SPonad tysiąc widzów, którzy pojawili się na czwartkowym popołudniowym meczu hokejowym na zachodnich przedmieściach Mediolanu, mogło rzucić okiem na bilet Partii Republikańskiej na rok 2028, kiedy wiceprezydent USA JD Vance i sekretarz stanu Marco Rubio uczestniczyli w otwarciu igrzysk olimpijskich kobiet w Stanach Zjednoczonych. Z jednym meczem hokejowym już przełożony z powodu norowirusaOrganizatorom igrzysk olimpijskich można było wybaczyć nadzieję uniknięcia kolejnych nagłych fal nudności na drugim lodowisku po drugiej stronie miasta.
Vance przebywa we Włoszech, aby przewodniczyć oficjalnej delegacji USA podczas piątkowej ceremonii otwarcia, dołączą do niego jego żona, druga dama Usha Vance, Rubio i miliarder Tilman Fertitta, ambasador USA we Włoszech i właściciel drużyny Houston Rockets z NBA. Grupa oglądała czwartkowy mecz z drugiego i trzeciego rzędu na środkowym lodowisku za stolikiem strzeleckim wraz z siostrami hokejowymi, zdobywczyniami złotych medali olimpijskich, Jocelyne Lamoureux-Davidson i Monique Lamoureux-Morando.
Być może to około czterdziestu agentów tajnych służb Stanów Zjednoczonych tworzących wokół imprezy Vance’a coś w rodzaju rzymskiego testudo złagodziło potencjalny negatywny odbiór. Bardziej prawdopodobne, że było to o wiele bardziej uwodzicielskie zjawisko powagi celebryty. Prawie wszyscy w zasięgu wzroku wiceprezydenta – w tym wolontariusze, pracownicy areny, prywatna ochrona i pracujące media – zdawały się mieć podniesiony telefon i nagrywać moment, gdy docierał na swoje miejsce.
Delegacja olimpijska Stanów Zjednoczonych w Mediolanie – w skład której wchodzą także organizatorzy zaangażowani w planowanie Zimowych Igrzysk w Utah w 2034 r. – przyjmuje, co urzędnicy prywatnie określają jako wzmożoną postawę dyplomatyczną, mając świadomość, że igrzyska pełnią zarówno funkcję wydarzenie sportowe i globalna scena polityczna.
Oczekuje się, że zarówno Vance, jak i Rubio będą obecni na piątkowej ceremonii otwarcia na San Siro. Przedstawiciele igrzysk po cichu wyrazili nadzieję, że ceremonia przebiegnie bez politycznych demonstracji skierowanych przeciwko amerykańskim sportowcom i działaczom.
Część tych obaw wynika z Włoska reakcja polityczna na doniesienia że analitycy powiązani z agencją wchodzącą w skład amerykańskiej struktury egzekwowania prawa imigracyjnego będą obecni na Igrzyskach w charakterze doradców. Minister spraw wewnętrznych Włoch Matteo Piantedosi powiedział, że pracownicy ci nie będą pełnić żadnej roli organów ścigania na włoskich ulicach, odrzucając krytykę dotyczącą ich obecności jako motywowaną politycznie.
Wszelkie obawy, że widzowie będą drwić z Gwiaździstego Sztandaru, zostały w rzeczywistości dyskusyjne w czwartkowe popołudnie. Żaden hymn nie został zagrany przed meczem rundy wstępnej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Czechami. Gdyby tak było, Vance prawdopodobnie by ich nie zauważył; przybył w połowie pierwszej lekcji.
Mniej jasne było, czy DJ na arenie miał trochę zabawy, gdy na chwilę przed tym, jak Stany Zjednoczone w swoich jasnoniebieskich koszulkach wyszły na lód w stylu techno, hymnu kampanii Trumpa, YMCA.
Niedługo po tym, jak drużyna amerykańska zajęła swoje miejsca, Vance wstał i zaczął klaskać, gdy Alex Carpenter strzelił pierwszego gola dla Amerykanów. Free Bird Lynyrd Skynyrd rozległ się po całym nagłośnieniu areny, podczas gdy amerykańscy fani stali i machali flagami.
Oczekiwania dotyczące głośnej reakcji tłumu na wpływową obecność polityczną w dużej mierze się nie spełniły. Posiadacze biletów nie zareagowali zbyt mocno, gdy Vance i Rubio wśliznęli się na trybuny w połowie pierwszej kwarty. W pewnym momencie widziano Vance’a, który cicho przyłączał się do fanów i skandował „USA! USA! USA!”
Na lodzie Amerykanie wydawali się w dużej mierze nieświadomi wydarzeń rozgrywających się za nimi. Weteran, napastnik Hilary Knight powiedziała później ona i jej koledzy z drużyny nie zauważyli przybycia Vance’a.
Przez dłuższy czas dzień bardziej przypominał teatr olimpijski niż geopolitykę. W czwartek Vance i jego żona przybyli do Mediolanu przed piątkową ceremonią otwarcia. Jak poinformowało biuro wiceprezydenta, podczas wizyty ma on spotkać się z premier Włoch Giorgią Meloni.
Vance przybył ubrany w niebieską kurtkę zapinaną na zamek z naszywką z flagą USA na rękawie i został przywitany przez Fertittę na płycie lotniska Malpensa. Usha Vance miała na sobie biały polar z gwiazdami i paskami na plecach obok kół olimpijskich. Na nagraniu telewizyjnym widać, jak para zostaje powitana przez grupę amerykańskich sportowców czekających w pobliżu, a kilku z nich bije brawo, gdy wysiadają z samolotu.
W rozmowie wkrótce potem ze sportowcami Vance określił igrzyska olimpijskie jako rzadki czynnik jednoczący kraj, mówiąc zawodnikom, że popierają ich Amerykanie z całego spektrum politycznego. „Cały kraj – Demokraci, Republikanie, Niezależni – wszyscy wam kibicujemy” – powiedział. „Kibicujemy Ci i wiemy, że sprawisz, że będziemy dumni”.
Zażartował, że chociaż druga dama nie jest typową fanką sportu, co dwa lata całkowicie pochłania ją igrzyska olimpijskie i nalega, aby oglądały je razem, co, jego zdaniem, było prawdą, odkąd zaczęli się spotykać. Zasugerował, że ta anegdota odzwierciedla zdolność igrzysk do przyciągania uwagi ludzi, którzy w przeciwnym razie nie zwracaliby uwagi na sport.
Niedługo potem do pary dołączył Rubio. Przed wyjazdem na spotkania olimpijskie i zwiedzanie obiektów grupa robiła sobie przerwę na zdjęcia.
Wcześniej tego dnia Vance spotkał się także z członkami kilku amerykańskich drużyn narciarstwa dowolnego, witając się indywidualnie ze sportowcami, zawieszając na szyjach kilku osobom legitymacje i pytając, skąd pochodzą. Powiedział sportowcom, że w ostatnich latach zaczął jeździć na nartach i zapytał, co najbardziej ekscytuje ich przed startem w igrzyskach. Po krótkich rozmowach grupa pozowała do zdjęć.
Później tego popołudnia na arenie cała uwaga skupiała się na hokeju. Amerykanki kontrolowały grę na początku meczu przeciwko Czechom, wpychając posiadanie piłki głęboko w strefę ofensywną i wytwarzając ciągłą presję, zanim zakończyły się zwycięstwem 5:1. Vance, siedzący z żoną i trójką dzieci, na przemian obserwował lód i przyglądał się tłumowi, przybierając postawę wizytującego dygnitarza świadomego, że jest obserwowany niemal tak uważnie, jak sam mecz.


















