Przełomowy lek na chorobę Alzheimera daje nową nadzieję pacjentom z demencją, a babcia ze Gold Coast doświadcza niezwykłych wyników, gdy została jedną z pierwszych Australijek, które wypróbowały to leczenie.
Ruth Talbot (77 l.) cierpi na chorobę Alzheimera i co miesiąc jeździ do kliniki w Gold Coast na wlewy donanemabu – nowo zatwierdzonego leku, który pomaga złagodzić skutki choroby.
„Teraz w pewnym sensie przeprogramowujemy nasze życie, ponieważ nagle chcę robić różne rzeczy” – powiedział Talbot.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: Nowy lek dający nadzieję pacjentom z chorobą Alzheimera.
Babcia, która kiedyś podróżowała po świecie z mężem Alanem, korzystając z wakacji i rejsów statkiem, została zdiagnozowana w zeszłym roku i szybko stała się jedną z pierwszych w kraju, które uzyskały dostęp do nowego leczenia.
„Wróciłam do krainy żywych. Nagle uświadomiłam sobie, że wszystko jest jasne” – powiedziała.
Donanemab działa poprzez zjadanie płytki nazębnej nagromadzonej w mózgu pacjenta, co powoduje poprawę jasności myślenia.
Skany mózgu Talbota pokazują dramatyczny wpływ leczenia. Płytka na jej mózgu, zaznaczona na skanach na czerwono, prawie całkowicie zniknęła już po sześciu miesiącach leczenia.




„Na początku zmagała się z dużym obciążeniem chorobami. Reakcja na nią była niezwykła” – powiedział dr Michael Leihy z Centrum Pamięci.
Jednak lek nie jest odpowiedni dla każdego. Potencjalne skutki uboczne obejmują krwawienie i obrzęk mózgu, a aby kwalifikować się do badania, pacjenci muszą znajdować się we wczesnym stadium choroby Alzheimera.
Największym wyzwaniem jest obecnie udostępnienie leczenia większej liczbie Australijczyków.
Tylko kilka specjalistycznych klinik ma zezwolenie na podawanie leku, a regularne wlewy kosztują 5000 dolarów miesięcznie.


Lek został wcześniej odrzucony z powodu umieszczenia go w programie świadczeń farmaceutycznych.
„Myślę, że to niezwykle istotne. I cokolwiek jeszcze pozostało, jest lepszej jakości niż byłoby” – powiedział Talbot.
Przełom nastąpił, gdy demencja stała się największym zabójcą Australii, co sprawia, że dążenie do większej dostępności staje się coraz pilniejsze.

















