To ma być faza miesiąca miodowego – a nie tylko ta dosłowna. Ten zawrotny, pełen miłości pierwszy miesiąc małżeństwa, kiedy z różową dumą patrzysz na swój pierścionek, współmałżonka i swoje nowe życie.
A co, jeśli po kilku tygodniach zamiast patrzeć z uwielbieniem na męża, zaczniesz szukać w Google prawników specjalizujących się w sprawach rozwodowych?
To się zdarza – częściej, niż myślisz.
Oto plan działania oszczędzający zdrowie psychiczne, jeśli powiedziałeś „tak”, a teraz chcesz krzyczeć: „NIE!”.
Weź kilka głębokich oddechów
Tak, to okropne. Ale nie jesteś jedyną osobą, która kiedykolwiek podjęła złą decyzję.
Mocno wierzę, że wszyscy dokonujemy wyborów w oparciu o najlepsze opcje, jakie są dla nas w danym momencie dostępne.
Może ożeniłeś się, bo czułeś się samotny. Albo czułaś presję, żeby mieć męża, bo każda inna przyjaciółka, którą masz, ma takiego. Mogłeś szybko wyjść za mąż w ciągu tych wspaniałych, ale niebezpiecznych pierwszych trzech miesięcy, kiedy wszyscy wyglądają świetnie, a oboje nadal jesteście niewolnikami swoich libido.
Tracey Cox spotyka kobietę, która po miesiącu małżeństwa chce rozwodu – i wyjaśnia, dlaczego nagły żal jest częstszy, niż myślisz
A może po prostu wierzysz w ten sen i myślisz, że zawarcie związku małżeńskiego rozwiąże wszystkie Twoje problemy – tylko po to, by odkryć, że nie tylko nadal tam są, ale wręcz się nasilają.
Jesteś człowiekiem. Popełniłeś błąd. Wczesne uświadomienie sobie, że coś jest nie tak i posiadanie wystarczającej odwagi, aby przyznać się do tego przed sobą i innymi, wymaga odwagi, a nie słabości.
Jest różnica pomiędzy zawarciem związku małżeńskiego a zawarciem związku małżeńskiego
Nie będziesz pierwszą panną młodą, która rozbije się po ślubie.
Planowanie dużej imprezy, na której możesz zostać gwiazdą, to świetna zabawa. Idea wiecznego życia z osobą stojącą przed tobą, która nagle wydaje się bardzo, cóż, zwyczajna, to coś innego.
To szok, gdy zdasz sobie sprawę, że miłość nie jest wszystkim, czego potrzebujesz. Aby małżeństwo się udało, potrzebujesz dobrych umiejętności komunikacyjnych, umiejętności postawienia się w sytuacji partnera i rozpoznania, że jednak nie pasujesz do siebie. Trzeba umieć zaspokoić własne potrzeby i dostosować się do partnerów. Trzeba być dojrzałym, w miarę opanowanym, potrafiącym stawiać granice.
Zwykle zaraz po zakończeniu ślubu następuje okres „aklimatyzacji”. Po prostu przyzwyczajacie się do siebie, zwłaszcza jeśli wcześniej nie mieszkaliście razem.
Zatem pierwszą rzeczą, którą należy tutaj ustalić, jest…
Czy to panika, czy wzór?
Czy jest inny, konkretny powód, dla którego czujesz się uwięziony? Czy odkryłeś coś po ceremonii? Że twój partner kłamał na temat tego, kim jest? Czy dochodzi do przemocy fizycznej lub emocjonalnej? Czy ktoś z Was oszukał? Czy istnieje podstawowa niezgodność, która stała się oczywista dopiero po opadnięciu konfetti?
Zapisz, co wzbudziło Twoje wątpliwości. Zobacz to przed sobą w czerni i bieli. Wyobraź sobie, że jedziesz autobusem i pokazujesz nieznajomemu to, co napisałeś. Czy zgodziliby się, że mądrze jest odejść?
A co, jeśli zaledwie kilka tygodni po ślubie zamiast z uwielbieniem patrzeć na męża, zaczniesz szukać w Google prawników zajmujących się rozwodami? (Zdjęcie wyłącznie poglądowe)
Jeśli powody są duże i realne, są uzasadnione. Jeśli są wątłe, ulotne i oparte na strachu, jest miejsce na przepracowanie wszystkiego.
