New York Rangers wciąż znajdują nowe sposoby na przegrywanie meczów hokejowych.
Pomimo tego, że w pewnym momencie prowadzili trzema bramkami, Rangersi we wtorek wieczorem ponieśli bolesną porażkę po dogrywce 5:4 z Dallas Stars.
Rangersi szybko strzelili trzy gole w pierwszej kwarcie i objęli zdecydowane prowadzenie 3:0. Dwie z bramek zdobył Alexis Lafrenière, który nie trafił do siatki od 8 grudnia, kiedy wreszcie udało mu się odzyskać pewność siebie.
Jednak pomimo tych trzech szybkich bramek problemy w defensywie Rangersów były bardzo powszechne i ostatecznie ich dogonili.
W połowie drugiej tercji poduszka trzech bramek Nowego Jorku całkowicie wyparowała i Stars zremisowali na 3:3.
Co gorsza, Filip Chytil doznał tajemniczej kontuzji górnej części ciała, która zmusiła go do opuszczenia boiska po 40 minutach.
Peter Laviolette potwierdził, że Chytil jest poddawany ocenie.
W trzeciej kwarcie Rangersi odpuścili i zaczęli grać swój najlepszy hokej. Jako jednostka walczyli dzielnie i wyglądali niemal jak zupełnie inna drużyna.
Bramka Vincenta Trochecka w przewadze zapewniła Rangersom prowadzenie w końcówce trzeciej tercji. Fani w Madison Square Garden wrzeszczeli i w Nowym Jorku wreszcie wszystko wydawało się w porządku, dopóki tak nie było.
Rangersi stracili kolejne prowadzenie w końcowej fazie tej tercji i ostatecznie przegrali w dogrywce, co oznaczało miażdżący wieczór dla Blueshirts.
Bez względu na to, jak dobrze Rangersi grali w poszczególnych momentach meczu, niewybaczalna jest utrata takiej przewagi na własnym lodowisku.
„Wychodzisz z bramki, prowadzisz u siebie 3:0 i nie wygrywasz meczu hokejowego. Popełniłeś wystarczająco dużo błędów w defensywie, że nie jesteś z tego zadowolony” – powiedział Laviolette.
Po raz kolejny Rangersi po prostu zrezygnowali ze zbyt wielu ataków na nieparzystych zawodników, co kosztowało ich to bardzo wiele.
„To pięciu facetów, może trochę nie w humorze” – powiedział Adam Fox. „Brak komunikacji jest tam bardzo poważnym problemem. Oczywiście chcemy stwarzać okazje, ale jednocześnie nie chcemy, aby sytuacja się odwróciła.
Rangersi mieli wspaniałą szansę na zwycięstwo w wielkim stylu i dodanie bardzo potrzebnego impetu, ale zamiast tego wyszli jeszcze bardziej zdemoralizowani niż wcześniej.
Rangersi wrócą do akcji w czwartkowy wieczór przeciwko New Jersey Devils.


















