Donalda Trumpa stwierdził, że Stany Zjednoczone mogą zrobić „dokładnie to, co chcemy” na Grenlandii w ramach nowego porozumienia NATO która zapewnia Ameryce całkowity i stały dostęp do terytorium półautonomicznego.
Wiadomość o porozumieniu ramowym nadeszła, gdy Trump wycofał się z gróźb celnych wobec Europy i wykluczył zajęcie Grenlandii siłą, przynosząc pewien wytchnienie w obliczu największego zerwania więzi transatlantyckich od dziesięcioleci.
Szef UE Urszuli von der Leyen w czwartek pochwalił Europę za „stanowczość” wobec prezydenta USA, który wycofał się ze swoich gróźb celnych w obawie przed odwetową „bazooką handlową” ze strony swoich sojuszników.
W rozmowie z reporterami na pokładzie Air Force One po powrocie ze Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii Trump powiedział, że negocjowane jest nowe porozumienie, które byłoby „znacznie bardziej hojne dla Stanów Zjednoczonych, o wiele hojniejsze”.
Pominął pytania dotyczące suwerenności, ale stwierdził: „Musimy być w stanie robić dokładnie to, co chcemy”.
Wcześniej Trump powiedział Fox Business Network, że umowa zasadniczo zapewni Stanom Zjednoczonym „całkowity dostęp”, dodając: „Nie ma końca, nie ma limitu czasowego”.
Decydującym czynnikiem, który spowodował zwrot ceł Trumpa, były obawy o gospodarkę krajową, a ekonomiści pilnie ostrzegali go, że europejskie środki zaradcze podsycą spiralę inflacyjną w USA, Bild podał.
UE rozważała nałożenie ceł odwetowych na amerykańskie towary o wartości 81 miliardów funtów, w tym na wrażliwe politycznie towary eksportowe, takie jak soja dostarczana przez Republikanów.
Albo blok mógł uwolnić największą broń w swoim arsenale – handlową „bazookę”, czyli Instrument Przeciwko Przymusowi, uderzając w USA cłami, ograniczeniami importowymi i eksportowymi, ograniczeniami handlu usługami oraz ograniczonym dostępem do banków i rynków kapitałowych.
Okręty wojskowe patrolują fiordy stolicy Nuuk, Grenlandia, 22 stycznia 2026 r
Prezydent USA Donald Trump gestami wraca do Białego Domu po podróży do Davos w Szwajcarii, 22 stycznia 2026 r.
Mężczyzna podchodzi do tabliczki z napisem: „Grenlandia nie jest na sprzedaż!” 21 stycznia 2026 w Nuuk, Grenlandia, 21 stycznia 2026
Zwrot Trumpa spowodował odbicie na rynkach europejskich i powrót do rekordowych poziomów głównych indeksów Wall Street, ale zrodził także pytania o to, jak duże szkody wyrządzono już więzom transatlantyckim i zaufaniu przedsiębiorców.
Szczegóły jakiegokolwiek porozumienia były niejasne, a Dania upierała się, że jej suwerenność nad wyspą nie podlega dyskusji.
Szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas powiedziała, że w zeszłym tygodniu stosunki bloku z USA „przyjęły poważny cios”, gdy przywódcy UE spotkali się na nadzwyczajnym szczycie w Brukseli.
Premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen z zadowoleniem przyjął uwagi Trumpa, ale stwierdził, że w wielu kwestiach nadal nie ma on wiedzy.
„Nie wiem, co jest w umowie lub umowie dotyczącej mojego kraju” – powiedział reporterom w stolicy Nuuk.
„Jesteśmy gotowi omówić wiele rzeczy i jesteśmy gotowi negocjować lepsze partnerstwo i tak dalej. Suwerenność to jednak czerwona linia” – powiedział zapytany o doniesienia, że Trump stara się przejąć kontrolę nad obszarami wokół amerykańskich baz wojskowych na Grenlandii w ramach szerszego porozumienia.
„Nie możemy przekroczyć czerwonych linii. Musimy szanować naszą integralność terytorialną. Musimy szanować prawo międzynarodowe i suwerenność”.
Źródło zaznajomione ze sprawą podało, że Sekretarz Generalny NATO Mark Rutte i Trump uzgodnili w Davos dalsze rozmowy między Stanami Zjednoczonymi, Danią i Grenlandią w sprawie aktualizacji porozumienia z 1951 r., które reguluje dostęp wojsk USA i obecność na arktycznej wyspie.
Omówione przez nich ramy wymagają również zakazu chińskich i rosyjskich inwestycji na Grenlandii, dodała osoba.
Inne źródło zaznajomione ze sprawą stwierdziło, że uzgodniono „ramy, na których można budować”, dodając, że „wszelkie doniesienia dotyczące konkretnych szczegółów mają charakter spekulacyjny”.
Rutte powiedział agencji Reuters w Davos, że teraz do wyższych dowódców NATO należy dopracowanie szczegółów dodatkowych wymogów bezpieczeństwa.
Nie mam wątpliwości, że uda nam się to zrobić dość szybko. Oczywiście, że mam nadzieję na rok 2026, mam nadzieję, że nawet na początku 2026 roku” – powiedział.