Uzyskaj opinię zaufanej osoby
Jeśli jesteś w niebezpieczeństwie fizycznym lub jesteś manipulowany emocjonalnie, zadzwoń szybko do zaufanego przyjaciela, członka rodziny lub linii wsparcia.
W przeciwnym razie pomocne będzie omówienie swoich obaw z kimś, kto zna Cię dobrze, zanim poruszysz ten temat ze swoim partnerem.
Jaka jest ich reakcja na Twoją chęć wyjścia? Czy zgadzają się, że powinieneś odejść, czy też wyglądają na zdezorientowanych lub przygnębionych perspektywą zakończenia małżeństwa?
Jeśli nadal uważasz, że pozostanie w ośrodku jest całkowicie niewłaściwe, nawet jeśli zapewniono Cię, że możesz to przepracować, zarezerwuj dla siebie sesję doradczą. Nawet jedna lub dwie sesje mogą pomóc w zrozumieniu bałaganu wirujących myśli w Twojej głowie.
Porozmawiaj ze swoim partnerem
Kiedy będziesz mieć jasną wizję tego, na czym według ciebie polega problem, wybierz spokojny moment i powiedz: „Czuję się przytłoczony i muszę z tobą porozmawiać o tym, jak się czuję”.
Skoncentruj się na tym, jak się czujesz, zamiast ich obwiniać. Dąż do szczerości, a nie do zranienia.
Ich odpowiedź będzie wymowna. Czy słuchają i naprawdę chcą zrozumieć, przez co przechodzisz? Tak, będą zszokowani i zdenerwowani, że małżeństwo zostało zakwestionowane tak wcześnie. Ale jeśli cię kochają i chcą, żebyś był szczęśliwy, powinni być równie chętni do znalezienia rozwiązań, jak ty.
Ostatecznie szukasz chęci do współpracy, aby upewnić się, że obie Twoje potrzeby zostaną spełnione.
Możesz uzyskać jasność po prostu słuchając ich reakcji na Twoje kwestionowanie małżeństwa.
Jeśli zdasz sobie sprawę, że zobowiązałeś się do spędzenia życia z kimś, kto nigdy nie stawia cię na pierwszym miejscu, odrzucenie twoich uczuć lub w ogóle nie zajęcie się nimi może podjąć decyzję za ciebie.
Zostać i pracować nad tym, czy zrezygnować i uciekać?
Tylko Ty możesz na to odpowiedzieć.
Jeśli po obu stronach jest miłość i chęć naprawienia sytuacji, warto spróbować ją uratować. Jeżeli macie wspólne dzieci, zdecydowanie namawiam Was, abyście wyczerpali wszystkie możliwości, zanim się rozstaniecie. Zrób jakąś terapię, może nawet próbną separację.
Dla innych kobiet znajdujących się w podobnej sytuacji rada Tracey jest jasna: lepszy krótkotrwały błąd niż długotrwały żal.
Ale ustal limit czasu. Jeśli jesteś tak samo przekonany, że to nie zadziała po trzech do sześciu miesiącach, nie przeciągaj tego.
Zgodnie z prawem nie można się rozwieść ani zakończyć związku partnerskiego przed upływem roku małżeństwa. Ale możecie żyć osobno i żyć dalej.
Wcześniejsze odejście może być zawstydzające i bolesne, ale pozostawanie przez lata w małżeństwie pozbawionym miłości jest o wiele bardziej bolesne dla was obojga.
Lepszy krótkotrwały błąd niż długotrwały żal.
„Wiedziałem, że robię coś złego”
Stella poznała Davida wkrótce po rozstaniu ze swoim chłopakiem, z którym była pięć lat. Pobrali się rok później – po miesiącu ona chce się rozstać.
Poznałam Davida wkrótce po tym, jak rozstałam się z moim chłopakiem, z którym byłam od pięciu lat, za którego wszyscy oczekiwali, że wyjdę za mąż. Był moim najlepszym przyjacielem, ale to było wszystko: przyjaźń. Wszyscy moi przyjaciele go znali i kochali i nikt nie był zadowolony, że zerwałam.
Nigdy tak naprawdę nie zakochałam się w nikim przed Davidem. Wszystkie moje relacje były łagodne i przewidywalne. Myślę, że właśnie dlatego tak bardzo pociągała mnie intensywność tego utworu.
