedzą, jaką kombinację leków stosowanych w chemioterapii należy podać w jakim dniu.
Ale dlaczego zespoły medyczne nie pomagają swoim pacjentom radzić sobie z rozpaczliwymi myślami pojawiającymi się o trzeciej nad ranem, kiedy zastanawiają się, czy każdy ból wynika z rozprzestrzeniania się raka?
Dlaczego zespoły medyczne nie kierują ludzi do organizacji charytatywnych i społecznych, aby pomóc im uzyskać wsparcie w przypadku samotności i nie wspierają grup pełnych podobnie myślących ludzi, którzy mogą im pomóc, gdy borykają się z problemem?
Te pytania kończą się dzisiaj. Od ponad roku Daily Express wzywa wszystkich pacjentów chorych na raka do zapewnienia wsparcia w zakresie zdrowia psychicznego zarówno w trakcie leczenia, jak i po jego zakończeniu.
A środki ujawnione dziś rano w Maggie’s Center Sekretarz Zdrowia Wes Streeting pokazuje, że się posłuchał.
Po raz pierwszy mówi, że każdy pacjent otrzyma spersonalizowany plan onkologiczny, który wykracza poza leczenie i diagnozę i obejmie pełny wpływ raka na jego życie – od lęku i zmęczenia po dietę i powrót do pracy.
Ważne jest, aby zespoły medyczne nie postrzegały tego tylko jako jednorazowego ćwiczenia polegającego na zaznaczeniu pola wyboru. Należy go regularnie aktualizować, ponieważ wpływ nowotworu na życie pacjenta będzie się zmieniać w trakcie leczenia, tak jak zmienia się w nim choroba.
Nie zakończę leczenia, dopóki nie znajdę się w drogiej drewnianej skrzyni sześć stóp pod ziemią, ale na szczęście wielu pacjentów chorych na raka kończy leczenie, odzyskując wszystko i kontynuując swoje życie.
Kiedy jednak uczucie radości i ulgi opadnie, staje się jasne, jak bardzo ich życie zostało trwale zmienione przez nowotwór. Właśnie dlatego kampania Cancer Care zawsze podkreślała znaczenie wsparcia po leczeniu.
Warto więc wydać dodatkowy krzyk radości, ponieważ Minister Zdrowia uznał, że jest to problem. A dzisiaj obiecał, że dla osób, które przeżyły, dostępna będzie pomoc, która pomoże im pokonać psychologiczne piętno, jakie rak wywarł na ich życie.
Nadszedł czas, aby szpitale zintensyfikowały działania i zadbały o to, aby opisane dzisiaj środki rzeczywiście wdrożyły dla ich pacjentów.
Spersonalizowane plany onkologiczne nie mogą być kolejną rzeczą NHS, którą uważa się za przydatną, ale tak się nie dzieje. Muszą jak najszybciej znaleźć się we wszystkich szpitalach onkologicznych, aby pomóc osobom chorym na raka żyć możliwie najlepiej.


