Ambicja Trumpa, by odebrać suwerenność nad Grenlandią innym członkom NATO, Danii, grozi rozbiciem sojuszu, który stanowi podstawę bezpieczeństwa Zachodu od zakończenia drugiej wojny światowej, i wznowieniem wojny handlowej z Europą.
Premier Danii Mette Frederiksen powiedziała, że nie prowadzono żadnych negocjacji z NATO w sprawie suwerenności Grenlandii, półautonomicznego terytorium Danii.
„To nadal trudna i poważna sytuacja, ale poczyniono postępy w tym sensie, że mamy już wszystko tam, gdzie powinno. Mianowicie, że możemy omówić, w jaki sposób będziemy promować wspólne bezpieczeństwo w regionie Arktyki” – powiedziała.
W przemówieniu przed nadzwyczajnym szczytem przywódców UE Frederiksen wezwał do „stałej obecności NATO w regionie Arktyki, w tym wokół Grenlandii”.
Kallas powiedział, że „nieporozumienia, jakie istnieją między sojusznikami, takimi jak Europa i Ameryka, przynoszą po prostu korzyść naszym przeciwnikom, którzy patrzą na ten widok i cieszą się nim”.
Prezydent Finlandii Alexander Stubb wyraził nadzieję, że sojusznicy będą w stanie opracować plan zwiększenia bezpieczeństwa Arktyki przed lipcowym szczytem NATO w Ankarze.
Brytyjski premier Keir Starmer powiedział w czwartek Rutte, że Wielka Brytania jest gotowa w pełni odegrać swoją rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa w Arktyce, oznajmił rzecznik.
Po spotkaniu z Rutte Trump powiedział, że może dojść do porozumienia, które zaspokoi jego pragnienie posiadania systemu obrony przeciwrakietowej „Złota Kopuła” i dostępu do kluczowych minerałów, blokując jednocześnie – jego zdaniem – ambicje Rosji i Chin w Arktyce.
Rutte powiedział, że podczas jego spotkania z Trumpem nie omawiano eksploatacji minerałów. Dodał, że konkretne negocjacje w sprawie wyspy arktycznej będą kontynuowane między Stanami Zjednoczonymi, Danią i samą Grenlandią.
Porozumienie z 1951 r. ustanowiło prawo Stanów Zjednoczonych do budowy baz wojskowych na Grenlandii i swobodnego przemieszczania się po terytorium Grenlandii. Dzieje się tak nadal, dopóki Dania i Grenlandia będą informowane o jej działaniach. Waszyngton ma bazę w Pituffik w północnej Grenlandii.
„Należy wyjaśnić, że Stany Zjednoczone miały w czasie zimnej wojny 17 baz i charakteryzowały się znacznie większą aktywnością. Jest to więc możliwe już teraz w ramach obowiązującej umowy” – powiedział Marc Jacobsen, profesor w Królewskiej Duńskiej Szkole Obrony.
„Myślę, że odbędą się konkretne dyskusje na temat Złotej Kopuły i myślę, że odbędą się konkretne dyskusje na temat tego, że Rosja i Chiny nie są mile widziane na Grenlandii”.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Chin powiedziało w piątek agencji Reuters, że twierdzenia, że Chiny stanowią zagrożenie, są „bezpodstawne” po poproszeniu o odpowiedź na komentarze dotyczące Arktyki.
Ministerstwo stwierdziło, że Chiny sprzeciwiają się wykorzystywaniu tego przez inne kraje jako „wymówki” do forsowania własnego programu.
Chiny wielokrotnie podkreślały, że ich ekspedycje naukowe do Arktyki i operacje żeglugi handlowej w regionie były zgodne z międzynarodowymi traktatami i przepisami, oskarżając Zachód o zniekształcanie faktów i nagłaśnianie jego działań jako wskazówek dotyczących zamiarów wojskowych.
W zeszłym tygodniu wspierana przez państwo gazeta Global Times stwierdziła w artykule redakcyjnym, że „zdecydowanie sprzeciwia się próbom Stanów Zjednoczonych i Europy etykietowania Chin takimi określeniami, jak „zagrożenie militarne”, „grabież zasobów” czy „łamacz zasad” w sprawach arktycznych”.
Przewodniczący Parlamentu Europejskiego powiedział, że Unia Europejska prawdopodobnie wznowi prace nad umową handlową ze Stanami Zjednoczonymi po tym, jak Trump wycofał swoje groźby celne. W tym tygodniu parlament podjął decyzję o zawieszeniu prac nad umową ze względu na groźby Trumpa.
Dyplomaci powiedzieli jednak agencji Reuters, że przywódcy UE ponownie przemyśleją stosunki z USA, ponieważ epizod na Grenlandii poważnie nadwątlił zaufanie do stosunków transatlantyckich. Rządy pozostają nieufne wobec kolejnej zmiany zdania Trumpa, który jest coraz częściej postrzegany jako tyran, któremu Europa będzie musiała się przeciwstawić – stwierdzili.
Mieszkańcy stolicy Grenlandii, Nuuk, również są ostrożni.
„To wszystko jest bardzo zagmatwane” – stwierdził emeryt Jesper Muller.
— W ciągu jednej godziny jesteśmy, cóż, prawie w stanie wojny. Za godzinę wszystko będzie w porządku i pięknie, i myślę, że bardzo trudno sobie wyobrazić, że można na tym cokolwiek zbudować.


