Po obu stronach natychmiast pojawiło się silne przyciąganie fizyczne. Zakochał się we mnie szybko i mocno. Nigdy nie doświadczyłam takiej miłości. Już na pierwszej randce powiedział mi, że się ze mną ożeni. Seks był fantastyczny. Zostałem w to wszystko wciągnięty.
Bardzo wcześnie zaczął być zazdrosny, ale stwierdził, że to znak, jak bardzo mnie kocha. Nigdy wcześniej nie byłam w związku z nikim, kto byłby zazdrosny – raczej pochlebiało mi to niż zirytowało. Widziałam w nim człowieka, który nie mógłby beze mnie żyć. Mawiał: „Pewnego dnia doprowadzisz mnie do szału”. Kocham Cię ZBYT mocno”.
Miał złe dzieciństwo. Matka zdradzała ojca, a on to znosił, choć wszyscy o tym wiedzieli. David powiedział, że jego ojciec jest słaby, ale był o wiele milszy od matki. Była pełna siebie. Rozwiedli się już wtedy, a ona wciąż przechodziła z jednego związku do drugiego. Kobiety są zbyt empatyczne. Wiele jego zachowań usprawiedliwiałam dzieciństwem.
Zanim poszłam do ołtarza, usłyszałam od rodziny i przyjaciół, że David nie był ich ulubieńcem. Wszyscy go lubili, OK, wiedział, jak oczarować ludzi. Ale wyczuli, że jestem przy nim zdenerwowana. Zawsze w stanie najwyższej gotowości, zawsze sprawdzając jego twarz, aby zobaczyć, czy jest szczęśliwy, czy w jakikolwiek sposób zdenerwowany. Zastanawiam się, czy zrobiłam coś, co go zdenerwowało. Nie był agresywny, ale tracił panowanie nad sobą. Nie lubił, gdy nawet patrzyłam na innych mężczyzn i rozmawiałam z nimi – nawet ze starymi przyjaciółmi. Wszystko było postrzegane jako „flirt”.
Poprosił mnie o rękę po pięciu miesiącach naszego związku. Byłam zaskoczona, że zapytał tak szybko, ale już wtedy byłam w nim absolutnie i całkowicie zakochana i byłam zachwycona.
Pobraliśmy się dokładnie rok po dniu, w którym się poznaliśmy. Byłem podekscytowany planowaniem tego, ale pokłóciliśmy się o to wydarzenie. Nie chciał, żebym zapraszała kogokolwiek, kto byłby blisko mojej byłej. Wyjaśniłem, że wszyscy tak: oznaczałoby to, że w ogóle nie zapraszałbym żadnego z moich znajomych.
Dzień ślubu był okropny. Nic z tego nie było „ja”. Kontrolował wszystko: suknię, którą wybrałam, jedzenie, które podaliśmy, kwiaty. Spojrzałam na twarze ludzi, którzy mnie kochali, i wszyscy wyglądali na zaniepokojonych i zmartwionych, a nie szczęśliwych z mojego powodu. W tamtej chwili wiedziałem, że postępuję źle, ale było już za późno. Nie zamierzałem zostawić go stojącego przy ołtarzu.
Po miesiącu wiem, że to był ogromny błąd. Już teraz David próbuje oddzielić mnie od rodziny i przyjaciół. Nie będzie szczęśliwy, dopóki nie będzie miał mnie całą dla siebie. Nie podoba mu się, że spotykam się z ludźmi bez niego, ale nie lubi żadnego z moich przyjaciół i rodziny, więc po prostu nie wychodzimy.
Powiedziałam mojemu najbliższemu przyjacielowi i rodzicom, że chcę się wyprowadzić, a oni powiedzieli, że mi pomogą. Nigdy nie był agresywny, ale boję się tego, co zrobi. Nie mogę uwierzyć, że byłam taka głupia, żeby nie zobaczyć, kim on naprawdę jest.
Gamę produktów Tracey znajdziesz na lovehoney.co.uk, a jej książki znajdziesz wszędzie tam, gdzie sprzedają się dobre książki. Wkrótce rozpocznie się ponownie 14. sezon jej podcastu SexTok.

















