Ed Miliband pochwalił Burnhama, mówiąc, że będzie „ogromną wartością w parlamencie”.
Jak podaje „The Telegraph”, Lucy Powell, wiceprzewodnicząca Partii Pracy i sir Sadiq Khan, burmistrz Londynu, również poparli powrót Burnhama do Westminsteru.
Wes Streeting potępił anonimowe spotkania informacyjne przeciwko Burnhamowi jako „hańbę”, podkreślając, że jest on „częścią zespołu” i nie powinien być tak traktowany.
Kilku backbencherów Partii Pracy, w tym Karl Turner, Nadia Whittome, Ian Byrne, Chris Webb, Kim Johnson i Cat Smith, wywierało presję na przywódców, aby nie blokowali Burnhama.


















