Ameryka nie pozwoli Iranowi na zdobycie broni atomowej, oświadczył w środę Donald Trump, wyznaczając jednoznaczną czerwoną linię, która przygotowuje grunt pod potencjalnej konfrontacji militarnej.
Ostrzeżenie o stanie Unii zostało wydane przez prezydenta, gdy ogłosił on zwycięstwo w zeszłorocznych nalotach w ramach operacji Midnight Hammer, które, jego zdaniem, zostały całkowicie zniszczone irańskie obiekty nuklearne i powstrzymał zdolność reżimu do eksportowania terroryzmu.
Trump oświadczył: „Gdyby nie operacja Midnight Hammer, reżim irański szerzyłby terroryzm. Zniweczyliśmy ich program nuklearny. Pracują nad produkcją rakiet, które dotrą do USA”, po czym przedstawił swoje ultimatum: „Nie możemy pozwolić im mieć broń nuklearną”.
Ustawodawcy Kongresu słyszeli, jak Trump określił irańskie zagrożenie nuklearne jako najważniejsze wyzwanie dla bezpieczeństwa kraju, przypisując kampanii bombowej w 2025 r. zapobiegnięcie regionalnej katastrofie.
Przemówienie zniekształcone przez wyrzuty Demokratów
Trump wygłosił przemówienie podczas obchodów 250. rocznicy powstania Ameryki, chociaż postępowanie pogrążyło się w chaosie, gdy poseł Demokratów Al Green został wyrzucony z pracy po tym, jak pokazał tabliczkę z napisem „Czarni ludzie nie są małpami”, podczas gdy demokrata z Minnesoty Ilhan Omar nazwał Trumpa „mordercą” po tym, jak powiedział Demokratom, że „powinni się wstydzić” za sprzeciwianie się prowadzonej przez niego masowej deportacji nielegalnych imigrantów pod przewodnictwem ICE.
Napięcia z Iranem wzrosły od czasu wybuchu antyreżimowych demonstracji w grudniu, w wyniku którego siły rządowe dokonały rzezi dziesiątek tysięcy, głównie młodych aktywistów.
Trump potępił zabójstwa i zagroził reżimowi unicestwieniem, jeśli będą kontynuowane masowe publiczne egzekucje protestujących, co skłoniło rząd islamski do wycofania się z gróźb masowego wieszania aresztowanych demonstrantów.
Gromadzenie sił zbrojnych sygnalizuje rychłe działanie
W ostatnich tygodniach Ameryka gromadziła zasoby wojskowe w całym regionie, w tym flotylla morska umieszczona w zasięgu uderzenia i około 40 000 pracowników stacjonujących w bazach w całej Zatoce Perskiej, zwłaszcza w Katarze.
W zeszłym tygodniu „Wall Street Journal” doniósł, że Trump rozważa „wstępny ograniczony strajk wojskowy”, aby zmusić Teheran do zaakceptowania jego żądań porozumienia nuklearnego.
Taki atak stanowiłby wstępną salwę mającą na celu wywarcie nacisku na reżim, aby się zgodził, bez wywoływania większego odwetu. Źródła zaznajomione z obradami sugerują, że w ciągu kilku dni działania mogą zostać podjęte, a ich celem będą obiekty wojskowe lub rządowe.
Starsi doradcy wielokrotnie przedstawiali Trumpowi tę opcję, chociaż zakres jego poważnych rozważań pozostaje niejasny.
Jeżeli Iran w dalszym ciągu opierałby się współpracy, Stany Zjednoczone przekształciłyby się w kompleksową kampanię przeciwko jego obiektom, potencjalnie mającą na celu całkowite obalenie reżimu.
Urzędnicy wskazali, że działania wojskowe przybiorą formę „tygodniowej kampanii”, która może przerodzić się w „pełnoprawną wojnę” – podaje Daily Mail. Ostrzegali, że może to okazać się „istotne dla reżimu” i wywrzeć „dramatyczny wpływ na cały region”.