Rodzinny sklep obuwniczy ogłosił zamknięcie, obwiniając swój los „upadek główna ulica”. Firma McKillens obsługiwała klientów w Ballymena, Irlandia Północna od 1926 r., ale stwierdził, że z „głębokim żalem” zostanie zmuszony do zamknięcia po stuleciu.
Sklep został zamknięty na początku tego miesiąca po dużej wyprzedaży, podczas której mieszkańcy przychodzili do sklepu, aby podzielić się historiami o lokalnej instytucji. W oświadczeniu napisali: „Z głębokim żalem zawiadamiamy o zamknięciu naszej rodzinnej firmy po 100 latach. Jesteśmy wdzięczni za przywilej służenia mieszkańcom Ballymena i nie tylko, przez wiele pokoleń. Ich wsparcie było i jest bardzo doceniane.
„Chcemy złożyć hołd poświęceniu naszego lojalnego personelu, z których wielu spędziło z nami całe życie zawodowe.
„Przez wiele lat w ogromnym stopniu przyczynili się do sukcesu firmy.
„Pomimo podjęcia działań mających na celu obniżenie kosztów bieżących, zwiększone koszty ogólne, zakupy online i upadek głównych ulic przyczyniły się do naszej decyzji o zaprzestaniu działalności w tym momencie”.
Powiedział właściciel McKillen, Thomas McKillen BBC News ME że w sklepie pracowały cztery pokolenia.
Powiedział: „Dorastałem jako mały chłopiec, pracując tutaj, gdy miałem siedem lat… i jestem tu od tamtej pory.
„Nie ma nic miłego w tym, co robimy (zamykanie), jest to bardzo smutne, bardzo trudne, ale doszliśmy do tego punktu.
„Główna ulica, jak wszyscy wiedzą, nie jest już tym, czym była kiedyś”.
McKillen jako jeden z głównych czynników stojących za decyzją o zamknięciu podał wzrost kosztów czynszu komercyjnego.
Dodał: „Koszty ogólne wzrosły, pojawił się biznes online, Covid przyszedł i prawda jest taka, że nasza nieruchomość jest dwa razy większa niż powinna być teraz, aby uzyskać obrót. Dlatego nasze koszty ogólne są ogromne”.
Dyrektor naczelny Retail NI, Glyn Roberts, nazwał zamknięcie McKillens „niezwykle smutnym”.
Powiedział: „Szanowany, rodzinny niezależny sprzedawca detaliczny został zmuszony zamknąć swoje drzwi po 100 latach pracy w Ballymena.
„Ponieważ inny wieloletni lokalny handlowiec, Wyse Byse, również zamyka działalność, oznacza to podwójny cios dla centrum miasta Ballymena”.


















