Antyrządowe pieśni wypełniły ulice stolicy Iranu w sobotni wieczór, gdy protestujący zorganizowali największy ruch przeciwko republice islamskiej od ponad trzech lat pomimo śmiertelnych stłumień pod przykrywką przerwy w dostępie do Internetu.

Dwutygodniowe demonstracje stanowiły jedno z największych wyzwań dla władz teokratycznych, które rządzą Iranem od rewolucji islamskiej w 1979 r., chociaż najwyższy przywódca ajatollah Ali Chamenei wyraził sprzeciw i obwinił Stany Zjednoczone.

Prezydent USA Donald Trump powiedział w sobotę, że jego kraj jest „gotowy pomóc” temu ruchowi, dzień po ostrzeżeniu Iranu o „dużych kłopotach” i ponownym powtórzeniu, że może zarządzić nową akcję wojskową po tym, jak Waszyngton poprze i przyłączy się do 12-dniowej wojny Izraela z republiką islamską w czerwcu.

„Iran patrzy na WOLNOŚĆ, być może jak nigdy dotąd. USA są gotowe do pomocy!!!” – oświadczył Trump w poście w Truth Social.

Demonstracje wywołane poważnymi naciskami gospodarczymi przybrały na sile i doprowadziły do ​​obalenia władz duchownych.

Jak wynika z wideo zweryfikowanego przez AFP, w sobotę na północy stolicy Iranu tłumy ponownie zebrały się, odpalając fajerwerki i uderzając w garnki, wykrzykując hasła popierające obaloną monarchię.

Filmy udostępnione w mediach społecznościowych, których AFP nie mogła od razu niezależnie zweryfikować, przedstawiały demonstracje w innych częściach stolicy, podczas których protestujący wykrzykiwali antyrządowe hasła.

Reza Pahlavi, przebywający w USA syn obalonego szacha Iranu, po powitaniu masowych protestów w piątek namawiał Irańczyków do zorganizowania bardziej ukierunkowanych protestów w sobotę i niedzielę.

„Naszym celem nie jest już tylko wychodzenie na ulice. Celem jest przygotowanie do zajęcia i utrzymania centrów miast” – powiedział Pahlavi w wiadomości wideo w mediach społecznościowych.

Władze irańskie wezwały do ​​„powściągliwości” i ogłosiły podjęcie kroków w celu zaradzenia skargom kilka dni po wybuchu protestów 28 grudnia, ale w miarę utrzymywania się zaostrzyły swoje stanowisko.

Według monitora Netblocks organizacje praw człowieka wyraziły w sobotę zaniepokojenie faktem, że władze nasilają śmiertelne ataki pod przykrywką trwającej 48 godzin przerwy w dostępie do Internetu.

– „Niebezpieczne” –

Amnesty International stwierdziła, że ​​od czwartku analizuje „niepokojące doniesienia o nasileniu przez siły bezpieczeństwa nielegalnego użycia śmiercionośnej siły wobec protestujących”.

Irańska grupa praw człowieka z siedzibą w Norwegii podała, że ​​w zamieszkach zginęło dotychczas co najmniej 51 osób, ostrzegając, że faktyczna liczba ofiar może być wyższa.

Opublikowała zdjęcia ciał osób zastrzelonych podczas protestów na podłodze szpitala Alghadir we wschodnim Teheranie.

„Te obrazy dostarczają dalszych dowodów na nadmierne i śmiercionośne użycie siły wobec protestujących” – stwierdziło IHR.

Jak pokazało wideo zweryfikowane przez AFP, w piątek w teherańskiej dzielnicy Saadatabad skandowano antyrządowe hasła, w tym „śmierć Chameneiego”, a samochody trąbiły w geście wsparcia.

Inne zdjęcia rozpowszechniane w mediach społecznościowych i przez perskojęzyczne kanały telewizyjne poza Iranem przedstawiają podobnie duże protesty w innych częściach stolicy, a także w mieście Mashhad na wschodzie, Tabriz na północy i świętym mieście Kom.

W zachodnim mieście Hamedan pokazano mężczyznę machającego irańską flagą z czasów szacha, przedstawiającą lwa i słońce, pośród ognisk i tańczących ludzi.

Ta sama flaga na krótko zastąpiła obecną flagę Iranu nad ambasadą kraju w Londynie, kiedy protestującym udało się dotrzeć na balkon budynku, powiedzieli AFP świadkowie.

W czwartek i piątek dziennikarz AFP w Teheranie widział opuszczone i pogrążone w ciemności ulice przed wszelkimi protestami.

„Okolica nie jest bezpieczna” – powiedział kierownik kawiarni, przygotowując się do zamknięcia sklepu około 16:00.

Reporter AFP widział wybite witryny sklepowe i interwencję sił bezpieczeństwa.

– „Cena do zapłaty” –

Władze twierdzą, że kilku członków sił bezpieczeństwa zginęło, a Chamenei w piątek w wyzywającym przemówieniu ostro skrytykował „wandali” i oskarżył Stany Zjednoczone o podsycanie protestów.

Telewizja państwowa wyemitowała w sobotę zdjęcia z pogrzebów kilku członków sił bezpieczeństwa zabitych w protestach, w tym dużego zgromadzenia w mieście Shiraz na południu.

Wyemitowano także zdjęcia płonących budynków, w tym meczetu.

Armia irańska oświadczyła w oświadczeniu, że „zdecydowanie będzie chronić i zabezpieczać interesy narodowe” przed „wrogiem pragnącym zakłócić porządek i pokój”.

Światowi przywódcy wezwali władze Iranu do powściągliwości, a szefowa Unii Europejskiej Ursula von der Leyen stwierdziła, że ​​Europa wspiera masowe protesty Irańczyków i potępia „brutalne represje” wobec demonstrantów.

W sobotę, na początku tygodnia pracy w Iranie, pewien mężczyzna w Teheranie oświadczył, że nie może sprawdzić swojej służbowej poczty elektronicznej.

„To cena, jaką trzeba zapłacić przed zwycięstwem ludu” – powiedział.

Source link