Zaledwie siedem lat temu Partia Pracy opublikowała badania, w których twierdziła, że obniżenie zasiłków na opał zimowy doprowadzi do śmierci tysięcy emerytów – ujawniono.
Partia opublikowała te twierdzenia w 2017 r., gdy sir Keir był starszym członkiem gabinetu cieni, podając dokładną liczbę ofiar śmiertelnych, jakie pociągną za sobą zmiany.
Krytykując propozycje Theresy May, Partia Pracy przewidziała, że następnej zimy liczba zgonów wyniesie 3850.
Badania opublikowano po tym, jak Theresa May w swoim manifeście obiecała, że przeprowadzi test dochodów w zakresie dodatku na opał zimowy, choć w przeciwieństwie do Partii Pracy pani May obiecała przeprowadzić „konsultacje” po wyborach na temat tego, jaki dokładnie próg będzie stanowił granicę.
Partia Pracy w trakcie wyborów powszechnych ostro krytykowała plan, określając go jako „największy od pokolenia atak na emerytów w naszym kraju”.
W ich dossier z 2017 r. kontynuowano: „Od czasu wprowadzenia opłata za paliwo zimowe przez Partię Pracy w 1997 r., biorąc pod uwagę znaczne wahania pogody zimowej, liczba zgonów wśród osób starszych spadła z około 34 000 do 24 000.”
„Połowa z prawie 10 000-procentowego spadku tzw. „nadmiaru zgonów zimowych” – wzrostu śmiertelności, który występuje każdej zimy – w latach 2000–2012 była spowodowana wprowadzeniem dodatku na opał zimowy”.
Wczoraj wieczorem urzędujący parlamentarzysta Partii Pracy nazwał to odkrycie dowodem „rażącej hipokryzji”.
Powiedzieli w rozmowie z „Daily Mail”, która ujawniła wcześniejszą krytykę Partii Pracy wobec ich własnej polityki: „Wszyscy, którzy teraz wycofują dodatek na opał zimowy Gordona Browna, byli parlamentarzystami Partii Pracy, gdy sprzeciwialiśmy się planom rządu Theresy May, by go zlikwidować w 2017 r.”.
„Czasy się zmieniają, ale podstawowe zasady etosu i polityki największych partii nie powinny być aż tak zamienne”.
Odkrycie to pojawiło się po tym, jak pojawiły się doniesienia, że nawet 50 parlamentarzystów Partii Pracy może odmówić poparcia rządu w jutrzejszym decydującym głosowaniu.
Członkowie klubu parlamentarnego, którzy odpowiadają za egzekwowanie dyscypliny w Izbie Gmin, są zajęci wywieraniem presji na swoich posłów, aby zapobiec upokarzającej rebelii, przekonując rozwścieczonych posłów, aby wstrzymali się od głosu, zamiast głosować przeciwko decydującej polityce.
Wczoraj minister zdrowia Wes Streeting powiedział, że „nie jest wcale zadowolony” z powodu wycofania setek funtów od najbardziej potrzebujących obywateli Wielkiej Brytanii.
Powiedział: „Myślę, że to trudny wybór i spotkaliśmy się z wieloma krytykami ze strony polityków, co pokazuje, jak bolesny on jest z politycznego punktu widzenia”.
„Nie jestem z tego powodu ani trochę zadowolony, ani też nie jestem zadowolony z tego, że muszę mówić niektórym moim wyborcom: »Przepraszam, że w tym tygodniu idę do pracy, żeby głosować za czymś, co zabierze wam pieniądze«”.
Dzisiejsze ujawnienie nie jest pierwszym przypadkiem oskarżenia Partii Pracy o hipokryzję w związku z tą polityką.
W sierpniu 2022 r., Panie Keira Starmera tweetował: „Myślenie o nadchodzącej zimie jest przerażające”.
„Spotkałem emerytów, którzy nie mają pojęcia, jak ogrzeją swoje domy. Rodziców, którzy będą musieli opuszczać posiłki, aby ich dzieci mogły jeść”.
Dziś po południu, Nigel Farage odpowiedział: „Co się zmieniło, @Keir_Starmer?”


















