Irański raper, który brał udział w protestach w kraju, opisał „masakrę na ulicach”, sugerując, że sprowadzono zagraniczne siły, aby stłumić protesty.
Meraj Tehrani, która mieszka w Wielkiej Brytanii, powiedziała międzynarodowemu korespondentowi Sky News Aleksa Rossiego wrócił do Iran na początku stycznia, kiedy w całym kraju wybuchały demonstracje.
Początkowo motywowane trudnościami gospodarczymi kraju, demonstracje przybrały na sile i stanowią wyzwanie dla samego rządzącego reżimu, co prowadzi do przemocy na ulicach.
Najnowsze informacje z Iranu: Chamenei przyznaje, że w protestach zginęło tysiące ludzi
W sobotę najwyższy przywódca Iranu Ali Chameni przyznał, że w protestach zginęło „kilka tysięcy osób”.
Według najnowszych danych amerykańska grupa informacyjna Human Rights Activists News Agency podała, że zweryfikowała liczbę 3090 ofiar śmiertelnych, w tym 2885 protestujących, w wyniku demonstracji i późniejszych tłumień.
Tehrani powiedział Sky News: „Na początku myślę, że rząd nie wierzył, że tak wiele osób wyjdzie, był zaskoczony”.
Powiedział, że internet szybko się wyłączył po pojawieniu się „milionów” ludzi.
Muzyk powiedział, że ludzie z różnych środowisk wzywają do zmian, opisując kraj jako przechodzący całkowitą transformację.
„Nigdy nie widziałem takiego nastroju w Iranie” – powiedział. „Wszyscy byli zjednoczeni, wszyscy mieli nadzieję: «To jest ten czas». Wszyscy po raz pierwszy razem śpiewali”.
Powiedział, że widział, jak władze użyły nieśmiercionośnych kul i gazu łzawiącego, ale potem stwierdził, że przemoc nasiliła się.
„W piątkowy wieczór (9 stycznia) właśnie wtedy rozpoczęła się większość zabójstw” – powiedział Tehrani.
Powiedział, że to było wtedy, gdy wyszła straż rewolucyjna, „wtedy wszystko stało się poważne” i doszło do „masakry na ulicach”.
Opisując film, który widział, przedstawiający „strzelanie i zabijanie ludzi przez kule”, powiedział, że ciała „pozostawiano na ulicy, aby inni mogli je obejrzeć, więc wpadają w panikę i strach. Jest to dla nich lekcja: „Będziecie następni, jeśli wyjdziecie na ulicę”… Jeśli wyjdziecie i zademonstrujecie ponownie, będziecie jak ten facet, ta dama, ta kobieta, ten dzieciak.
Powiedział także, że do przypadkowego strzelania do protestujących używano „karabinów maszynowych”.
Tehrani wyraził przekonanie, że obce siły – w tym iracka milicja i Ludowe Siły Mobilizacyjne w Iraku – zostały sprowadzone przez reżim w celu powstrzymania protestów.
Powiedział: „Dlatego wiedzą, jak walczyć (strzelać) w głowy i klatkę piersiową, głowy i klatkę piersiową”.
Opisał strażników dokonujących zabójstwa jako „innych” od zwykłych strażników.
Powiedział: „W każdym narodzie liczy się życie jednej osoby, a tysiące ludzi zostało zabitych w bardzo agresywny sposób”.
Opisując dni reżimu jako policzone, być może „mniej niż dwa miesiące”, powiedział, że Iran poczuł się zawiedziony przez społeczność międzynarodową i pytając: „Gdzie jest Unia Europejska? Gdzie jest Keir Starmer? Nigdy nie widziałem, żeby złożył jakiekolwiek oświadczenie”.
Jeśli chodzi o tych, którzy wyszli protestować po wtorkowym oświadczeniu prezydenta USA Donalda Trumpa o poparciu, stwierdził, że Irańczycy poczuli się „trochę zawiedzeni, ale mamy nadzieję”.
Tehrani powiedział, że otrzymał w mediach społecznościowych wiadomości z pogróżkami i oświadczył, że nie wróci do Iranu, dodając: „Jeśli wrócę, złapią mnie i powieszą”.
👉Słuchaj The World z Richardem Engelem i Yaldą Hakim w aplikacji do podcastów👈
Mimo to powiedział, że będzie głosem swojego narodu, mówiąc: „Cały świat musi nas zrozumieć i usłyszeć. Jak możemy być terrorystami? Chcemy po prostu lepszego życia. Chcemy po prostu wolności”.
W komentarzach irańskich mediów państwowych irański ajatollah Ali Chamenei oskarżył „osoby powiązane z Izraelem i USA” o spowodowanie „ogromnych zniszczeń” i zabicie „kilku tysięcy” podczas zamieszek.
Wcześniej w X Chamenei oświadczył, że uważa prezydenta Trumpa za odpowiedzialnego za „ofiary, szkody i oszczerstwa, które rzucał pod adresem narodu irańskiego” podczas protestów.
Powiedział, że przyczyną niedawnych niepokojów jest „amerykański bunt”, którego celem „jest połknięcie Iranu”.
„Naród irański przełamał grzbiet buntu; musi także złamać grzbiet buntowników” – powiedział.
„Nie prowadzimy kraju do wojny, ale nie porzucimy też krajowych i międzynarodowych przestępców amerykańskiego buntu”.


















