Ból emocjonalny był o wiele gorszy niż ból fizyczny Anthony Bandareliever Dodgersów, który doznał pęknięcia włoskowatego w lewej ręce, gdy uderzył w to, co menadżer Dave Roberts nazwał „twardym przedmiotem” rzucanie ręką z frustracji po oddaniu dwóch punktów w 9 września mecz przeciwko Chicago Cubs.
„To było bardzo żenujące, bardzo haniebne” – powiedział Banda, nabytek z Cleveland Guardians z połowy maja, który wyrobił sobie rolę o większej dźwigni, mając bilans 2-2 i ERA 3,23 w 46 meczach, zanim trafił na 15-dniową listę kontuzjowanych. „Naprawdę czułem, że zawiodłem wszystkich”.
Choć Banda był zawstydzony całym zdarzeniem, chciał złożyć ważne wyjaśnienie.
„Nie uderzyłem w nic” – powiedział 31-letni Banda. „Z frustracji uderzyłem zewnętrzną częścią pięści w dozownik ręczników papierowych i najwyraźniej trafiłem w najsłabszą kość dokładnie tam, gdzie się złamała.
„Nie mówię, że to w porządku, ale nie jest to tak złe, jak ludzie myśleli, że uderzę coś prosto w twarz. Nie robię tego z niczym, bo jest ryzyko. Patrzę na to bardziej jak na dziwaczny wypadek, ale tak, to było doświadczenie edukacyjne.”
Czytaj więcej: Tyler Glasnow sfrustrowany nawracającymi problemami z łokciem: „To po prostu wyczerpujące”
Gdy opuchlizna ręki ustąpiła, Banda był w stanie wrócić do gry w łapanie cztery dni po odniesieniu urazu. W czwartek wykonał pierwszą sesję bullpen, a następnie 30-rzutowy trening bullpen przed sobotnim meczem z Colorado, w którym jego fastball osiągnął prędkość 94-96 mil na godzinę, a slider był ostry.
Banda ma wziąć udział w treningu odbijania na żywo w poniedziałek, a Roberts powiedział, że spodziewa się, że Banda zostanie aktywowany, gdy będzie mógł wrócić z listy kontuzjowanych, w środę lub czwartek.
„Najbardziej frustrujące jest to, że przez cały ten czas nie odczuwałem żadnego bólu ani obolałości, tylko lekki obrzęk dłoni” — powiedział Banda. „Ale fakt, że dobrze reaguje i nie straciłem zdolności do nadawania rotacji moim rzutom ani dodawania prędkości, jest ogromnym plusem. To był wielki strach, ale pod koniec dnia, kiedy się uaktywnię, chcę to zostawić za sobą i zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby pomóc tej drużynie”.
Częścią procesu leczenia było przeproszenie kolegów z bullpenu.
„Rozumieją frustrację i emocje” – powiedział Banda. „Oczywiście nie byli zadowoleni z wyniku tego, co się stało, ale wspierali mnie. Wspierali mnie. Wielu z nich pisało do mnie przez cały tydzień, podczas podróży, pytając, jak się czuję. To samo w sobie wiele pokazuje. Wiem, że nie mogą się doczekać, żeby mnie odzyskać”.
Kolejną częścią procesu leczenia było przyznanie się do błędu i wyciągnięcie z niego wniosków.
„To bardzo wyrównana gra i nie jest to ostatni raz, kiedy zawiodę, ale muszę zrozumieć, że konsekwencje są realne, że w tych słabych momentach może się zdarzyć wszystko i że to są rzeczy, które potencjalnie będą mnie prześladować przez resztę mojej kariery.
„Jestem człowiekiem, popełniam błędy, a ten był kosztowny. Nie szukam współczucia — to była moja wina i przyznałam się do tego. Wszyscy robimy głupie rzeczy i nienawidzę myśli, że sama sobie to zrobiłam, ale dopóki wyciągamy z nich wnioski, możemy iść dalej”.
Czytaj więcej: Shohei Ohtani pomaga Dodgersom powrócić do gry, osiągając wynik 52-52 w zwycięstwie nad Rockies
Banda, który ma na koncie dwa save’y, 50 strikeoutów i 18 spacerów w 47 ⅓ inningu, daje Dodgersom drugiego leworęcznego miotacza oprócz Alexa Vesii. Może on odegrać kluczową rolę w fazie posezonowej dla bullpenu, który prawdopodobnie będzie obciążony dużym obciążeniem, wspierając rotację drużyny wyczerpaną kontuzjami.
„To coś, o co wszyscy walczymy — noszenie stroju Dodgersów i gra w play-offach to coś wyjątkowego” — powiedział Banda, który nie grał w żadnym meczu posezonowym. „Więc jestem gotowy, żeby wrócić. Człowieku, doprowadzam się do szału. Moja rodzina ma już dość mojego uporu. Personel szkoleniowy ma. Wszyscy mają. Jestem gotowy, żeby wrócić”.
Ta historia pierwotnie ukazała się w Los Angeles Times.


















