Może to swego rodzaju obalenie po walentynkach, ale był to czas bezlitosnych zdrad w branży walki. Ostatni tydzień Zuffa Boxing porwał Conora Benna od swojego wieloletniego opiekuna Eddiego Hearna, co wielu fanów uznało za akt jawnej nielojalności, mimo że chłodniejsze umysły nazywały to „biznesem”. Tym, co wkurzało ludzi, było to, że Hearn trzymał się Benna na dobre i na złe, podczas gdy Benn trzymał się Hearna na dobre i na złe.

No i oczywiście Ronda Rousey, jedna z kluczowych postaci decydujących o ostatecznym sukcesie UFC, odpowiedział ogniem na Danę White’a i spółkę zapisując się do walki z Giną Carano w ramach pierwszego wyprawy Most Valuable Production do MMA. Ta walka będzie transmitowana w maju w serwisie Netflix – molochu na tak ogromną skalę w branży transmisji strumieniowej, że Paramount+ zmusił Paramount+ do zjedzenia posiłku przy dziecięcym stole.

Reklama

Rousey walczy łeb w łeb z Daną Whitem? Netflix kontra Paramount+? MVP kontra UFC? Zaledwie kilka tygodni przed galą UFC w Białym Domu?

Widzisz, teraz rozmawiamy.

Zajęło to całą wioskę, ale dotarliśmy do momentu prawdziwego pro-wrestlingu w sportach walki, gdzie historie stają się tak ważne, jak gracze. Tak się składa, że ​​tej zimy zdrajcy są w modzie i są uszyte z wysoce zrównoważonego dramatyzmu.

I jeśli jest jedna rzecz, która rzuca się w oczy, gdy rozpoczynamy rywalizację, której nigdy nie podejrzewaliśmy, to to, że Ronda i Dana się znają bardzo dobrze. Tak dobrze, że dokładnie rozumieją, jakie ciosy można odczuć. Dawno temu, kiedy Rousey przebijała się przez UFC na światowych platformach medialnych, które nigdy nie raczyłyby zaglądać do tego, co dzieje się w oktagonie, Dana wyśpiewywała Rousey głośniej niż Beyonce kiedykolwiek mogła.

Reklama

„Jestem wielkim fanem Rondy Rousey” – mówił na tysiąc różnych sposobów. „Jest niezwykle utalentowana. Najbardziej podoba mi się w niej to, że jest podła i paskudna. „

Tak, do cholery, jest. 39-letni Rousey prowadził rozmowy z UFC na temat zorganizowania walki z Carano. ale nie dało się tego rozwiązać. Była na tyle porzucona, że ​​rzuciła zapałkę przez ramię na most, co zapewniło jej transcendentny status w grze walki, być może rozumiejąc, że można go w pełni odbudować w późniejszym terminie (to wszystko biznesMimo wszystko). Ale teraz, w przypływie wzmocnionej fantazji, Rousey nie chce tylko stoczyć jednorazowej mega-walki z 43-letnim Carano.

Powiedziała, że ​​chce rozpocząć wojnę z UFC.

„To walka marzeń, super walka i w ogóle” – powiedziała do swojej partnerki biznesowej MVP, Nakisy Bidarian, w pierwszym odcinku „MVP Uncut”. „Ale czuję, że historia stojąca za tą walką to nie tylko ta walka, ale w dużej mierze walka MVP z UFC. I właśnie tam, do cholery, naprawdę pójdę do okopów. „Ponieważ cierpią z powodu braku konkurencji…”

Reklama

Tutaj Bidarian, były dyrektor UFC, który wraz z Jake’em Paulem założył tytuł MVP, był tak łaskotany, że zachichotał. To była cała muzyka dla jego uszu, a potem Rousey wpadł w jakiś poważny, łatwy do słuchania jazz.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj