Gitarzysta Grateful Dead i członek założyciel W sobotę w wieku 78 lat zmarł Bob Weir – poinformowało jego oficjalne konto na Instagramie.

W poście ujawniono, że Weir odszedł po walce spokojnie, w otoczeniu rodziny i przyjaciół rak i ostatecznie ulegając podstawowym problemom z płucami.

„Z głębokim smutkiem dzielimy się śmiercią Bobby’ego Weira. Przeszedł spokojną przemianę, otoczony bliskimi, po tym, jak odważnie pokonał raka, tak jak tylko Bobby mógł. Niestety, zachorował na choroby płuc” – czytamy w wiadomości.

„Bobby na zawsze pozostanie siłą przewodnią, którego wyjątkowy kunszt odmienił amerykańską muzykę” – dodał w oświadczeniu. „Jego twórczość nie tylko wypełniła pokoje muzyką; to ciepłe światło słoneczne napełniło duszę, budując społeczność, język i poczucie rodziny, które niosą ze sobą pokolenia fanów.

„Każdy zagrany przez niego akord, każde słowo, które zaśpiewał, było integralną częścią tkanych przez niego historii. Było zaproszenie: czuć, zadawać pytania, wędrować i przynależeć.

U Weira zdiagnozowano raka zeszłego lata, na krótko przed wystąpieniem jako główna gwiazda serii występów w Golden Gate Park w San Francisco.

W wieku 78 lat zmarł gitarzysta i założyciel Grateful Dead, Bob Weir, wiadomość potwierdzona w oświadczeniu na jego oficjalnym koncie na Instagramie.

W wieku 78 lat zmarł gitarzysta i założyciel Grateful Dead, Bob Weir, wiadomość potwierdzona w oświadczeniu na jego oficjalnym koncie na Instagramie.

W poście ujawniono, że Weir odszedł spokojnie, w otoczeniu rodziny i przyjaciół, po walce z rakiem i ostatecznie pokonaniu podstawowych problemów z płucami; (Weira w 1970)

W poście ujawniono, że Weir odszedł spokojnie, w otoczeniu rodziny i przyjaciół, po walce z rakiem i ostatecznie pokonaniu podstawowych problemów z płucami; (Weira w 1970)

Zeszłego lata, na krótko przed wystąpieniem jako główna gwiazda serii występów w Golden Gate Park w San Francisco, u Weira zdiagnozowano nowotwór. (Poza Grateful Dead na rogu 20th i Connecticut w Potrero Hill, San Francisco, Kalifornia, około 1965. Od lewej do prawej: Phil Lesh, Jerry Garcia (1942 - 1995), Ron „Pigpen” McKernan (1946 - 1973), Bob Weir i Bill Kreutzmann)

Zeszłego lata, na krótko przed wystąpieniem jako główna gwiazda serii występów w Golden Gate Park w San Francisco, u Weira zdiagnozowano nowotwór. (Poza Grateful Dead na rogu 20th i Connecticut w Potrero Hill, San Francisco, Kalifornia, około 1965. Od lewej do prawej: Phil Lesh, Jerry Garcia (1942 – 1995), Ron „Pigpen” McKernan (1946 – 1973), Bob Weir i Bill Kreutzmann)

Jego muzyczna podróż rozpoczęła się w wieku zaledwie 16 lat, kiedy wszedł do sklepu muzycznego w Palo Alto przy dźwiękach banjo i według doniesień poznał Jerry’ego Garcię, który brzdąkał w środku.

Para grała razem przez cały wieczór, co zapoczątkowało powstanie The Grateful Dead wraz z Ronem „Pigpenem” McKernanem, Philem Leshem i Billem Kreutzmannem – pięciu założycieli zespołu.

Weir urodził się jako Robert Hall Weir w San Francisco 16 października 1947 roku i został adoptowany jako niemowlę.

Jak wynika z doniesień, dorastał w Bay Area, zmagając się z niezdiagnozowaną dysleksją i problemami behawioralnymi.

Zaczął grać na gitarze w wieku 13 lat i występował w lokalnych klubach folkowych.

W 1965 roku poznał Garcię w sklepie muzycznym w Palo Alto i obaj utworzyli Uptown Jug Champions Mother McCree, którzy później przekształcili się w Warlocks, a ostatecznie w Grateful Dead.

Weir na krótko opuścił zespół w 1968 roku, ale powrócił, aby nadal tworzyć mieszankę country-rocka i muzyki improwizowanej.

„Z głębokim smutkiem dzielimy się śmiercią Bobby’ego Weira. Przeszedł spokojną przemianę, otoczony bliskimi, po tym, jak odważnie pokonał raka, tak jak tylko Bobby mógł. Niestety, zdiagnozowano u niego podstawowe problemy z płucami” – czytamy w wiadomości; (LR: Bob Weir, Bill Kreutzmann, Jerry Garcia, Phil Lesh w 1968)

„Z głębokim smutkiem dzielimy się śmiercią Bobby’ego Weira. Przeszedł spokojną przemianę, otoczony bliskimi, po tym, jak odważnie pokonał raka, tak jak tylko Bobby mógł. Niestety, zdiagnozowano u niego podstawowe problemy z płucami” – czytamy w wiadomości; (LR: Bob Weir, Bill Kreutzmann, Jerry Garcia, Phil Lesh w 1968)

