Kontrowersyjne ograniczenia dotyczące zgromadzeń publicznych i protestów w Sydnej zostały przedłużone, ale ich zakres będzie bardziej ograniczony i umożliwią kontynuację dużej demonstracji.
Ogłoszono zmienione kontrole na wschodnich przedmieściach Sydney i większości centralnej części miasta, ale wyjątkiem jest Hyde Park, gdzie planuje się wiec z okazji Dnia Inwazji zaplanowany na 26 stycznia.
„Chodzi o znalezienie właściwej równowagi pomiędzy bezpieczeństwem społeczności a prawem do protestu” – powiedział komisarz policji Nowej Południowej Walii Mal Lanyon.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
„Protest zaplanowany przez społeczność Pierwszych Narodów z okazji Dnia Australii będzie prowadzony przez College St i południowe Sydney.
„Jestem usatysfakcjonowany, że zmniejsza to ryzyko dla społeczności”.


Oświadczenie, które miało upłynąć we wtorek o 15:18, zostało przedłużone o kolejne dwa tygodnie.
W następstwie śmiercionośnego ataku terrorystycznego na Bondi 14 grudnia w parlamencie przyjęto przepisy stanu nadzwyczajnego, które dały komisarzowi możliwość ograniczenia zgromadzeń publicznych w południowo-zachodnich, północno-zachodnich i centralnych obszarach metropolitalnych Sydney.
Lanyon po raz pierwszy użył mocy w Wigilię Bożego Narodzenia, po czym przedłużył ją do 20 stycznia.


Deklaracja nie zakazała protestów, ale oznaczała, że nie zostaną one oficjalnie zatwierdzone, narażając demonstrantów na wezwania do kontynuowania marszu za utrudnianie ruchu i pieszych.
Od czasu ogłoszenia deklaracji odbyło się ponad dwadzieścia statycznych protestów, ale w niedzielę około 200 osób poproszono o rozejście się po zgromadzeniu w Hyde Parku na wiecu w związku ze śmiercią Pierwszych Narodów w aresztach.
– Więcej wkrótce. . .


















