Książę Harry I Meghan Markle podobno odmówili zrobienia jednej ważnej rzeczy w związku z planami ustąpienia ze stanowiska starszych pracujących członków rodziny królewskiej. Para, która obecnie mieszka w Montecito, ogłosiła decyzję o ustąpieniu z obowiązków królewskich w styczniu 2020 r., a ich ostateczne zaręczyny miały miejsce zaledwie kilka tygodni później.
Następnie para spędziła czas w Kanadzie, zanim przeniosła się z synem do Kalifornii. Po ujawnieniu swoich planów dotyczących ich ówczesnego jointa Instagrama Według relacji Meghan udała się do Kanady, aby ponownie spotkać się z księciem Archiem, który miał niecały rok.
Redaktor królewski „Daily Mirror”, Russell Myers, napisał wówczas, że Meghan zostawiła Harry’ego, „aby sam stawić czoła muzyce”, gdy Harry uczestniczył w szczycie w Megxit, aby omówić przyszłość pary.
Starsze źródło pałacowe wyjaśniło, że kiedy para zaproponowała układ „pół na pół”, nie chcieli dać więcej opcji co do tego, co chcą zrobić, i że „nie dostali nic w zamian”.
Źródło podało: „Wiedzieliśmy już, że zamierzają podpisać umowy handlowe, ale to po prostu nie zadziałało w ramach modelu.
„Więc pytaliśmy ich: «Jak chcesz, żeby to zadziałało? Czy rzeczywiście masz konkretny plan, który mógłby nam pomóc?», ale nie dostaliśmy nic w zamian”.
Jak wynika z nowej książki Russella Myersa, zatytułowanej William & Catherine: The Intimate Inside Story, dworzanie upierają się, że personel pałacu „pochylił się do tyłu”, aby zadowolić parę, ale bezskutecznie.
Były dworzanin opisał Sussexów jako parę „luźnych armat”, „którym nie ufano w szerszym gronie”.
Harry mówił już wcześniej o określeniu „Megxit”, nazywając go terminem mizoginistycznym.
Powiedział wcześniej: „Być może ludzie o tym wiedzą, a może nie, ale termin Megxit był lub jest terminem mizoginistycznym i został stworzony przez trolla, wzmocniony przez królewskich korespondentów i rósł, rósł i wrastał w media głównego nurtu. Ale zaczęło się od trolla”.