W 1965 roku poznał Garcię w sklepie muzycznym Palo Alto i obaj utworzyli Uptown Jug Champions Mother McCree, którzy później stali się Czarnoksiężnikami, a ostatecznie Grateful Dead; (Bill Kreutzman (koszula w paski), Jerry Garcia (czarna koszula i marynarka), Mickey Hart (

W 1965 roku poznał Garcię w sklepie muzycznym Palo Alto i obaj utworzyli Uptown Jug Champions Mother McCree, którzy później stali się Czarnoksiężnikami, a ostatecznie Grateful Dead; (Bill Kreutzman (koszula w paski), Jerry Garcia (czarna koszula i marynarka), Mickey Hart (koszulka „God is Sound”), Phil Lesh (biały T-shirt), Bob Weir (bluza Duke) i Brent Mydland w 1979 r.)

Jego muzyczna podróż rozpoczęła się w wieku zaledwie 16 lat, kiedy wszedł do sklepu muzycznego w Palo Alto, podążając za dźwiękami banjo i spotkał Jerry'ego Garcię, który brzdąkał w środku; (Phil Lesh (po lewej) i Bob Weir w 1993 r.)

Jego muzyczna podróż rozpoczęła się w wieku zaledwie 16 lat, kiedy wszedł do sklepu muzycznego w Palo Alto, podążając za dźwiękami banjo i spotkał Jerry’ego Garcię, który brzdąkał w środku; (Phil Lesh (po lewej) i Bob Weir w 1993 r.)

Weir urodził się jako Robert Hall Weir w San Francisco 16 października 1947 r. i został adoptowany jako niemowlę; (na zdjęciu 1997)

Weir urodził się jako Robert Hall Weir w San Francisco 16 października 1947 r. i został adoptowany jako niemowlę; (na zdjęciu 1997)

Po śmierci współzałożyciela Rona „Pigpena” McKernana w 1972 roku Weir przejął większą rolę wokalisty i autora tekstów.

Wydał solowe albumy, w tym Ace i Heaven Help the Fool, i występował z kilkoma pobocznymi projektami, w tym Kingfish, Bob Weir Band, Bobby and the Midnites, RatDog, Furthur i The Other Ones.

Przyjął także role przywódcze w zespole, pomagając wyznaczyć jego kierunek po wyzwaniach zdrowotnych i uzależnieniach Garcii.

Po nagłej stracie Garcii, który zmarł na atak serca w 1995 roku w wieku 53 lat, Weir kontynuował działalność koncertową i nagrywanie.

Stał na czele RatDog, długotrwałego projektu, który łączył podstawowe elementy Grateful Dead z oryginalnym materiałem, a później zaczął śpiewać piosenki Garcii z różnymi składami po Dead, w tym Other Ones, the Dead i Furthur.

W 2013 roku Weir upadł podczas występu w Furthur, a rok później spotkania z RatDog zostały odrzucone, ponieważ później przyznał, że zmaga się z uzależnieniem od leków przeciwbólowych na receptę.

W końcu powrócił na światło dzienne, ponownie spotykając się z innymi ocalałymi, Mickeyem Hartem i Billem Kreutzmannem, podczas koncertów Fare Thee Well z okazji 50. rocznicy powstania Grateful Dead w 2015 roku.

To święto doprowadziło do powstania Dead & Company, a John Mayer dołączył do Weir, Hart, Kreutzmann i wieloletnich współpracowników Dead.

W 2013 roku Weir upadł podczas występu w Furthur, a w następnym roku randki z RatDog zostały odrzucone, ponieważ później przyznał, że zmaga się z uzależnieniem od leków przeciwbólowych na receptę; (Weir, Bobby Keys z The Rolling Stones i Grace Potter z Grace Potter and the Nocturnals występują w 2012 roku)

W 2013 roku Weir upadł podczas występu w Furthur, a w następnym roku randki z RatDog zostały odrzucone, ponieważ później przyznał, że zmaga się z uzależnieniem od leków przeciwbólowych na receptę; (Weir, Bobby Keys z The Rolling Stones i Grace Potter z Grace Potter and the Nocturnals występują w 2012 roku)

Taylor Swift pozowała z Weirem na 67. ceremonii rozdania nagród Grammy w 2025 roku

Taylor Swift pozowała z Weirem na 67. ceremonii rozdania nagród Grammy w 2025 roku

Grupa wprowadziła katalog zespołu w nową erę, kończąc trwającą dekadę trasę koncertową „Final Tour” w 2023 roku i liczne rezydencje w Las Vegas’ Sphere.

W grudniu 2024 roku, po śmierci basisty Phila Lesha dwa miesiące wcześniej, Weir i pozostali członkowie zostali uhonorowani w Kennedy Center.

Jego ostatni występ miał miejsce w sierpniu, kiedy Dead & Company był główną gwiazdą trzech występów w Golden Gate Park z okazji 60. rocznicy Grateful Dead.

Oświadczenie ogłaszające jego śmierć podkreśliło jego długoterminową wizję dziedzictwa zespołu: „Nie ma tu ostatniej kurtyny, niezupełnie… Często mówił o 300-letnim dziedzictwie, zdeterminowany, aby śpiewnik przetrwał długo po nim.

„Niech to marzenie przetrwa w przyszłych pokoleniach Martwych Głow”.

Source link