A szkoła Jak twierdzą niektórzy, w pierwszym tygodniu po powrocie ustawiono dziewczęta w kolejce i zmierzono długość ich spódnic.
Pracownicy Ryde Academy na wyspie Wight rzekomo kazali ponad 70 dziewczętom czekać dwie godziny, aby sprawdzić, czy przestrzegają szkolnej polityki dotyczącej mundurków.
Dziewczęta, których spódniczki uznano za łamiące zasady, zostały odesłane do domu, ale szkoła twierdzi, że jasno określiła, czego się od nich oczekuje, ostrzegając rodziców już latem.
Niektórzy rodzice twierdzą jednak, że znalezienie wystarczająco długiej spódnicy może być trudne.
Jeden z rodziców, który nie chciał podać swojego nazwiska, powiedział, że nie da się znaleźć spódnicy odpowiedniej dla osób wyższych.
Powiedziała: „Kupiliśmy odpowiednie spódnice, ale jest to zasada, której nie można przestrzegać, ponieważ nie da się kupić takiej długiej.
„Więc zasadniczo były oceniane na podstawie kształtu i rozmiaru ciała i w pewien sposób wskazywało im to, że nie pasują do ubrań, które można kupić w sklepach, a to nie jest to, czego potrzebują nastolatki”.
Rodzic stwierdził, że zgadza się z nową polityką, ale jej wprowadzenie odbyło się w niewłaściwy sposób.
Wyjaśniła: „(To) wysyła zły komunikat i jest poniżające”.
Pracownicy szkoły byli również oskarżani o zmuszanie uczniów do chodzenia do szkoły, jeśli nosili zbyt obcisłe koszulki na zajęcia WF-u oraz bluzki z okrągłym dekoltem zamiast swetrów z dekoltem w serek.
Telefony komórkowe uczniów umieszczane są w zamykanych na klucz kieszeniach, do których dostęp jest możliwy dopiero po zakończeniu zajęć szkolnych.
Rzecznik Ryde Academy powiedział, że szkoła jasno określiła oczekiwania dotyczące mundurków i przekazywała je rodzinom wielokrotnie w trakcie semestru letniego, m.in. za pośrednictwem newsletterów, materiałów wideo wyjaśniających i sesji dla rodziców.
Dodali: „Nasza polityka dotycząca swetrów pozostaje niezmienna i oczekujemy, że nasi uczniowie będą codziennie przychodzić na zajęcia w odpowiednim stroju.
„Chcemy, aby uczniowie mogli skupić się na nauce i zabawie ze znajomymi, bez rozpraszaczy w postaci smartfonów i ciągłych powiadomień, które w nich są.
„W związku z tym zapewniliśmy każdemu uczniowi bezpieczną saszetkę do noszenia telefonu, która jest odblokowywana pod koniec dnia szkolnego. Szkoły w całym kraju wprowadziły to samo podejście z tych samych powodów.
„To był bardzo pozytywny początek nowego roku i nie możemy się doczekać, aby zobaczyć, jak nasza wspaniała społeczność rośnie w siłę”.


















