Dokładnie tam, gdzie kończy się południe, a zaczyna północ, to debata, która irytuje Anglię od dziesięcioleci.

Jednak wydaje się, że odpowiedź na to odwieczne pytanie została udzielona.

Według największego tego rodzaju badania, w którym wzięło udział 46 000 dorosłych z całego kraju, granice północy rozciągają się od Shrewsbury do Grimsby.

Tymczasem południe rozciąga się od Severn do Great Yarmouth.

Szanowani ankieterzy YouGov pytali mieszkańców każdego hrabstwa, do jakiego miejsca czują się naprawdę przynależni.

Być może nie było zaskoczeniem, że mieszkańcy trzech regionów zwykle uznawanych za północne, północno-wschodnie, północno-zachodnie oraz Yorkshire i Humber głosowali 91–95 procent za regionem północnym.

Podczas gdy Południowy Wschód i Południowy Zachód uzyskały odpowiednio 94% i 89% przy odwrotnej lojalności.

Sprawy stają się bardziej interesujące w West Midlands, gdzie 78 procent twierdzi, że nie mieszka ani na północy, ani na południu.

Według największego tego rodzaju badania, w którym wzięło udział 46 000 dorosłych z całego kraju, granica północy rozciąga się od Shrewsbury (na zdjęciu) do Grimsby

Według największego tego rodzaju badania, w którym wzięło udział 46 000 dorosłych z całego kraju, granica północy rozciąga się od Shrewsbury (na zdjęciu) do Grimsby

To uczucie podziela 69 procent mieszkańców East Midlands, podczas gdy tylko jedna piąta mieszkańców East Midland (22 procent) uważa się za mieszkających na północy.

Region wschodni również nie jest jednolity pod względem tego, jak się postrzega: 28 procent twierdzi, że nie znajduje się ani na północy, ani na południu, a 67 procent identyfikuje się jako region południowy.

Wgłębiając się w dane hrabstwa, okazuje się, że większość mieszkańców najbardziej wysuniętych na północ obszarów Midlands postrzega siebie jako mieszkających na północy.

To uczucie jest najbardziej widoczne w rejonie High Peak w Derbyshire, gdzie 94% mieszkańców uważa się za mieszkańców północy, co stawia je na równi z obszarami w północnej części kraju.

Trzy czwarte mieszkańców okręgu Bassetlaw w Nottinghamshire (75%) również ma poczucie, że mieszka na północy, podobnie jak 55–58% mieszkańców północnego Shropshire, obszarów Newcastle-under-Lyme i Moorlands w Staffordshire oraz części Derbyshire wokół Chesterfield i Bolsover.

Poczucie „północności” sięga nieco dalej – 30–39% mieszkańców centralnych części Derbyshire, Lincolnshire, Nottinghamshire i Staffordshire uważa się za mieszkających na północy.

W przeciwieństwie do tożsamości Północnej rozciągającej się na części Midlands, pozornie mniej jest chęci twierdzić, że jest Południem.

Poza 21% mieszkańców Northamptonshire i 12% Herefordshire, niewielu mieszkańców Midlands postrzega siebie jako mieszkańców południa.

Dane pokazują, że mieszkańcy anglikańskiej części wschodniej Anglii odrzucają pomysł przebywania na południu.

Niewiele osób w południowo-wschodnich i południowo-zachodnich regionach Anglii odrzuca etykietę „południa”, chociaż mieszkańcy Milton Keynes stanowią chlubny wyjątek, a jedna czwarta (25%) uważa, że ​​nie mieszka ani na północy, ani na południu.

Jednakże skupiska ani-niei rozciągają się dalej w częściach południa, przy czym 14% mieszkańców Gloucestershire i 12% mieszkańców Essex nie ma poczucia, że ​​miejsce zamieszkania nie leży ani na północy, ani na południu.

Być może wskazuje to na ich odrębną tożsamość: 10% mieszkańców Kornwalii, najbardziej wysuniętego na południe hrabstwa Anglii, uważa się za osobę niebędącą częścią południowej Anglii.

Odkrycia mogą w końcu rozstrzygnąć szalejącą debatę na temat tego, gdzie leży podział północ-południe, która według niektórych sięga czasów Wikingów.

W badaniach próbowano definitywnie określić siłę napędową bariery geograficznej, którą można dostrzec w zdrowiu, ubóstwie, nierówności, cenach domów, wzorcach głosowania w polityce i inwestycjach publicznych, ale nie udało im się to.

Subiektywna debata może być zarówno przedmiotem poważnych analiz, jak i lekkich żartów.

Niektórzy nawet twierdzili, że różnica polega na tym, że „cześć” staje się „okiem do góry”.

Inni Uwierz, że wszystko zależy od tego, z jakim dodatkiem lubisz chipsy: sosem curry czy keczupem.

Chociaż istnieje szkoła myślenia, która wierzy, że granica jest narysowana w miejscach, gdzie na głównych ulicach częściej znajduje się piekarnia Greggs i Pret A Manger.

Source link